Autor: Joanna Szubierajska, ostatnia aktualizacja: 24.03.2014

Rola drzew w przestrzeni miejskiej. Wywiad z dr inż. Edytą Rosłon-Szeryńską

Dr inż. Edyta Rosłon-Szeryńska, adiunkt w Katedrze Architektury Krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w WarszawieDr inż. Edyta Rosłon-Szeryńska, adiunkt w Katedrze Architektury Krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Brak świadomości mieszkańców, brak dobrej woli decydentów, nieprecyzyjne prawo – to niektóre z przyczyn, które sprawiają, że drzew w miastach jest coraz mniej.  O tym jaką rolę spełniają drzewa w przestrzeni miejskiej i dlaczego warto je chronić opowiada dr inż. Edyta Rosłon-Szeryńska, adiunkt w Katedrze Architektury Krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.



Joanna Szubierajska: Zaciemniają mieszkania, zajmują cenne grunty, kolidują z planami budowy, zrzucają liście, które zaśmiecają podwórka - po co nam drzewa w mieście?

Dr inż. Edyta Rosłon-Szeryńska: Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak obecność drzew w przestrzeni miast pozytywnie wpływa na nasz organizm, nasze zachowania i stan psychofizyczny. Do tej pory podkreślało się głównie funkcję przyrodniczą, fitosanitarną drzew. Badania dowodzą ich dużego znaczenia społecznego i nawet gospodarczego. Dobrze zlokalizowane na działce drzewa i krzewy mogą podnieść jej wartość nawet o 10 - 20 proc. Obecność drzew towarzyszących zabudowie zmniejsza użycie energii elektrycznej, np. na klimatyzację. Obecność drzew minimalizuje zjawisko „wyspy ciepła”. Woda z korzeni jest podciągana w górę do liści gdzie wyparowuje. Przemiana wody na gaz pochłania ogromne ilości energii cieplnej, ochładzając gorące powietrze miejskie. Liście drzew zatrzymują kurz (pyły) oraz pomagają usuwać z atmosfery toksyczne substancje. Korzenie drzew i krzewów zatrzymują deszczówkę, powodując jej powolną infiltrację do gruntu. To zmniejsza presję na kanalizację deszczową, chroni przed powodzią i pozwala odnowić zasoby wód gruntowych. Drzewa przeciwdziałają erozji wodnej i powietrznej gleby i oczyszczają wody gruntowe, ponieważ ich korzenie działają jak naturalne filtry (biofiltry). Dziś drzewa traktuje się jako zieloną infrastrukturę, przynoszącą wymierne korzyści materialne w miastach.

Czy drzewa w mieście to same korzyści?

Wadliwie posadzone i dobrane drzewa mogą być przyczyną wielu problemów, a nawet stają się zagrożeniem. Wynika to zwykle z
Nie zdajemy sobie sprawy, jak obecność drzew w przestrzeni miast pozytywnie wpływa na nasz organizm, nasze zachowania i stan psychofizyczny.
braku wiedzy i złego zarządzania drzewami w miastach. Jest efektem krótkowzroczności w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzeni. Nie powinno się na siłę wprowadzać drzew w każdym wolnym miejscu. Warto wprowadzić pewną kontrolę działań społeczeństwa także w przestrzeni prywatnej, np. poprzez powszechną edukację, opracowanie standardów, wytycznych, wskazań dotyczących, między innymi, doboru odpowiednich do miejsca gatunków roślin, bezpiecznych odległości sadzenia drzew od obiektów użytkowych i elementów infrastruktury. Tu najistotniejszą rolę poprawiającą nie tylko ład przestrzenny i jakość krajobrazu, ale także bezpieczeństwo ludzi i ich mienia, miałoby opracowanie dla gmin miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Według danych na koniec 2012 roku plany miejscowe obejmowały zaledwie 28 proc. powierzchni kraju.

Mimo nieocenionej roli drzew, wzrasta liczba decyzji o ich usunięcie - z czego to wynika?

Liczba wniosków o usunięcie drzew wzrasta z uwagi na zwiększoną świadomość właścicieli terenów o ich prawach. Zmiany klimatyczne, coraz częstsze wichury, także w tych regionach, gdzie kiedyś nie było orkanów, powodują, że więcej drzew się łamie i wywraca. Sytuację potęgują media, nagłaśniając każdy przypadek śmiertelny na skutek przygniecenia przez drzewo. To zniekształca faktyczną skalę zagrożenia, która nie jest tak duża, choć niewątpliwie wiatrołomy i wykroty powodują problemy logistyczne.

Jednak wadliwie prowadzona polityka przestrzenna w sprawie planowania zadrzewień, zwłaszcza przyulicznych, w czasach powojennych spowodowała dziś duży problem. Posadzone po wojnie wzdłuż dróg i ulic szybko rosnące, krótkowieczne i kruche drzewa (topole, klony srebrzyste, wierzby) osiągające duże rozmiary, dziś dożywają kresu życia, stwarzając zagrożenie. Również intensyfikacja użytkowania dróg i stosowanie agresywnych środków do zimowej pielęgnacji dróg (np. nadużywanie soli) spowodowały, że niegdyś powszechnie sadzone lipy, dziś nie wytrzymują antropopresji. Zwyczaj sadzenia lip pozostał, co skutkuje drastycznym zmniejszaniem przeżywalności w miastach tych długowiecznych z natury drzew.

Komu najbardziej przeszkadzają drzewa?

Chyba tym, którzy nie czują związku z przyrodą, albo nie odczuwają zagrożenia utraty tego związku. Jednak nie ma tu jakiejś stałej reguły. Zdarza się, że rolnik, mieszkając na łonie natury, zetnie drzewo na opał czy na materiał budulcowy. Zdarza się też, że mieszkaniec miejskiej pustyni będzie koniecznie chciał wyciąć drzewa, zacieniające mu okno, albo zaśmiecające chodnik. Drzewa w naszym kraju są niestety uznawane jako przeszkoda w inwestycjach budowlanych. Priorytetem jest wybudowanie domu, osiedla, drogi. I trudno się dziwić, gdyż to normalne zjawisko w ciągle rozwijającym się kraju, gdzie wycieczka z północy kraju na południe trwa cały dzień, a budowa domu lub zakup mieszkania to cel życia (często trudny do osiągnięcia z uwagi na niskie zarobki).


Kuleje prawo i system administracji - jakie zmiany należy wprowadzić, by zapobiec pochopnej wycince drzew?

W obowiązujących aktach prawnych i w opracowanym systemie administracji widać krótkowzroczność i brak kompleksowego podejścia do problemu. Zdarza się też, że brak nam dobrej woli w przestrzeganiu przepisów prawa. Aby temu zaradzić warto inspirować się dobrymi praktykami.

Skąd czerpać te pozytywne wzorce?

Podstawowe znaczenie w rozwiązaniu przedstawionego problemu ma usprawnienie systemu administracji i zarządzania drzewami w miastach wzorem podobnie działających struktur w krajach europejskich i amerykańskich. W Niemczech, w zakres kontroli drzew miejskich wchodzi ocena bezpieczeństwa, której forma została określona w polityce kontroli drzew (Baumkontrollrichtlinie). Ważne elementy tego systemu to jakość przeprowadzanej inspekcji drzew (certyfikacja inspektorów), standaryzacja bazy danych o drzewach (ewidencja drzew przyulicznych w ujednoliconym systemie katastralnym), prowadzenie bieżącego monitoringu umożliwiającego obserwację zmian i problemów w drzewostanie. Dzięki stałej obserwacji możemy ocenić, jak drzewo radzi sobie z czynnikami stresowymi, czy wytwarza mechanizmy obronne i jak postępują zaobserwowane wady i choroby. Częstotliwość i zakres prowadzonej kontroli drzew powinny zależeć od ich kondycji, miejsca w którym rosną i poziomu zagrożenia, jakie stwarzają. Systemy zarządzania ryzykiem związanym z drzewami rozwijają się dynamicznie zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Z uwagi na dużą częstotliwość wichur, tam na szeroką skalę rozwija się działalność profilaktyczną.

A na gruncie polskim?

Nadużywanie decyzji o usunięciu drzew zagrażających bezpieczeństwu jest spowodowane brakiem wiedzy o alternatywnych rozwiązaniach mających na celu ograniczenie poziomu ryzyka wypadku czy szkody spowodowanej przez drzewa. Można zwiększyć bezpieczeństwo przez reorganizację przestrzeni wokół drzew i można poprawić stabilność samego drzewa. Pod dużymi drzewami, które łatwo się łamią lepiej nie lokalizować parkingów, wiat, a nawet ławek. Obsadzanie krzewami i roślinnością okrywową stref „potencjalnego rażenia” wokół drzew jest jedną z metod ograniczania ryzyka wypadku powodowanego przez wiatrołomy i wykroty. Jeśli natomiast drzewo grozi złamaniem, poprzez odpowiednie cięcia czy stosowanie wzmocnień mechanicznych można poprawić jego statykę.

Ważne jest więc, by już podczas oceny drzewa przeanalizować wszystkie opisane wyżej możliwości poprawy bezpieczeństwa. Na gruncie polskim powstała metoda WID – wizualnej identyfikacji drzew zagrażających bezpieczeństwu Rosłon-Szeryńskiej. Jako jedyna zawiera ona czynnik minimalizacji ryzyka, który skłania oceniającego do analizy wszystkich możliwości redukcji ryzyka i oszacowania zasadności ich zastosowania. Usunięcie drzewa staje się ostatecznością, gdy zawiodą inne sposoby poprawy bezpieczeństwa publicznego.

Powodem zbyt częstych wycinek są też nieodpowiednio posadzone drzewa. Ważne znaczenie ma tu rola architekta krajobrazu i promocja jego działań, a także edukacja krajobrazowa i przestrzenna. Podnoszenie standardu życia, podniesie częstotliwość wykorzystywania specjalistów do kształtowania przestrzeni wokół budynków. Pewne standardy, czy wytyczne dotyczące zasad kształtowania i pielęgnacji obiektów architektury krajobrazu powinny być określane przez jednostki samorządu terytorialnego. Można je ująć w planie miejscowym zagospodarowania przestrzennego. Aby nie naruszać autonomii człowieka, mogą być nakierowane przede wszystkim na poprawę bezpieczeństwa.

Od wielu lat toczą się dyskusje na temat alei drzew wzdłuż dróg i ulic, a każdy wypadek z udziałem drzewa, staje się argumentem do wycinki….

W każdym przypadku należy zachować rozsądek. W naszym kraju wypadki spowodowane przez łamiące się i wywracające drzewa
Sytuację polepszyłaby budowa dróg szybkiego ruchu. Mielibyśmy wybór, jechać szybciej – autostradą lub wolniej – malowniczą, zieloną aleją. Zadowoleni byliby zwolennicy i przeciwnicy drzew przydrożnych.
zdarzają się bardzo rzadko w porównaniu do wypadków drogowych czy kataklizmów powodziowych. Dowodzą tego choćby statystyki tych zdarzeń zebrane przeze mnie w latach 2000–2004. W ciągu pięciu lat odnotowano 108 ofiar wiatrołomów, z czego skutek śmiertelny kolizji z drzewem dotyczył 27 osób, a 21 osób wyszło z wypadku bez większych obrażeń. Dla porównania w tym samym okresie liczba wypadków drogowych według statystyk policyjnych wyniosła 266 836, które przyniosły aż 335 891 ofiar, w tym 29 007 osób zabitych. To oznacza, że w związku z wiatrołomami i wykrotami zginęło w ciągu pięciu lat tyle ludzi, ile ginie w wypadkach drogowych w ciągu siedmiu dni.

Innym problemem są drzewa zlokalizowane zbyt blisko krawędzi jezdni. Obsadzane w ten sposób kilkadziesiąt lat temu drogi służyły pieszym, pojazdom konnym i sporadycznie pojazdom mechanicznym. Dziś wzrosło wielokrotnie natężenie ruchu, a jakość dróg nie uległa odpowiednim zmianom. Sytuację polepszyłaby budowa dróg szybkiego ruchu. Mielibyśmy wybór, jechać szybciej – autostradą lub wolniej – malowniczą, zieloną aleją. Zadowoleni byliby zwolennicy i przeciwnicy drzew przydrożnych.

Jakie działania należy podjąć, by chronić i drzewa i ludzi?

Ważne jest, by wyważyć interes prywatny - zasady zawarte w konstytucji, a więc prawo własności, prawo do swobody działalności gospodarczej, i interes społeczny jakim jest ochrona środowiska naszego życia. W tym wywiadzie  już wymieniłam ważniejsze działania. Liczy się: zrównoważone podejście, profesjonalizm w systemie zarządzania drzewami, kompleksowa współpraca ludzi nauki i inwestorów, uświadamianie społeczeństwa o znaczeniu drzew w przestrzeni miast.

Z doświadczeń amerykańskich wynika to, co sprawdza się na każdym polu, najlepsza jest profilaktyka. Ograniczajmy błędy na etapie planowania zadrzewień, wykorzystujmy drzewa odpowiednie do danych warunków siedliskowych i do skali miejsca. Stwarzajmy drzewom odpowiednie warunki do wzrostu i rozwoju, wykorzystując nowe technologie i ekologiczne rozwiązania podczas sadzenia. Prowadźmy bieżącą obserwację drzew, ograniczajmy ich uszkodzenia i cięcia, które są jednym z istotniejszych czynników prowadzących do obumierania oraz wywrotów i wiatrołomów.

Kolejną sprawą jest akceptacja określonego poziomu ryzyka. Przy wyjątkowo silnych wichurach złamać się mogą nawet zdrowe drzewa. Zbyt mało powszechny jest system ubezpieczeń od nieszczęśliwych wypadków, a także od odpowiedzialności za błędne decyzje, niedopilnowanie obowiązku ochrony drzew, zniszczenie zieleni itp. W krajach rozwiniętych normą jest posiadanie ubezpieczeń OC przez projektantów, ekspertów, właścicieli drzew ale i także użytkowników terenów zieleni.

Sytuację może też wspomóc system zachęt do ochrony drzew dających wymierne korzyści. Duże nadzieje daje coraz popularniejsza polityka zielonej „zrównoważonej” inwestycji i związana z tym certyfikacja budynków BREEAM, LEED, DGNB. Na świecie starają się o nią nie tylko inwestycje biurowe, obiekty użyteczności publicznej, ale także obiekty mieszkaniowe (w tym domy jednorodzinne). Aby uzyskać certyfikat, należy zmniejszać wpływ działalności budowlanej na otoczenie, rekompensować straty w środowisku przyrodniczym poprzez  innowacyjne rozwiązania. Korzyści z posiadania certyfikacji są wymierne, od ekonomicznych (obniżenie opłat eksploatacyjnych, wysoki standard, wyższa wartość rynkowa itp.) po społeczne i przyrodnicze.

Dziękuję za rozmowę
Joanna Szubierajska, Ekologia.pl
Moim zdaniem
Czy zieleń w miastach jest potrzebna?
Ocena (3.9) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy