Zupki w proszku - właściwości i skład. Czy zupy w proszku są zdrowe?

Tempo życia, brak czasu na przygotowanie i celebrację posiłków, a także odzwyczajenie od gotowania powodują, że w przerwie na obiad przygotowujemy jedzenie w proszku. Fakt, błyskawiczne dania w proszku są tanie i… błyskawiczne.  Choć pozwalają nam zaoszczędzić dużo czasu i nie uderzają nas po kieszeni, produktów spożywczych w proszku lepiej unikać. Jakie zagrożenia niesie za sobą spożywanie zupek w proszku w nadmiernej ilości?



Fot. dreamstimeFot. dreamstime
  1. Jaki jest skład zupek w proszku?
  2. Czy zupki w proszku szkodzą?
  3. Zupki w proszku, a dieta?
  4. Zdrowie instant
Zupki w proszku, w tym najpopularniejsze zupki chińskie można szybko przygotować, nie tracąc czasu na gotowanie czy smażenie. Wystarczy zalać wrzątkiem, odczekać kilka minut i danie gotowe. Co kryje się w opakowaniu dania instant? Czy zupy w proszku są zdrowe?

Jaki jest skład zupek w proszku?

Jedzenie w proszku zawiera stabilizatory, kwasek cytrynowy, utwardzane kwasy tłuszczowe, sól oraz cukier prosty. Oprócz tego są do niego dodawane glutaminian sodu (E-621), askorbinian potasu czy benzoesan sodu (E-211). Wszystkie informacje o składzie powinniśmy znaleźć na etykietach produktów. − Część zapisanych na nich związków chemicznych może być oznaczona kodem rozpoczynającym się od litery E, np. E261 to glutaminian sodu. Warto sprawdzać, co kryje się pod tymi oznaczeniami i jakie skutki uboczne mogą powodować dane związki – radzi dietetyk Barbara Kreft.

Czy zupki w proszku szkodzą?

Jedna zupka chińska z torebki na pół roku nie powinna nam zaszkodzić. Gorzej, jeśli tego typu jedzenie stanowi podstawę naszego codziennego żywienia.

„Jedzenie produktów w proszku może podnieść poziom cholesterolu, wpływać na układ nerwowy, wątrobę, trzustkę i doprowadzić do owrzodzenia układu pokarmowego, nie tylko żołądka, lecz także jelita grubego, co jest przyczyną różnego rodzaju zmian nowotworowych” – mówi serwisowi infoWire.pl ekspertka. Jedna zupka chińska przekracza nasze dzienne zapotrzebowanie na sól. A zbyt duża ilość soli w diecie powoduje nadciśnienie tętnicze, zaburza funkcjonowanie nerek i zatrzymuje wodę w organizmie.

Najpopularniejszym składnikiem współczesnych produktów typu instant jest glutaminian sodu. Glutaminian sodu (E-621), to substancja otrzymywana poprzez fermentację bakteryjną, której zadaniem jest wzmacniać i uwyraźniać smak potrawy. Spożycie jej w nadmiarze prowadzić może do tzw. syndromu chińskiej restauracji, który objawiać się może nudnościami, zawrotami głowy czy palpitacjami serca. Substancja ta jednak nie jest klasyfikowana jako szkodliwa i dlatego dopuszczona została przez Unię Europejską do użycia w produktach spożywczych. Jednak lekarze i dietetycy zalecają, by ograniczyć spożywanie potrwa zawierających glutaminian sodu i zalecają zastąpienie ich naturalnymi odpowiednikami bądź produktami, które takiego związku nie zawierają.

Należy pamiętać, że przemysł stosuje różne glutaminiany – nie tylko sodu, ale także potasu, wapnia oraz kwas glutaminiowy. Ich działanie jest prawie identyczne – wszystkie, w ujęciu neurologicznym, wywołują uzależnienie, zakłócając funkcjonowanie rdzenia mózgowego i układu limbicznego.
Zupki chińskie są tanie i szybkie, ale niekoniecznie zdrowe, fot. shutterstock

Zupki w proszku, a dieta?

Stopnień przetworzenia żywności jest odwrotnie proporcjonalny do pobudzanego uczucia sytości – przekonują badacze. Jedzenie w proszku jest z reguły ubogie w błonnik, zawiera spore tłuszczów i cukrów, a także wzmacniaczy smaku. Większość firm spożywczych zachęca konsumentów do powrotu do ich produktów właśnie poprzez wzmacniacze smaku, które działają trochę jak narkotyk, wywołując sztuczny apetyt na dany artykuł.

Zdrowie instant

Nie każda żywność typu instant jest niezdrowa. Na rynku dostępna jest żywność, w skład której wchodzą suszone warzywa, przyprawy, zioła, makarony czy kasze. – Jedyną różnicą jest to, że są to produkty suszone. A suszenie, to jedna z najstarszych metod utrwalania żywności. Polega na tym, że pozbawiamy warzywa na przykład wody, dzięki czemu mikroorganizmy nie mogą się rozwijać, co wpływa na to, że żywność się nie psuje. – powiedziała agencji informacyjnej Newseria Iwona Niegowska, specjalistka żywienia. To właśnie suszenie żywności powoduje, że nie trzeba dodawać do niej konserwantów, powszechnie uznawanych za szkodliwe. Z kolei sztuczne barwniki zostały zastąpione naturalnymikurkumą lub papryką.

Dietetycy przekonują, że dania w proszku, które składają się z suszonych warzyw i przypraw, można jeść bez obaw. Jednak nie należy sięga po nie zbyt często, gdyż nie są w stanie dostarczyć nam wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Poza tym „szybkie żarcie” typu instant nie zastąpi domowych potraw, zrobionych z produktów naturalnych, nieprzetworzonych, bez dodatku soli, cukru i innych substancji wzbogacających smak, oczywiście poza ziołami.
Ekologia.pl (JSz)
Ocena (4.4) Oceń:
Pasaż zakupowy