Autor: Joanna Szubierajska

Gospodarka odpadami w Polsce kuleje. Wywiad z Andrzejem Bartoszkiewiczem

Fot. dreasmtimefot. dreamstime

Podstawowym błędem polskiej gospodarki odpadami jest to, że gros odpadów − prawie 90 proc. − jest składowane, co jest najgorszym rozwiązaniem pod względem ekologicznym, a tylko co najwyżej kilkanaście % odpadów jest zagospodarowane. – mówi w wywiadzie dla Ekologia.pl Andrzej Bartoszkiewicz, pomysłodawca systemu segregacji śmieci „EKO AB”.



Joanna Szubierajska: Polacy w porównaniu do mieszkańców pozostałych unijnych krajów produkują niewiele odpadów. Jednak to, że mamy tak stosunkowo niewielką ilość odpadów, nie zmienia faktu, że zupełnie nie potrafimy nimi gospodarować. Dlaczego? Jakie są podstawowe błędy gospodarki odpadami w Polsce?

Andrzej Bartoszkiewicz: Podstawowym błędem polskiej gospodarki odpadami jest to, że gros odpadów − prawie 90 proc. − jest składowane, co jest najgorszym rozwiązaniem pod względem ekologicznym, a tylko co najwyżej kilkanaście % odpadów jest zagospodarowane. Kontrole i sprawozdawczość w gospodarce odpadami nie odzwierciedlają faktycznego stanu. Jedynym wyjściem byłoby prowadzenie kontroli na podstawie faktur VAT sprzedaży surowców wtórnych, kompostu i innych frakcji. Nie wykorzystujemy jako kraj potencjału zawartego w odpadach, np. w Szwecji i innych krajach skandynawskich z wysegregowanej czystej frakcji bio produkuje się biogaz, który jest napędem dla np. transportu miejskiego. Wykorzystanie surowców wtórnych, które znajdują się w odpadach pozwala na zmniejszenie zapotrzebowania na surowce pierwotne, a także osiąga się przy tym duże oszczędności energii.

Jak według Pana powinien wyglądać wydajny system gospodarowania odpadami?


Wydajny system gospodarki odpadami to taki, w którym zapobiega się mieszaniu odpadów, a ich segregacja i podział następuje u źródła. Żeby tak się stało, trzeba uwzględnić specyfikę każdego kraju. Polska charakteryzuje się tym, że około połowy Polaków to mieszkańcy bloków. Niestety to małe ciasne mieszkania, co nie sprzyja podziałowi odpadów na wiele frakcji. Dzielnice, w których znajdują się stare kamienice, wiele jeszcze domków jednorodzinnych to miejsca, gdzie opala się lokale węglem. Mieszanie popiołu z innymi odpadami powoduje, że śmieciarki są nadmiernie eksploatowane, a wydajność sortowni odpadów zmieszanych sięga co najwyżej kilku %. Na Zachodzie z reguły nie opala się węglem, nie ma problemów z popiołem, a tym samym jakość odpadów jest wysoka, nie mówiąc już o czystości powietrza.

Żeby system był wydajny musimy dążyć do likwidacji ogrzewania opałem stałym i doprowadzać do maksymalnej segregacji u źródła. Dziś półtora roku od wprowadzenia tzw. rewolucji śmieciowej okazało się, że osiągamy sukcesy w niektórych dzielnicach domków jednorodzinnych poprzez segregację workową. W zabudowie blokowej praktycznie niewiele się zmieniło, czyli poziom segregacji jest niewielki.
Moim zdaniem
Polska radzi sobie ze śmieciami?
Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy