Zima zaskakuje. Profesor PG wyjaśnia, czy to znak zmian klimatu - Ekologia.pl
Ekologia.pl Pogoda Co z tą zimą? Profesor PG wyjaśnia, dlaczego mróz nie zaprzecza zmianie klimatu

Co z tą zimą? Profesor PG wyjaśnia, dlaczego mróz nie zaprzecza zmianie klimatu

Kilka dni mrozu, utrzymująca się pokrywa śnieżna i warunki sprzyjające typowo zimowym aktywnościom w sprawiają, że wielu mieszkańców przeciera oczy ze zdumienia. Po latach zim przypominających raczej przedłużoną jesień – z dominacją deszczu, dodatnich temperatur i krótkotrwałych epizodów śnieżnych – obecna aura wydaje się niemal „historyczna”. Pojawia się więc naturalne pytanie: czy to zapowiedź powrotu zim, jakie pamiętamy sprzed dekad, czy jedynie chwilowe odstępstwo od nowej normy klimatycznej?

Co z tą zimą? Profesor PG wyjaśnia, dlaczego mróz nie zaprzecza zmianom klimatu

fot. larisikstefania/envato
Spis treści

Odpowiedź nie jest ani prosta, ani intuicyjna. Jak podkreśla prof. Mariusz Figurski z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska Politechniki Gdańskiej, zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, taka zima wcale nie podważa faktu postępujących zmian klimatu. Wręcz przeciwnie – doskonale się w nie wpisuje.

Ciepły świat nie oznacza braku zimy

Rok 2025 zapisał się jako jeden z najcieplejszych w historii globalnych pomiarów instrumentalnych, a długoterminowy trend wzrostu temperatur pozostaje jednoznaczny. To jednak nie oznacza, że zima znika z mapy Europy Środkowej. Ocieplenie klimatu nie polega na równomiernym „podkręceniu termostatu”, lecz na wzroście zmienności i częstszym występowaniu epizodów kontrastowych oraz ekstremalnych.

– W cieplejszym klimacie zimy nie muszą być łagodniejsze przez cały sezon. Mogą być krótsze, ale bardziej intensywne – z nagłymi spadkami temperatury, śniegiem i mrozem – tłumaczy prof. Figurski.

Dlaczego akurat teraz zrobiło się zimowo?

Obecna sytuacja nad Bałtykiem jest efektem zaburzeń cyrkulacji atmosferycznej, w tym falowania prądu strumieniowego oraz okresowego osłabienia wiru polarnego. Ten ostatni działa jak swoisty „strażnik zimna”, utrzymując chłodne masy powietrza nad Arktyką. Gdy jednak traci swoją zwartą strukturę, zimne powietrze może spływać daleko na południe – także nad Polskę.

Co istotne, badania coraz częściej wskazują, że ocieplenie Arktyki może sprzyjać takim zaburzeniom, paradoksalnie zwiększając prawdopodobieństwo gwałtownych, ale krótkotrwałych zimowych epizodów w średnich szerokościach geograficznych. Zima nie znika – zmienia swój charakter.

Prognozy? Tak, ale z dużym marginesem niepewności

Zapowiedzi utrzymania się ujemnych temperatur do połowy stycznia są wiarygodne w ujęciu ogólnym, jednak – jak zawsze zimą – bardzo wrażliwe na detale. Jedna zmiana trajektorii niżów znad Atlantyku może w ciągu kilkudziesięciu godzin przynieść odwilż i opady deszczu. Ta niestałość staje się dziś jednym z najbardziej charakterystycznych elementów zim w zmieniającym się klimacie i jednocześnie jednym z największych wyzwań dla prognozowania pogody, gospodarki oraz infrastruktury.

Śnieg cenny, ale niewystarczający

W kontekście coraz częściej występujących susz warto spojrzeć na śnieg także z innej perspektywy. Obecna pokrywa śnieżna ma znaczenie pozytywne – działa jak naturalny magazyn wody, który podczas roztopów zasila glebę i wody gruntowe skuteczniej niż zimowe opady deszczu.

Nie jest to jednak remedium na narastający deficyt wody. Pojedyncze epizody śnieżne nie poprawią bilansu hydrologicznego, jeśli nie będą elementem regularnych, stabilnych zim z dłużej utrzymującą się pokrywą śnieżną.

Zima jako sygnał ostrzegawczy, nie dowód odwrócenia trendu

Dzisiejsza zima nie jest więc dowodem na zatrzymanie ani odwrócenie zmian klimatu. To raczej krótkie przypomnienie, że w cieplejszym świecie zima nadal istnieje – ale staje się coraz bardziej nieregularna, kontrastowa i trudna do przewidzenia. I to właśnie ta nieprzewidywalność, a nie sam mróz czy śnieg, będzie jednym z kluczowych wyzwań klimatycznych nadchodzących dekad.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. https://pg.edu.pl/aktualnosci/2026-01/co-z-ta-zima-odpowiada-profesor-pg;
5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments

“Na układy nie ma rady” jak mówi stare, polskie powiedzenie. Warto jednak zauważyć, ze cały rok 2025, przynajmniej w szerokim pasie od wybrzeża był nietypowo zimny i deszczowy. Wszelkie rekordy zimna pobił maj, co raczyła zauważyć nawet zmanipulowana AI: “”Na układy nie ma rady” jak mówi stare, polskie powiedzenie. Warto jednak zauważyć, ze cały rok 2025, przynajmniej w szerokim pasie od wybrzeża był nietypowo zimny i deszczowy. Wszelkie rekordy zimna pobił maj, co raczyła zauważyć nawet zmanipulowana AI: “maj 2025 był w Polsce wyjątkowo zimny i deszczowy, uznany przez IMGW za najzimniejszy od 1991 r.” O zimnym całym 2025 r świadczy choćby fakt, że ogrzewanie wyłączono w czerwcu a włączono już w końcu września, zatem ostra zima, która bynajmniej się nie skończyła świadczy, że nie był to tylko pojedynczy, łatwy do uzasadnienia incydent. Warto pamiętać, że przewidywania co do charakteru i tempa ocieplenia klimatu, pomimo obłąkańczej propagandy, są do pewnego stopnia zróżnicowane z uwagi na skomplikowaną materię zagadnienia. Ponadto należy uwzględnić oczywisty fakt, że granice ludzkiego poznania są skończone z czym muszą pogodzić się najgenialniejsi nawet naukowcy. Pogoda jest tu najprostszym przykładem zjawiska, którego nawet najdokładniejsze wyliczenia nie są w stanie do końca przewidzieć. Największe nawet centra pogodowe, bazujące na skomplikowanych, numerycznych symulacjach pogody nierzadko generują prognozy kompletnie rozmijające się, nawet z dnia na dzień, z rzeczywistym jej stanem co sugeruje,że przewidywania sytuacji klimatycznej obejmujące odległą przyszłość mogą być obarczone znacznym poziomem niepewności