Czwartek 20.01.2022

Ziemia nie przyjmie już więcej chemii. To może zagrozić istnieniu ludzkości

Od morza, przez ląd, po atmosferę - systemy Ziemi są zanieczyszczone substancjami syntetycznymi. Naukowcy ostrzegają, że przekroczyliśmy już krytyczny próg, który zwiększa ryzyko destabilizacji całego Ziemskiego systemu, co stanowi poważne zagrożenie dla ludzkości.



fot. shutterstockfot. shutterstock

Obecnie na rynku dostępnych jest około 350 000 chemikaliów wytwarzanych przez człowieka, w tym tworzywa sztuczne, pestycydy, chemikalia przemysłowe, chemikalia kosmetyczne, antybiotyki i inne leki.

Fakt, że liczba ta stale rośnie w nadzwyczajnym tempie, praktycznie uniemożliwia organom śledzenie ich potencjalnego wpływu na środowisko.
Od lat pięćdziesiątych produkcja chemiczna wzrosła 50-krotnie. I wszystko wskazuje, że do do 2050 roku produkcja ulegnie potrojeniu. Branże wypompowują chemikalia do środowiska w oszałamiającym tempie. Podczas gdy niektóre nowatorskie jednostki są regulowane przez organy rządowe i umowy międzynarodowe, wiele z nich można wyprodukować bez żadnych ograniczeń czy kontroli.

Rozbieżność między szybkim tempem, w jakim powstają nowe jednostki, a ślimaczym tempem z jakim rządy oceniają ryzyko i monitorują skutki – pozostawiając społeczeństwo w dużej mierze ślepe na zagrożenia chemiczne – skłoniły Carneya Almrotha i współpracowników do wysunięcia ważkiego argumentu w nowym artykule opublikowanym w Science and Technology: przekroczyliśmy „granicę planetarną” dla nowych podmiotów, zagrażając stabilności planety, którą nazywamy domem.

„Tempo, w jakim te zanieczyszczenia pojawiają się w środowisku, znacznie przekracza możliwości rządów w zakresie oceny globalnych i regionalnych zagrożeń, nie mówiąc już o kontrolowaniu potencjalnych problemów” - mówi Bethanie Carney Almroth z Uniwersytetu w Gothenburgu.

Nawet jeśli możemy spowolnić produkcję chemiczną, nowe substancje, które sami stworzyliśmy, już przeniknęły do atmosfery, hydrosfery, kriosfery, geosfery i biosfery. Biorąc pod uwagę, że wiele z tych chemikaliów może żyć „wiecznie” w środowisku, każde potencjalne zagrożenie, jakie stwarzają, może stanowić podstawę dla bieżących problemów w odległej przyszłości.

Ignorowanie problemu jest głupie, ale w dużej tak właśnie postępuje ludzkość.

W 2009 r. międzynarodowy zespół naukowców opracował listę dziewięciu granic, które utrzymują naszą planetę w stabilnych warunkach, które gwarantują ludzkości istnienie. Chodzi o zmiany klimatu, integralność biosfery, zakwaszenie oceanów, zubożenie warstwy ozonowej, zanieczyszczenie aerozolem atmosferycznym, wykorzystanie wody słodkiej, biogeochemiczne przepływy azotu i fosforu, zmiana systemu lądowego i oczywiście uwolnienie nowych chemikaliów. W 2015 roku badacze doszli do wniosku, że ludzkość przekroczyła cztery z tych granic: zmiany klimatu, emisje gazów cieplarnianych, zmiany systemu lądowego i tempo wymierania.

Podobnie jak ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, naukowcy twierdzą, że państwa również muszą ograniczyć produkcję syntetycznych chemikaliów, jednocześnie oceniając te, już trafiły do obiegu.

Obecnie dziesiątki tysięcy chemikaliów na rynku nie są testowane, a nawet te, które zostały ocenione pod kątem zdrowia i bezpieczeństwa, nadal niosą ze sobą wiele nieznanych zagrożeń.

Wiele dotychczasowych badań koncentrowało się na wpływie chemikaliów na ludzkie zdrowie, ale nasz gatunek nie może żyć bez otaczającego nas środowiska. Podmioty takie jak amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków są zobowiązane do oceny wpływu na środowisko nowych leków do zatwierdzenia, chociaż pomimo najlepszych intencji, często może minąć trochę czasu, zanim bardziej subtelne wpływy staną się widoczne. Na przykład substancje chemiczne zawarte w niektórych filtrach przeciwsłonecznych okazały się toksyczne dla koralowców. W ostatnich latach odkryto również, że antydepresanty gromadzą się w wodach, gdzie wydają się wpływać na sposób, w jaki niektóre ryby polują na pożywienie.

Jednak głównym problemem jest trwałość chemiczna: badania wykazały, że polichlorowane bifenyle (PCB) — wysoce toksyczne i rakotwórcze substancje niegdyś szeroko stosowane w chłodziwach i farbach olejnych — nadal gromadzą się w tranie orki (Orcinus orca), stanowiąc prawdziwe zagrożenie dla gatunku. Tak zwane „wieczne chemikalia” — substancje perfluoroalkilowe i polifluoroalkilowe (PFAS), które są wysoce toksyczne, rakotwórcze, rozkładają setki lub tysiące lat.

Nawet jeżeli przestaniemy produkować i używać nowych chemikaliów, one nadal będą nam towarzyszyły przez dziesięciolecia lub stulecia, w zależności od tego, o jakiej substancji mówimy.

„Przejście na gospodarkę o obiegu zamkniętym jest naprawdę ważne” - mówi Sarah Cornell, która pracuje w badaniach nad zrównoważonym rozwojem w Stockholm Resilience Center w Szwecji. „Oznacza to zmianę materiałów i produktów, aby można je było ponownie wykorzystać, a nie marnowanie, projektowanie chemikaliów i produktów do recyklingu oraz znacznie lepszą kontrolę chemikaliów pod kątem ich bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju na całej ich ścieżce oddziaływania w systemie Ziemi”.

Badanie zostało opublikowane w Environmental Science & Technology.
Ekologia.pl (JSz)

Bibliografia

Green News; “Scientists say chemical pollution has now passed the safe limit for humanity”; data dostępu: 2022-01-20

Ocena (5.0) Oceń: