Weganizm rośnie w siłę i chcemy być tego częścią

Bezmięsny z tradycyjnym rzeźnikiem nie ma nic wspólnego. Bo kto powiedział, że boczek musi być z mięsa. W ich sklepie można kupić żeberka, pepperoni, parówki, kebab, gyros, szynkę czosnkową, które w smaku przypominają swoje odpowiedniki, ale są produkowane bez cierpienia zwierząt. Popyt na wegańską żywność jest duży, biznes rozwija się prężnie, sprzedaż stale rośnie. Chcemy być tego częścią, chcemy, aby Bezmięsny był jedną z tych firm, która przyczyni się do rozwoju weganizmu w Polsce i w Europie – mówią w wywiadzie dla Ekologia.pl Twórcy Bezmięsnego.



Igor i Rafał, Twórcy BezmięsnegoIgor i Rafał, Twórcy Bezmięsnego

Joanna Szubierajska: Ostatni raz rozmawialiśmy dwa lata temu. Co się u Was zmieniło przez ten czas?

Igor, Rafał: Przez dwa lata zmieniło się właściwie wszystko. Wprowadziliśmy nowe produkty (żeberka, parówki, kebab, gyros, szynkę czosnkową), w tych klasycznych poprawiliśmy receptury i nadaliśmy części z nich nową formę (na przykład kiełbasy wiejską i jałowcową zastąpiły kiełbaski wiejskie i ziołowe), aby były jeszcze smaczniejsze, miały jeszcze lepszą konsystencję i bardziej przypominały ich tradycyjne odpowiedniki.  

Nie ma Was na bilbordach, nie reklamujecie się w telewizji. W jaki sposób udało się Wam osiągnąć sukces?

Nasza strategia marketingowa opiera się niemal w 100% na mediach społecznościowych. To tutaj budujemy wizerunek firmy, prowadzimy otwarty dialog z klientami, staramy się być możliwie jak najbardziej transparentni, nie chować się za naszymi produktami, tylko wychodzić z nimi na przeciw klientom.

Jakich klientów przyciąga Bezmięsny?

Nasze produkty zamawiają weganie, wegetarianie, ale mamy też bardzo liczną grupę klientów na diecie tradycyjnej. W tym momencie nasze produkty można znaleźć, oprócz sklepu internetowego, także w około 100 sklepach w całej Polsce. Ta ilość cały czas się zwiększa, wiec liczba klientów i miłośników naszych bezmięs rośnie w ogromnym tempie.  

Wędliny dla wegan bez mięsa i bez soi, które dobrze smakują, to wyzwanie. Jak udało Wam się to osiągnąć? Gdzie szukaliście inspiracji?

Nasze produkty są wynikiem kilkuletniej pracy nad ich smakiem, konsystencją i strukturą. Słuchamy też cały czas podpowiedzi osób, które na co dzień są naszymi klientami, wprowadzamy zmiany, ewoluujemy, cały czas próbujemy je udoskonalać.  

Który zamiennik mięsa jest najbardziej popularny?

Kiedyś totalnym liderem był boczek, jest to produkt, który mamy od początku i który od tamtej pory cieszy się ogromnym uznaniem. Jednak ma on już mocną konkurencję w postaci żeberek, kebaba i gyrosa, a ostatnio także szynki czosnkowej, która jest naszą nowością, ale już skradła serca naszych klientów.  

Pewnie nie raz słyszeliście pytanie: dlaczego właściwie robicie coś, co ma mięso udawać. Przecież weganie nie lubią mięsa…

To jest jedno z najczęściej pojawiających się pytań, a często formułowanych także w postaci zarzutu. Osoby rezygnują z mięsa z różnych powodów, np. etycznych, ekologicznych – rzadko kiedy tylko dlatego, że po prostu go nie lubią. Nasze produkty stanowią więc dla nich idealną alternatywę, gdyż nie posiadają żadnych produktów odzwierzęcych, można ich używać w kuchni jak ich tradycyjnych odpowiedników, a do tego smakują do nich podobnie. Nazwy oczywiście pomagają w określeniu smaku i zastosowania danego produktu, np. boczek można dodać do jajecznicy czy tofucznicy, pepperoni położyć na pizzę, a kebab zawinąć w pitę i zjeść z ulubionym sosem. 

Waszym zdaniem kuchnia roślinna to moda, trend czy raczej konieczność?

Weganizm na pewno nie jest modą, a raczej bardzo silnym trendem – co raz więcej osób przechodzi na dietę roślinną, ale też co raz więcej osób ogranicza spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego.  

Co się zmieniło w postrzeganiu weganizmu w Polsce?

Od startu Bezmięsnego, czyli od czerwca 2016 roku, postrzeganie weganizmu przeszło ogromną metamorfozę. Na początku nasze produkty wywoływały bardzo często śmiech, ale też agresję u sporej liczby osób – w końcu jak można robić mięso bez mięsa. Dzisiaj jest tego zdecydowanie mniej, weganizm stał się bardziej "oswojony" przez osoby na diecie tradycyjnej, teraz niemal wszystkie restauracje mają w swoim menu opcje roślinne, pojawia się coraz więcej takich produktów, nie wywołuje już to szoku ani niedowierzania, a raczej zaciekawienie i chęć spróbowania czegoś nowego.  

Podobno rok 2019 będzie należał do wegan. Co to dla Was oznacza? Upatrujecie w tym szansę?

Weganizm będzie rósł w siłę, co do tego jesteśmy pewni. Chcemy być tego częścią, chcemy, aby Bezmięsny był jedną z tych firm, która przyczyni się do rozwoju weganizmu w Polsce i w Europie.  

Kuchnia wegańska, wegetariańska cały czas ewoluuje. Pojawiają się nowe firmy, inne znikają z rynku. Będziecie inwestować w nowe produkty i bezmięsne technologie?

Oczywiście –  cały czas się rozwijamy i nie zamierzamy przestać. Wprowadzamy nowe produkty, w planach mamy także opcje bezglutenowe, a także wiele innych pomysłów, które na pewno w przyszłości ujrzą światło dzienne.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia:)

Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy