Weganizm to coś więcej niż dieta

Rozmowa z Patricią Homa, dyrektor ProVeg Polska, pierwszą i jedyną międzynarodową organizacją działająca na rzecz świadomości żywieniowej i wegańskiego stylu życia.



Patricia Homa, ProVegPatricia Homa, dyrektor ProVeg Polska

Czym zajmuje się organizacja ProVeg?
Patricią Homa: ProVeg to międzynarodowa organizacja działająca na rzecz budowania świadomości żywieniowej. Naszym celem jest ograniczenie globalnego spożycia produktów odzwierzęcych o 50% do 2040 roku. Chcemy podnosić świadomość tego, że nasze wybory żywieniowe są przyczyną najbardziej palących problemów na świecie i mogą być też ich rozwiązaniem.

Nasza organizacja powstała w 2017 roku Niemczech, w wyniku przekształcenia działającego od ponad 120 lat Niemieckiego Związku Wegetarian Vebu. Jesteśmy obecni też w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Holandii i RPA, planujemy poszerzenie działalności o kolejne kraje. W tej chwili nasz zespół to ponad 100 osób 22 różnych narodowości.

W jaki sposób próbujecie dotrzeć do ludzi, podnieść ich świadomość na temat roślinnego odżywiania?
Nasze kampanie dostarczają wiedzy i narzędzi potrzebnych do dokonywania bardziej świadomych wyborów żywieniowych, takich które są dobre dla ludzi, zwierząt i środowiska. Pokazują też, że bardziej roślinny sposób odżywiania może być łatwy i przyjemny.

Na poziomie instytucjonalnym współpracujemy z rządami, instytucjami publicznymi i przemysłem spożywczym, aby polepszać dostępność, różnorodność i smak żywności roślinnej. W swojej działalności politycznej komunikujemy globalne korzyści diety roślinnej w rozwiązywaniu problemów związanych z dobrostanem zwierząt, ochroną środowiska, klimatu i zasobów naturalnych. Uczestniczymy w dyskusjach na wysokim szczeblu, m.in. w wydarzeniach ONZ czy konferencji klimatycznej COP.

Współorganizujemy też szereg wydarzeń, np. VeggieWorld - największe w Europie targi roślinnego stylu życia, VegMed - kongres
Weganizm to coś więcej niż dieta. (...)To szansa, by przyszłe pokolenia mogły żyć w zrównoważonym zaspokajającym ich potrzeby świecie.
medyczny na temat diet roślinnych, sympozja prawno-polityczne, szkolenia z efektywnej komunikacji skierowane do aktywistów (CEVA). Uczestniczymy w konferencjach i targach, jak np. Targi Książki we Frankfurcie, targi Biofach w Norymberdze, a w Polsce wzięliśmy udział w Warszawskim Festiwalu Kulinarnym.

Ponadto udzielamy rad i wsparcia firmom, które chcą wzbogacić rynek o swoje produkty roślinne. W naszej siedzibie w Berlinie działa ProVeg Incubator – miejsce w którym start-up’y mają dostęp do nowoczesnej przestrzeni i infrastruktury, sieci partnerów i inwestorów, warsztatów, targów i testerów wersji beta. Współpracujemy też z V-Label - europejskim znakiem jakości, który gwarantuje, że dany produkt jest wegański lub wegetariański.

O co tak naprawdę chodzi w byciu ProVeg?
Bycie ProVeg to nowe podejście do roślinnego stylu życia. Nie chodzi o to, żeby w 100% pasować do szufladki podpisanej „weganizm” albo „wegetarianizm”, a o dokonywanie wyborów żywieniowych dobrych dla nas, zwierząt i naszej planety. Liczy się każdy krok w tym kierunku, każda pojedyncza decyzja czy to osób indywidualnych, czy firm lub instytucji. Jesteśmy ProVeg, kiedy wprowadzamy do naszej diety więcej posiłków roślinnych, kiedy do kawy wybieramy mleko roślinne, kiedy częstujemy znajomych wegańskimi potrawami i pokazujemy im, jakie mogą być pyszne, wprowadzamy roślinne opcje w naszym biznesie, uświadamiamy innych na temat zalet diety roślinnej. To wszystko przyczynia się do bardziej zrównoważonego rozwoju.

Jedna z Waszych kampanii mówi o pięciu powodach, dla których warto redukować mięso w diecie
Chcemy pokazać, że jest co najmniej pięć powodów, dla których warto być ProVeg. Są to: zdrowie, zwierzęta, środowisko, sprawiedliwość i smak (tzw. 5 PRO). Według badań dieta oparta na produktach roślinnych może zapobiegać wielu chorobom cywilizacyjnym, jak nadciśnienie czy niektóre formy raka, a nawet pomóc je leczyć. W przeciwieństwie do żywności odzwierzęcej nie niesie też ze sobą takich zagrożeń jak salmonella czy ASF. Jest odpowiednia dla osób na każdym etapie życia, również dla dzieci i kobiet w ciąży.
W hodowlach cierpią i giną nie tylko zwierzęta hodowane na mięso, ale też kury znoszące jaja i krowy mleczne, które muszą znosić uciążliwe i stresujące warunki życia. Fot. pixabay.com
Wpływ naszego sposobu odżywiania na dobro zwierząt jest oczywisty...
Przeciętna osoba na diecie zachodniej, tj. bogatej w produkty typu fast-food, smażone i wysoce przetworzone mięso zjada w ciągu swojego życia tysiące zwierząt. W hodowlach cierpią i giną nie tylko zwierzęta hodowane na mięso, ale też kury znoszące jaja i krowy mleczne, które muszą znosić uciążliwe i stresujące warunki życia. Mówiliśmy o tym podczas naszej sierpniowej kampanii „7 dni bez mleka” zorganizowanej w ramach Światowego Dnia Mleka Roślinnego.
Hodowla zwierząt jest też jednym z głównych czynników niszczących środowisko i w dużej mierze przyczynia się do ocieplenia klimatu: poprzez emisje bezpośrednie z hodowli (w tym dużo szkodliwsze od dwutlenku węgla metan i podtlenek azotu) i wycinanie pochłaniających dwutlenek węgla lasów pod powierzchnię do uprawy paszy. Według FAO produkcja zwierzęca odpowiada za 14,5% całkowitej emisji gazów cieplarnianych – to więcej niż cały globalny sektor transportu! 20 największych koncernów mięsnych i mleczarskich na świecie emituje więcej gazów cieplarnianych niż niektóre kraje, np. Niemcy.

Kolejny powód, którego świadomość jest jeszcze bardzo niska, to fakt, że produkcja żywności odzwierzęcej jest wysoce nieefektywna i powoduje niesprawiedliwy podział zasobów na świecie, zwiększając tym samym problem głodu. Na całym świecie prawie 815 milionów ludzi jest niedożywionych. Jednocześnie prawie 2 miliardy ludzi ma nadwagę, a 650 milionów cierpi na otyłość. Gdyby wszystkie uprawy były wykorzystywane wyłącznie do bezpośredniego spożycia przez ludzi, a nie do karmienia dodatkowego ogniwa w postaci zwierząt, przy wykorzystaniu już istniejących gruntów rolnych można by wyżywić dodatkowe 4 miliardy ludzi. Dieta roślinna zużywa mniej zasobów, generuje mniej zanieczyszczeń i może pomóc w stworzeniu bardziej sprawiedliwego świata.

W kształtowaniu naszych zwyczajów żywieniowych istotny jest też smak. Jedzenie ma nas nie tylko odżywiać, ale też dostarczać przyjemności. Kuchnia roślinna nie musi wcale kojarzyć się z wyrzeczeniami, wręcz przeciwnie. Daje szereg nowych możliwości, o których wcześniej byśmy nie pomyśleli, pomaga odkryć nowe smaki. Rynek produktów roślinnych i alternatyw produktów odzwierzęcych stale się rozwija, przejście na dietę roślinną jest łatwiejsze i wygodniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Osoby na diecie roślinnej mogą cieszyć się różnorodnym, pysznym jedzeniem, bez konieczności rezygnacji z ulubionych smaków. A będzie coraz lepiej!

Czy Polska jest krajem przyjaznym dla wegan i wegetarian?
Coraz bardziej, chociaż nadal istnieje wiele uprzedzeń i dezinformacji dotyczących wegańskiego i wegetariańskiego stylu życia, np. mit, że dieta roślinna nie jest odpowiednia dla sportowców albo że powoduje niedobory żywieniowe. W Polsce nie prowadzono wiele badań dotyczących diet roślinnych i stosunkowo niewiele się o nich mówi, stąd nadal dość niska świadomość społeczeństwa na ten temat. Chcemy to zmienić!

Duże są też różnice regionalne – zdecydowanie łatwiej jest w dużych miastach. Według rankingu portalu Happy Cow Warszawa znajduje się wśród 10 najbardziej przyjaznych weganom miast na świecie! W zeszłym roku było to miejsce 3, w tym roku miejsce 7.  Po piętach zaczynają jej już deptać Wrocław, Kraków, Trójmiasto. Rozwijają się polskie sieci wegańskich lokali, np. obecne w kilku miastach Krowarzywa, Tel Aviv Urban Food, Mihiderka. Pozytywnym zjawiskiem jest to, że rośnie różnorodność i dostępność roślinnych produktów. Są w stałej ofercie sieci supermarketów i dyskontów obecnych w całej Polsce. Popularność kuchni roślinnej zauważyły również IKEA i ORLEN, które wprowadziły do swojej oferty wege hot dogi. W mniejszych osiedlowych sklepach też coraz częściej można znaleźć różne wegańskie skarby. 

Jak przekonać Polaków do diety roślinnej?
Przejście na dietę roślinną może w pierwszym odruchu wydawać się trudne, ale jest łatwiejsze i wygodniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Najważniejszą kwestią jest zwiększanie świadomości ludzi, co do konsekwencji spożywania zbyt dużych ilości produktów odzwierzęcych i, z drugiej strony, korzyści płynących ze stosowania diet roślinnych. Dlatego chcemy obalać mity i zwiększać świadomość „pięciu PRO”. Ważny jest też aspekt ekonomiczny: częste jest przekonanie, że dieta roślinna musi być droga. To nieprawda! Każdy sposób odżywiania może być drogi lub tani, zależy to tylko od naszych wyborów. Zdrowa, pełnowartościowa i niedroga dieta roślinna jest jak najbardziej możliwa. Podstawowe produkty takie jak sezonowe warzywa, owoce, rośliny strączkowe i produkty zbożowe są tanie, nieprzetworzone i pełne wartości odżywczych. Ludzie nie chcą też rezygnować ze swoich przyzwyczajeń kulinarnych. To w pełni zrozumiałe, proponujemy więc odważyć się i spróbować alternatyw produktów odzwierzęcych. Jak już mówiłam, dieta wegańska nie oznacza rezygnacji ze smaku, wręcz przeciwnie.

Dobrą okazją do pokazania różnorodności roślinnego stylu życia są też liczne odbywające się w całej Polsce wegańskie festiwale i imprezy. Ważne jest, by nie podchodzić do tematu zero-jedynkowo, tylko metodą małych kroków. Naprawdę każdy z nich się liczy i powinniśmy dokonywać zmian w odpowiednim dla nas tempie.
Czasami można odnieść wrażenie, że weganie są bardzo radykalni w swoich poglądach – są mało przyjaźni i otwarci na dyskusje. A to zniechęca…
Rzeczywiście, tak jak w innych grupach społecznych również wśród wegan są osoby o mniej lub bardziej radykalnych poglądach. Sądzę, że duża część jest jednak otwarta na dyskusję i chętnie opowiada o weganizmie - o ile druga strona również jest otwarta i gotowa wysłuchać argumentów. Choć rozumiem też, że powtarzające się stereotypowe pytania i stwierdzenia kierowane do wegan („przecież lew też poluje…”) mogą zniechęcać do przyjaznej rozmowy.
My doceniamy każdy krok w kierunku bardziej roślinnego stylu życia. Jeden ze współzałożycieli ProVeg, Tobias Leeneart jest zwolennikiem właśnie pragmatycznego podejścia, o czym pisze na swoim blogu Vegan Strategist. Działanie strategiczne oznacza wybranie tej drogi, która najszybciej i najłatwiej doprowadzi do celu. Łatwiej przekonać więcej ludzi do ograniczenia spożycia produktów odzwierzęcych, czyli np. fleksitarianizmu, niż mniej osób do 100% weganizmu. W sumie da to większy efekt dla zwierząt, planety i sprawiedliwości społecznej.

Czym dla Ciebie jest weganizm?
Mieszkałam i studiowałam w Niemczech i właściwie jestem wegetarianką od 12. roku życia. Obecnie razem z mężem wychowujemy dwóch młodych wegetarian. Więc można powiedzieć, że weganizm to coś więcej niż dieta. To sposób życia, który przyczynia się do zmniejszenia cierpienia zwierząt i minimalizuje nasz negatywny wpływ na planetę i wszystkich jej mieszkańców. To szansa, by przyszłe pokolenia mogły żyć w zrównoważonym zaspokajającym ich potrzeby świecie.

Dlaczego skupiasz się akurat na promowaniu weganizmu?
Weganizm – lub patrząc szerzej, bycie ProVeg – to jedno rozwiązanie dla wielu najbardziej palących globalnych problemów. Ludzi na świecie jest coraz więcej i jeśli nie zaczniemy podejmować zdecydowanych zmian, problemy takie jak zmiany klimatu, niszczenie środowiska, głód na świecie, cierpienie zwierząt będą się tylko zwiększać. Zasoby Ziemi nie są nieskończone i w końcu może ich zabraknąć.

Co organizacja ProVeg będzie robiła na Konferencji klimatycznej COP24?
Konferencje klimatyczne COP to coroczne obrady ONZ w sprawie zmian klimatu. Gromadzą one kilkadziesiąt tysięcy polityków, decydentów, ekspertów, dziennikarzy i przedstawicieli organizacji pozarządowych. W zeszłym roku na COP23 w Bonn ProVeg zorganizował strefę, w której informowano delegatów konferencji o wpływie masowej hodowli zwierząt na zmiany klimatu. Jak już wspomniałam, szacuje się, że sektor ten odpowiada za 14,5% emisji antropocentrycznych gazów cieplarnianych. To więcej niż cały sektor transportu razem wzięty! Pomimo dużej skali problemu, poświęca mu się stosunkowo niewiele uwagi. W grudniu tego roku, konferencja odbędzie się w Katowicach. Liczymy na to, że temat, który nagłaśniamy, spotka się z jeszcze większym zainteresowaniem niż rok temu i będziemy mogli kontynuować dyskusję na najwyższym szczeblu.

Dziękuję za rozmowę
Joanna Szubierajska, Ekologia.pl
Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy