Środa 25.09.2019

Uciążliwe inwestycje bliżej naszych domów

Coraz trudniej będzie walczyć z przedsięwzięciami szkodzącymi ludziom i środowisku. Od 24 września 2019 roku duże fermy futrzarskie, chlewnie czy spalarnie odpadów będą mogły powstawać w pobliżu naszych domów.



fot. shutterstockfot. shutterstock

Uchwalona 19 lipca br. w ekspresowym tempie nowelizacja ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania z dniem 24 września weszła w życie.
Co to oznacza w praktyce? Dzięki niej łatwiej będzie można budować uciążliwe inwestycje. Najbardziej istotne zmiany dotyczą definicji obszaru, na który oddziałuje przedsięwzięcie. Nowelizacja ustawy umożliwia powstawanie uciążliwych przedsięwzięć w odległości 100 m od domów, tym samym zmniejszając obszar, o którym można mówić, że jest dotknięty inwestycją. Dziś są to „działki przylegające bezpośrednio do działek, na których ma być realizowane przedsięwzięcie”. Zgodnie z nowelą ma być nim zaś „przewidywany teren, na którym będzie realizowane przedsięwzięcie oraz obszar znajdujący się w odległości 100 m od granic tego terenu”. To może znaczyć, że nawet właściciel domu, który sąsiaduje z działką, na której powstanie inwestycja, nie będzie miał prawa udziału w postępowaniu, bo inwestycja znajduje się w odległości 102 metrów od domu.

Już teraz uciążliwe inwestycje ‒ fermy zwierząt futerkowych, ubojnie, masowe kurniki, garbarnie czy składowiska odpadów ‒  przysparzają obywatelom mnóstwa kłopotów. „Ludzie, którzy przychodzą na spotkania z RPO, skarżą się na odór. Na opary, które docierają nawet na odległość kilku kilometrów. Na ogromne ilości much i gryzoni, które żywią się odpadami z ubojni. Na szum i hałas. Na to, że przyroda wokół obumiera, a ludzie chorują” ‒ czytamy na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zmiana prawa osłabia także jakość procedury oceny oddziaływania inwestycji na środowisko dla ułatwienia i obniżenia kosztów inwestycyjnych. Zgodnie z ustawą mieszkańcom trudniej będzie dowiadywać się o przebiegu sprawy, także mniej mieszkańców będzie mogło reagować na problem, a obywatele, którzy będą mieli prawo reagować, ale z niego nie skorzystają, bo np. za późno się o nim dowiedzą, stracą prawo do żądania wznowienia postępowania.

Innego zdania jest Ministerstwo Środowiska. Według rządu nowe przepisy mają usprawnić postępowania administracyjne i skrócić procedury związane z realizacją inwestycji, w tym z uzyskiwaniem decyzji środowiskowych.

– W wyniku zmiany aktualnych rozwiązań prawnych następuje rezygnacja z ustalania kręgu stron na podstawie podziału geodezyjnego terenu (granic działek ewidencyjnych). (…) Wprowadzone rozwiązanie zapobiegnie sztucznemu ustalaniu kręgu stron postępowania w oparciu o podział geodezyjny terenu, w tym obserwowanemu dotąd celowemu podziałowi działek ewidencyjnych z zamiarem wyłączenia sąsiadów z udziału w postępowaniu – powiedział „Rzeczpospolitej” Aleksander Brzózka z Ministerstwa Środowiska.
Ustawę krytykują m.in. organizacje ekologiczne, które nazywają ją lex inwestor.

„Nie ma wątpliwości, że beneficjentami nowego prawa będą prezesi wielkich korporacji i przedsiębiorstw, nastawionych jedynie na zysk. Ofiarami – przyroda, nasze zdrowie i jakość naszego najbliższego otoczenia. Będziemy bezsilni, ponieważ prawo zwiąże nam ręce i założy knebel – komentuje Sylwia Szczutkowska z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot.
Ekologia.pl

Bibliografia

  1. “https://pracownia.org.pl/pracownia-aktualnosci/474-senat-rp-za-biznesem-czy-ludzmi-i-przyroda#xsid=a62e_5hEmqt”; data dostępu: 2019-09-25
  2. “https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-prosi-prezydenta-o-zawetowanie-noweli-ustawy-%E2%80%9Esrodowiskowej%E2%80%9D”; data dostępu: 2019-09-25
  3. “https://www.rp.pl/Budowa-i-remont/308019879-Uciazliwe-inwestycje-zbyt-blisko.html”; data dostępu: 2019-09-25
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy