Wtorek 13.04.2021

Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi „krąży po całym świecie”

Według badań unoszących się w powietrzu cząstek plastiku, zanieczyszczenie mikroplastikami „krąży po spirali wokół globu”.  Ten mikroskopijny cykl plastyczny, który działa jak każdy inny cykl środowiskowy - przenosi się z oceanów, w powietrze, na ląd i z powrotem do oceanów.



fot. shutterstockfot. shutterstock
Naukowcy twierdzą, że nasze działania antropogeniczne doprowadziły do powstania nowego cyklu plastycznego, podobnego do naturalnych procesów, takich jak obieg węgla czy wody, tylko, że podczas tego cyklu to plastik przemieszcza się przez atmosferę, oceany i ląd. Rezultatem jest „plastyfikacja” planety ‒ powiedział jeden z naukowców.  Na przykład maleńkie cząsteczki plastiku mogą zostać przetransportowane do lodowca, tam zamarznąć, a następnie stopić się i spłynąć rzeką do jeziora, gdzie mogą pojawić się silne wiatry i przenieść je z powrotem do atmosfery. Cząsteczki mogą ostatecznie zostać skonsumowane przez człowieka, a następnie usunięte do strumienia ścieków, a stamtąd można je zastosować na polu uprawnym.
Analiza wskazuje, że zanieczyszczenie plastikiem jest jednym z najpilniejszych problemów środowiskowych XXI wieku. Miliardy ton plastiku wyrzucone do oceanów i lądu i rozpadające się na drobne kawałki są wyrzucane z powrotem w powietrze przez ruch drogowy i wiatry. Wiadomo już, że ludzie oddychają, piją i jedzą cząsteczki mikroplastiku, a inne badania sugerują, że poziom zanieczyszczenia będzie nadal gwałtownie wzrastał.

Naukowcy stwierdzili, że „rodzi to pytania dotyczące wpływu gromadzących się w atmosferze tworzyw sztucznych na zdrowie ludzi. Wdychanie cząstek może podrażniać tkankę płuc i prowadzić do poważnych chorób ”.

Profesor Natalie Mahowald z Cornell University w USA, będąca częścią zespołu badawczego, powiedziała: „To, co teraz obserwujemy, to wzrost ilości źle zarządzanych tworzyw sztucznych. Niektórzy uważają, że wzrośnie dziesięciokrotnie [na dekadę]. „Ale może uda nam się rozwiązać ten problem, zanim stanie będzie za późno, jeśli będziemy lepiej zarządzać naszymi tworzywami sztucznymi, zanim będą się one gromadzić w środowisku i wszędzie wirować”

Eliminacja plastiku z oceanu może pomóc zmniejszyć ilość, która jest wyrzucana z powrotem do atmosfery. Zdaniem naukowczyni częścią rozwiązania mogą być bardziej biodegradowalne tworzywa sztuczne.

Badania, opublikowane w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences, dotyczyły unoszących się w powietrzu mikroplastików. Zespół dysponował ponad 300 próbkami mikroplastiku unoszącego się w powietrzu z 11 miejsc w zachodnich Stanach Zjednoczonych, co stanowi najlepszy zbiór danych dostępny na całym świecie. Były one podstawą do modelowania atmosferycznego, które oszacowało wkład z różnych źródeł.

Naukowcy odkryli, że praktycznie żaden z unoszących się w powietrzu mikroplastików nie pochodzi bezpośrednio z plastiku wyrzucanego w miastach i miasteczkach, ale był wynikiem ruchu drogowego i wiatrów nad oceanami i na terenach uprawnych. „Myśleliśmy, że centra ludności będą oczywiście znacznie lepszym źródłem” ‒ powiedziała Mahowald. Okazało się, że dominującym czynnikiem w zachodnich Stanach Zjednoczonych były drogi, które odpowiadały za około 85% mikroplastików w powietrzu. Najprawdopodobniej będą to cząsteczki pochodzące z opon i klocków hamulcowych pojazdów oraz zmielone tworzywa sztuczne ze ściółki. Oszacowano, że oceany są źródłem około 10% unoszących się w powietrzu tworzyw sztucznych, a gleby ‒ 5%. Naukowcy rozszerzyli swoje prace związane z modelowaniem na poziom globalny, co sugeruje, że chociaż drogi przemieszczania się mikropalstików mogą być również dominującym czynnikiem napędzającym unoszące się w powietrzu tworzywa sztuczne w Europie, Ameryce Południowej i Australii, cząsteczki plastiku wyrzucane z pól mogą być znacznie większym czynnikiem w Afryce i Azji.

Modelowanie wykazało, że mniejsze mikrodrobiny plastiku mogą pozostawać w atmosferze nawet przez tydzień, czyli wystarczająco długo, aby mogły zostać rozrzucone po kontynentach. Naukowcy stwierdzili, że brak obserwacji w wielu częściach świata oznacza, że ich szacunki są bardzo niepewne. Ich prace wskazują w szczególności na brak danych na temat tworzyw sztucznych w powietrzu nad oceanami. Powiedzieli, że praca nad zrozumieniem źródeł i konsekwencji mikroplastiku w atmosferze powinna być priorytetem.

Profesor Andreas Stohl z Norweskiego Instytutu Badań Powietrza, który nie jest częścią zespołu badawczego, powiedział: „To, co ludzie robią od dziesięcioleci, nazywam„ plastyfikacją krajobrazu i oceanów. „Badania potwierdzają globalny charakter transportu mikroplastików w atmosferze i wykonują dobrą robotę, ale potrzeba więcej danych pomiarowych, aby uzyskać lepszy obraz źródeł”. „Ludzie powinni martwić się o mikroplastiki unoszące się w powietrzu. Po pierwsze, ponieważ będą go wdychać i jest bardzo prawdopodobne, że będzie to miało pewien wpływ na zdrowie. Po drugie, ponieważ atmosfera jest świetnym dystrybutorem. Transportuje cząsteczki plastiku do regionów, w których zdecydowanie nie chcemy ich mieć: pól uprawnych, parków narodowych, oceanów, Arktyki, a nawet Antarktydy.
Ekologia.pl (JS)

Bibliografia

  1. “https://www.theguardian.com/environment/2021/apr/12/airborne-plastic-pollution-spiralling-around-the-globe-study-finds”; data dostępu: 2021-04-13
Ocena (3.9) Oceń:
Pasaż zakupowy