Świecowanie uszu – opis zabiegu, działanie i efekty świecowania uszu

Alternatywna medycyna ma w zanadrzu wiele kontrowersyjnych terapii – świecowanie uszu z pewnością się do nich zalicza. Przeciwnicy wzdrygają się na samą myśl o włożeniu sobie do ucha płonącej świecy; zwolennicy zapewniają natomiast, że leczy ono problemy nie tylko aparatu słuchowego, ale całej głowy, a nawet ciała! Co o świecowaniu uszu myśli nauka?



Świecowanie uszu jest procedurą oferowaną w egzotycznych gabinetach spa. Źródło: shutterstockŚwiecowanie uszu jest procedurą oferowaną w egzotycznych gabinetach spa. Źródło: shutterstock
  1. Historia świecowania uszu
  2. W jaki sposób świecowanie ma pomagać?
  3. Rzekome korzyści ze świecowania
  4. Świecowanie uszu w opinii naukowców
  5. Potencjalne zagrożenia wynikające ze świecowania uszu
  6. Czy warto spróbować mimo wszystko?
Nazwa tej nietypowej terapii nie jest bynajmniej przenośnią – świecowanie uszu można sobie wyobrazić w sposób bardzo dosłowny. Pacjent kładzie się na płasko na boku, a terapeuta wkłada do jego kanału słuchowego wąską świeczkę wyposażoną w specjalną podstawkę do wyłapywania kapiącego wosku. Musi ona zostać wprowadzona na tyle głęboko, aby kompletnie zatkała ujście – z ucha nie może wydobywać się dym.

Co czuje pacjent w takiej sytuacji? Procedura ma być bezbolesna, a jedyne odczucia to dźwięki przypominające pękanie oracz przyjemne ciepło wokół ucha. Terapia kończy się, gdy świeca spali się do długości ok.10 centymetrów. W bardziej nowoczesnej wersji zabieg odbywa się na siedząco, a świeca wkładana jest do ucha pod kątem. Istota i korzyści mają być jednak te same.

Historia świecowania uszu


Istnieje wiele rozmaitych teorii na temat prawdopodobnych początków świecowania – jedna z nich nawiązuje nawet do mitycznej, zatopionej Atlantydy! Inne źródła wiążą woskową terapię ze starożytnym Egiptem, Chinami czy praktykami północnoamerykańskich Indian ze szczepu Hopi, z terytorium współczesnej Arizony. Żyjący do dnia dzisiejszego przedstawiciele tej ostatniej społeczności zaprzeczają jednak jakichkolwiek związków ze świecowaniem. Mimo to niektórzy producenci świec wciąż powołują się tradycję Hopi.

Według historycznych doniesień, już 2500 lat p.n.e. Egipcjanie mieli w swoich rytuałach leczniczych wykorzystywać świece wyprodukowane z tłuszczu z siemienia lnianego. Z innych źródeł możemy dowiedzieć się, że dawne społeczności stosowały raczej stożkowate naczynia, przez które wtłaczano do kanału słuchowego dym ze spalania rozmaitych ziół. Nawet antyczni Grecy mieli ponoć praktykować świecowanie uszu w celu oczyszczania i uzdrawiania ciała w sposób spirytualistyczny.

W jaki sposób świecowanie ma pomagać?


W terapii wykorzystuje się specjalne, koniczne świece będące w rzeczywistości pustym w środku kominem wykonanym z tkaniny namoczonej uprzednio w pszczelim wosku. Świecę zapala się nie za pomocą knota, ale podpalając cały jej wierzchołek. Terapeuta następnie stopniowo odcina spalone fragmenty. Po zakończeniu procedury, trwającej średnio ok. 15 minut, we wnętrzu świecy znajduje się brązowa substancja, która według praktyków świecowania ma być mieszaniną wszystkich nieczystości z kanału słuchowego, przede wszystkim woskowiny, brudu oraz bakterii.

Świecowanie uszu opiera się na założeniu, że paląca się świeca odsysa tlen z kanału słuchowego i tym samym powoduje spadek ciśnienia, który na zasadzie próżni wytłacza z przewodu wszelkie zanieczyszczenia.
Świecowanie ma pomagać usuwać woskowinę zalegającą w kanale słuchowym. Źródło: shutterstock

Rzekome korzyści ze świecowania


Według zwolenników i propagatorów metody, świecowanie uszu ma przynosić korzyści w szerokim aspekcie zdrowia fizycznego, a nawet psychicznego. Przede wszystkim ma oczyszczać kanał słuchowy i tym samym redukować problemy z nim związane takie jak ból, swędzenie, słabsze słyszenie czy uczucie przytkania. Tym samym świecowanie poleca się na nadmiar woskowiny oraz zapalenia ucha zewnętrznego i środkowego różnego pochodzenia, włącznie z tzw. „uchem pływaka”. Terapia ma być bezpieczną i naturalną alternatywą dla antybiotyków lub interwencji chirurgicznej (np. nacięcia błony bębenkowej). W alternatywnej medycynie świecowanie poleca się nawet w sytuacji nawracających szumów usznych.

Ponieważ uszy, nos i gardło są systemem naczyń połączonych świecowanie ma pomagać także w przypadku stanów zapalnych zatok przynosowych, przynosząc redukcję bólu i odczuwalnego ucisku. Dalej ma być skuteczne w łagodzeniu bólów i sztywności żuchwy, a nawet wyostrzać słuch, smak, węch i wzrok! Wśród górnolotnych korzyści wymienia się także potencjał oczyszczania krwi, wzmocnienia systemu nerwowego i ogólnego działania przeciwzapalnego, antyseptycznego oraz antybiotycznego.

Świecowanie uszu praktykowane jest jednak nie tylko w celach ściśle fizycznych, ale również jako komponent terapii dla duszy, będącej ważną częścią medycyny Wschodu. W zgodzie z jej założeniami zabieg ma uspokajać umysł, przywracać równowagę czakr będących ogniskami cielesnej energii oraz redukować stres i napięcie wynikające z wyzwań dnia codziennego. Stąd też rytuały świecowania miewają czasami kontekst głęboko spirytualistyczny i przeprowadzane są przez terapeutów holistycznych, leczących ciało i umysł.

Terapię poleca się dorosłym i dzieciom bez względu na wiek, zwłaszcza zaś muzykom oraz osobom noszącym aparaty słuchowe. Niewskazana jest natomiast w przypadku pękniętego bębenka oraz założonych wcześniej drenów usznych.
Tabela przedstawiająca wskazania do świecowania w uszu wedle zwolenników terapii; opracowanie własne

Świecowanie uszu w opinii naukowców


Powyższe roszczenia są tak piękne, że wydają się niemożliwe. I do tej opinii, niestety, przychyla się znaczna część otolaryngologów oraz naukowców zajmujących się funkcjonowaniem aparatu słuchowego. Wedle najśmielszych krytyków cała praktyka wsparta jest na nieprawidłowych z medycznego i fizycznego punktu widzenia założeniach i może przynieść więcej szkody niż pożytku.

W badaniach, które przeprowadzono dla zweryfikowania tez zwolenników świecowania uszu (Seely i in., 1996) wykazano, że procedura wcale nie wywołuje negatywnego ciśnienia w kanale słuchowym, nie usuwa woskowiny, a wręcz może powodować jej nadmierne gromadzenie. Wyniki te potwierdzono w kolejnych eksperymentach, a obserwatorzy stwierdzili wręcz, że gdyby ów efekt próżni był dostatecznie silny, aby miał „wyciągnąć” woskowinę na wierzch, z największym prawdopodobieństwem spowodowałby przerwanie błony bębenkowej. Istnieją nawet zdjęcia wykonane pacjentom po świecowaniu za pomocą specjalnego otoskopu, które sugerują, że zabieg zwiększa osad w uchu raczej niż go zmniejsza.

W toku badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich dwóch dekad nie stwierdzono też żadnych dowodów na skuteczność świecowania uszu w którymkolwiek ze wspomnianych wyżej roszczeń. W oficjalnej opinii medycznej zabieg nie prezentuje więc żadnych korzyści leczniczych poza potencjalnym efektem placebo.

Potencjalne zagrożenia wynikające ze świecowania uszu


Niestety, z literatury naukowej wynika, że zabieg świecowania uszu jest nie tylko nieskuteczny, ale wręcz niebezpieczny. Pod koniec lat 90-tych przeprowadzono w USA ankietę wśród ponad 140 otolaryngologów, z której okazało się, że nawet co dziesiąty lekarz spotkał się w swojej praktyce z pacjentami, których problemy były właśnie konsekwencją świecowania. Wśród powikłań wymieniano wewnętrzne poparzenia kanału słuchowego, zanieczyszczenie go woskiem świecy, a nawet perforację błony bębenkowej. W 2000 r. głośny stał się przypadek kobiety z Toronto, która w konsekwencji płatnego zabiegu świecowania uszu doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu, po tym jak gorący wosk wciekł jej do wnętrza ucha.

Sytuacji nie poprawia fakt, że świecowanie uszu nie jest w żaden sposób regulowane oficjalnymi standardami opieki medycznej i nie podlega żadnej atestacji. Osoby się nim zajmujące mogą de facto nie posiadać doświadczenia i koniecznej wiedzy, a, co gorsza, zestawy do świecowania domowego są powszechnie oferowane w sklepach z naturalnym środkami leczniczymi.
W przypadku problemów z uchem należy przede wszystkim zasięgnąć opinii specjalisty. Źródło: shutterstock

Czy warto spróbować mimo wszystko?


Medycyna alternatywna zyskuje na popularności wraz z rosnącym rozczarowaniem i nieufnością wobec publicznej służby zdrowia – sytuacja ta obserwowana jest współcześnie w bardzo wielu krajach. Nie bez znaczenia jest również modny pęd za naturalnością, który popycha szerokie rzesze społeczeństwa do nieracjonalnych decyzji, takich jak na przykład odmowa poddawania dzieci obowiązkowym szczepieniom. Świecowanie uszu jest jednym z popularnych trendów, mających rzekomo uchronić nas przed powszechnym nadużyciem antybiotyków - niestety, nic wskazuje, aby roszczenia te miały jakiekolwiek zakotwiczenie w rzeczywistości.
Choć większości pacjentów po procedurze świecowania uszu wykonanej przez osobę przeszkoloną i odpowiednio wyposażoną nic się wprawdzie złego nie stanie – skutki uboczne dotyczą bowiem zdecydowanej mniejszości klientów – zagrożenie jest realne, a potencjalne korzyści znikome, lub wręcz żadne. Tym bardziej niewskazane jest przeprowadzanie świecowania uszu we własnym zakresie w warunkach domowych – wizyta u laryngologa to na pewno bardziej racjonalne wyjście w przypadku problemów z aparatem słuchowym!
Ekologia.pl (Agata Pavlinec)

Bibliografia

1. “Ear candling. Should general practitioners recommend it?” J. Rafferty i in., https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2231549/, 26/01/2022
2. “What Is Ear Candling?” Jonathon McKenney, https://www.webmd.com/cold-and-flu/ear-infection/what-is-ear-candling, 26/01/2022
3. “Ear Candling for Earwax Removal” Cathy Wong, https://www.verywellhealth.com/ear-candling-88287, 26/01/2022
4. “Why Ear Candling Isn’t a Safe Alternative for Earwax Removal” Coleen M. Story, https://www.healthline.com/health/cosmetic-safety/ear-candling, 26/01/2022
5. “Ear Candling: A Fool Proof Method, or Proof of Foolish Methods?” Heather L. Shenk i in., https://www.audiologyonline.com/articles/ear-candling-fool-proof-method-1010, 26/01/2022
6. „Ear Candling… A Triumph of Ignorance Over Science” Robert Traynor, https://hearinghealthmatters.org/hearinginternational/2013/ear-candling-hoax-or-reality/, 26/01/2022

Ocena (3.7) Oceń: