DMSO – opis, właściwości i zastosowanie DMSO

DMSO, inaczej dimetylosulfotlenek, to preparat wykorzystywany od dekad w medycynie tradycyjnej i alternatywnej, który ma tyluż zwolenników, co przeciwników. Czy i w jaki sposób można więc wykorzystywać go w bezpieczny sposób? Podpowiadamy czy DMSO może skutecznie zastąpić inne leki z domowej apteczki.



DMSO (dimetylosulfotlenek), czyli związek chemiczny o wzorze (CH3)2SO, fot. shutterstockDMSO (dimetylosulfotlenek), czyli związek chemiczny o wzorze (CH3)2SO, fot. shutterstock
  1. Co to jest DMSO?
  2. Skala zastosowań DMSO
  3. DMSO jako lek?
  4. Potencjalne terapeutyczne zastosowania DMSO
  5. Skutki uboczne stosowania DMSO
  6. Czy warto stosować DMSO?
Dimetylosulfotlenek, czyli związek chemiczny o wzorze (CH3)2SO, po raz pierwszy wyizolowany został w 1866 r. przez rosyjskiego naukowca Aleksandra Zaytsewa. Dopiero od połowy XX w. zaczął być jednak szeroko stosowany w przemyśle. Obecnie w masowej produkcji pozyskuje się go z siarczku dimetylu, będącego produktem ubocznym procesu przetwarzania drzewa w pulpę. Jako środek o potencjalnie farmakologicznym działaniu jest przedmiotem wielu badań naukowych, których rezultaty wciąż jednak jeszcze wywołują spore kontrowersje w świecie medycznym.

Co to jest DMSO?

Z chemicznego punktu widzenia DMSO jest organicznym związkiem siarki, mającym postać bezbarwnego, transparentnego płynu, pozornie pozbawionego woni. Po kontakcie ze skórą wyzwala on jednak bardzo charakterystyczny i zdecydowanie nieprzyjemny, czosnkowo-siarkowy zapach, który, o dziwo, odczuwalny jest nawet w ustach! W smaku określa się go jako lekko gorzkawy, ze słodką nutą. DMSO doskonale miesza się z wodą, a ponadto jest bardzo dobrym rozpuszczalnikiem. Dla porządku dodajmy jeszcze, że wrze w temperaturze 189 stopni C, a jego opary są cięższe niż powietrze.

Skala zastosowań DMSO

Atrakcyjność DMSO polega przede wszystkim na jego zdolności do rozpuszczania innych substancji i transportowania ich dalej w łatwo absorbowalnej formie. Trudno się więc dziwić, że głównym zastosowaniem dimetylosulfotlenku jest produkcja rozpuszczalników efektywnych również w kontekście wielu związków nieorganicznych. Ponadto DMSO jest skutecznym środkiem czyszczącym pozwalającym pozbyć się nawet profesjonalnych farb malarskich. W laboratoriach z kolei wykorzystuje się go przede wszystkim jako odczynnik analitycznych, składnik reakcji chemicznych oraz substancję ochronną dla zamrażanych tkanek biologicznych.

DMSO jako lek?

W latach 60-tych XX w. w Stanach Zjednoczonych badano DMSO pod kątem możliwości zastosowania go do konserwowania organów pobranych do przeszczepu. W trakcie eksperymentów okazało się jednak, że dimetylosulfotlenek z niezwykłą łatwością i w rekordowo krótkim czasie penetruje naskórek i skórę właściwą, nie uszkadzając jednak jej struktury. Owa właściwość została dość szybko pochwycona przez firmy farmakologiczne – niestety, przeszkodą w badaniach klinicznych oraz potencjalnych zastosowaniach okazał się wspomniany wyżej czosnkowy odór, który spowodował porzucenie wielu obiecujących projektów.

Tym niemniej, kolejne badania dowiodły, że DMSO w stężeniu 70-90% nie tylko sam doskonale przenika przez skórę, ale jest w stanie transportować ze sobą cząsteczki innych substancji, w tym leków. Co więcej, aplikowany na skórę dimetylosulfotlenek zaskakująco efektywnie blokuje odczuwanie bólu, oferując natychmiastową ulgę trwającą nawet do 6 godzin! Mechanizm tego analgetycznego działania polega najprawdopodobniej na blokowaniu nerwów peryferyjnych – w przeszłości za pomocą DMSO próbowano leczyć więc oparzenia, rany cięte oraz zwichnięcia. Swego czasu stosowali go wręcz sportowcy olimpijscy do walki z bolesnymi kontuzjami.

Z przeprowadzonych badań wynika również, że DMSO posiada działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne – testowano go m.in. w kontekście leczenia wrzodziejącego zapalenia okrężnicy, infekcji układu moczowo-płciowego oraz reumatoidalnego zapalenia stawów. Ze względu na ten szeroki potencjał terapeutyczny dimetylosulfotlenek jest do dnia dzisiejszego popularnym lekiem weterynaryjnym.
DMSO znajduje zastosowanie jako rozpuszczalnik i środek czyszczący. Źródło: shutterstock

Potencjalne terapeutyczne zastosowania DMSO

Wedle stanowiska współczesnej medycyny DMSO jest skutecznym lekiem na urologiczne stany zapalne, zwłaszcza śródmiąższowe zapalenie pęcherza moczowego. W tym ostatnim przypadku używa się go wręcz do przepłukiwania wnętrza pęcherza, co pozwala efektywnie złagodzić odczuwalny ból. Ponadto dimetylosulfotlenek posiada udowodniony potencjał łagodzenia bólu w kończynach po doznaniu urazu – stosuje się go wówczas w postaci kremu o stężeniu do 50%. Kolejne, praktykowane w szpitalach, zastosowanie DMSO polega na ograniczaniu wyciekania chemioterapeutyków do okolicznych tkanek w trakcie terapii podawanych dożylnie.
Brakuje natomiast jak dotąd przekonywujących dowodów, aby dimetylosulfotlenek faktycznie leczył twardzinę (chorobę tkanki łącznej powodującą twardnienie skóry), amyloidozę (gromadzenie się w tkankach włóknikowego białka) czy wrzody stóp u diabetyków – takie roszczenia przedstawiane są jednak przez zwolenników medycyny alternatywnej. Utrzymują oni również, że DMSO może łagodzić objawy opryszczki, redukować bolesność stawów w chorobie zwyrodnieniowej, leczyć wrzody żołądka, ograniczać ból związany z infekcją półpaśca, wspomagać w przypadku stanów zapalnych ścięgien oraz gojeniu się tkanek po operacjach. W niektórych źródłach można znaleźć również sugestie dotyczące wykorzystania DMSO w kontekście bólów głowy, astmy, kamieni żółciowych, a także różnych problemów skórnych.

Dimetylosulfotlenek sprzedawany bywa w formie leków na receptę (np. kremów, żeli o odpowiednio dobranym stężeniu, zwykle ok. 25-50%), ale dostępny jest także jako nieregulowany suplement. W domowym użyciu polecany jest przede wszystkim do aplikacji lokalnej na skórę, rzadziej do doustnego spożycia – z tym ostatnim wiąże się sporo kontrowersji!
Tabela podsumowująca właściwości DMSO; opracowanie własne

Skutki uboczne stosowania DMSO

Wiele z potencjalnych efektów stosowania dimetylosulfotlenku pozostaje wciąż tajemnicą. Podawanie doustne jest pod tym kątem najbardziej kontrowersyjne – brakuje jednoznacznych danych o szkodliwości konkretnych dawek i możliwych skutkach ubocznych. Jeśli chodzi o aplikację zewnętrzną, niestety wątpliwości budzi jakość preparatów sprzedawanych w wolnym obrocie – część z nich to bowiem produkty przeznaczone ściśle do użytku technicznego, nie zaś medycznego! Wskazuje się wręcz, że wszelkie zanieczyszczenia i toksyny obecne w industrialnym DMSO będą łatwo transportowane do wnętrz tkanek. Jak dotąd opisano takie możliwe działania niepożądane jak: suchość i podrażnienie skóry, bóle i zawroty głowy, mdłości, wymioty i biegunkę, a także zaburzenia oddychania oraz reakcje alergiczne.

Podkreśla się również, że nie dysponujemy żadnymi wiarygodnymi informacjami o bezpieczeństwie stosowania DMSO u kobiet ciężarnych i karmiących piersią. Zarazem wiemy już jednak, że preparat może zmieniać sposób działania insuliny u diabetyków, a także powodować uszkodzenia nerek i wątroby, zwłaszcza u osób z niewydolnością tych organów. Pacjenci z chronicznymi problemami w żadnym razie nie powinni więc stosować DMSO bez porozumienia z lekarzem.  Preparat może wchodzić w interakcje ze sterydami, lekami rozrzedzającymi krew czy środkami uspokajającymi.
DMSO prawdopodobnie może ograniczać stany zapalne stawów w przebiegu chorób reumatycznych. Źródło: shutterstock

Czy warto stosować DMSO?

Nietrudno zrozumieć, dlaczego dimetylosulfotlenek wywołuje tyle emocji. Z jednej strony, jest to substancja o niezwykłym potencjale medycznym, z drugiej, niekontrolowane jej wykorzystanie – zwłaszcza preparatów nieadekwatnej jakości – może spowodować poważny uszczerbek na zdrowiu. Wiemy na przykład, że DMSO powoduje rozpad czerwonych ciałek krwi i podany dożylnie może być bardzo groźny dla osób z zaburzeniami hematologicznymi.

Z drugiej strony, z dość świeżych badań kanadyjskich (Elisia i in., 2016) wynika, że dimetylosulfotlenek w warunkach laboratoryjnych wykazuje rzeczywiście silne działanie przeciwzapalne, obniżając poziom białych ciałek i cytokin we krwi. Tym samym może być perspektywicznym lekiem na choroby autoimmunologiczne, takie jak artretyzm, a prawdopodobnie również niektóre nowotwory. Bardzo obiecująco prezentują się również wstępne studia dotyczące zastosowania DMSO do leczenia problemów dermatologicznych - od wrzodów po nekrozę skóry.
Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że preparaty zawierające DMSO przepisane przez lekarza i zakupione w aptece okażą się efektywne w rozwiązywaniu wielu problemów zdrowotnych. Zdecydowanie nieodpowiedzialne jest jednak samodzielne stosowanie dimetylosulfotlenku, zwłaszcza pochodzącego z niezweryfikowanego źródła – potencjalne skutki uboczne mogą bowiem przerastać oczekiwane korzyści. Potrzeba jeszcze wielu badań, aby określić bezpieczne warunki terapii DMSO i poznać jej ewentualne długoterminowe konsekwencje. Z dużą ostrożnością należy natomiast podchodzić do alternatywnych teorii sugerujących wykorzystanie go do leczenia zespołu Downa czy zaburzeń psychicznych!
Ekologia.pl (Agata Pavlinec)

Bibliografia

  1. WebMD; “DIMETHYLSULFOXIDE (DMSO)”; webmd.com; 2021-11-23
  2. Pub(C)hem; “Dimethyl sulfoxide”; pubchem.ncbi.nlm.nih.gov; 2021-11-23
  3. Kara Capriotti i in.; “Dimethyl Sulfoxide History, Chemistry, and Clinical Utility in Dermatology ”; ncbi.nlm.nih.gov; 2021-11-23
  4. JAMA; “THE STORY OF DMSO”; jamanetwork.com; 2021-11-23
  5. Maya Muir; “DMSO: Many Uses, Much Controversy”; medicinabiomolecular.com.br; 2021-11-23
Ocena (4.3) Oceń: