Poniedziałek 26.04.2021

Szkody spowodowane promieniowaniem w Czarnobylu „nie przeszły na dzieci”

Nie ma „dodatkowych uszkodzeń DNA” u dzieci urodzonych przez rodziców, którzy byli narażeni na promieniowanie po katastrofie elektrowni jądrowej w Czarnobylu ‒ wynika z badań opublikowanych na łamach czasopisma Science.



fot. shutterstockfot. shutterstock

Jest to zgodne z pierwszym badaniem, które miało na celu przesiew genów dzieci, których rodzice byli zaangażowani w sprzątanie po wypadku jądrowym. Wszyscy uczestnicy badania, poczęci po katastrofie i urodzeni w latach 1987-2002, przeszli badanie przesiewowe całego genomu. Badanie nie wykazało mutacji, które byłyby związane z ekspozycją rodzica na radioaktywne promieniowanie.  
Wielu pracowników, znanych jako likwidatorzy, zostało werbowanych do pomocy w masowej operacji porządkowej po wypadku jądrowym w 1986 roku. Profesor Gerry Thomas z Imperial College w Londynie spędził dziesięciolecia na badaniu biologii raka, zwłaszcza guzów, które są powiązane z uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem. Wyjaśnił, że to nowe badanie było pierwszym, które wykazało, że „nawet gdy ludzie byli narażeni na stosunkowo wysokie dawki promieniowania ‒ w porównaniu z promieniowaniem tła ‒ nie miało to żadnego wpływu na ich przyszłe dzieci”.

Nowe badanie zostało przeprowadzone przez prof. Meredith Yeager z US National Cancer Institute (NCI) w Maryland. Profesor skupiła się na dzieciach pracowników, którzy zostali wezwani do pomocy przy sprzątaniu silnie zanieczyszczonej strefy wokół elektrowni jądrowej, a także dzieciach ewakuowanych z opuszczonego miasta Prypeć i innych osad w 70-kilometrowej strefie wokół niego.

Jeden z czołowych badaczy, dr Stephen Chanock, również z NCI, wyjaśnił, że zespół badawczy rekrutował całe rodziny, aby naukowcy mogli porównać DNA matki, ojca i dziecka. „Tutaj nie patrzymy na to, co stało się z tymi dziećmi, które były [w łonie matki] w czasie wypadku; patrzymy na coś, co nazywa się mutacjami de novo”. To są nowe mutacje w DNA ‒ pojawiają się losowo w komórce jajowej lub plemniku. W zależności od tego, gdzie w planie genetycznym dziecka pojawi się mutacja, może ona nie mieć żadnego wpływu na zdrowie lub może być przyczyną choroby genetycznej.”

Przed katastrofą w Prypeci mieszkało 50 tysięcy osób „W każdym pokoleniu występuje około 50-100 tych mutacji, i są one przypadkowe” ‒ wyjaśnia dr Chanock. „W pewnym sensie są one budulcem ewolucji. W ten sposób nowe zmiany są wprowadzane w populacji po narodzinach. „Przyjrzeliśmy się genomom matek i ojców, a następnie dziecku. Spędziliśmy dodatkowe dziewięć miesięcy, szukając jakiegokolwiek sygnału, w liczbie tych mutacji, który był związany z narażeniem rodziców na promieniowanie. Niczego nie znaleźliśmy”. Co to oznacza?

Naukowcy twierdzą, że wpływ promieniowania na organizm rodzica nie ma wpływu na dzieci, które poczną w przyszłości. „Jest wielu ludzi, którzy bali się mieć dzieci po zrzuceniu bomb atomowych [w Nagasaki i Hiroszimie]” - powiedział prof. Thomas w rozmowie z BBC News. „I ludzi, którzy bali się mieć dzieci po wypadku w Fukushimie, ponieważ myśleli, że ich dziecko będzie dotknięte promieniowaniem, na które byli narażeni. „Jeśli pokażemy, że nie ma efektu, miejmy nadzieję, że uda nam się złagodzić ten strach”.
Ekologia.pl (JS)

Bibliografia

  1. “https://www.bbc.com/news/science-environment-56846728”; data dostępu: 2021-04-26
  2. “https://edition.cnn.com/2021/04/23/health/chernobyl-radiation-intl-scli/index.html”; data dostępu: 2021-04-26
Ocena (3.7) Oceń:
Pasaż zakupowy