Trawnik bez podlewania – mit, kompromis czy świadomy wybór? - Ekologia.pl
Ekologia.pl Dom i ogród Trawnik bez podlewania – mit, kompromis czy świadomy wybór?

Trawnik bez podlewania – mit, kompromis czy świadomy wybór?

Zmiany klimatyczne przestały być abstrakcją. Długie okresy bezopadowe, fale upałów i gwałtowne deszcze nawalne sprawiają, że klasyczny trawnik – intensywnie zielony, miękki i regularnie koszony – coraz częściej staje się konstrukcją wymagającą stałego wsparcia wodą. W warunkach kurczących się zasobów hydrologicznych rodzi się pytanie: czy trawnik niewymagający podlewania w ogóle istnieje? Odpowiedź brzmi: tak, ale nie bez kompromisów. Kluczowe jest uświadomienie sobie, że odporność na suszę zawsze oznacza zmianę estetyki lub składu gatunkowego, a najczęściej obu tych elementów jednocześnie.

Trawnik bez podlewania – mit czy realna alternatywa w dobie suszy?

Fot. envato
Spis treści

Podziemna architektura zamiast zielonej iluzji

Podstawowy błąd w myśleniu o trawnikach polega na koncentracji wyłącznie na tym, co widać nad powierzchnią gleby. Tymczasem o odporności na suszę decyduje przede wszystkim system korzeniowy.

Klasyczne mieszanki trawnikowe, oparte głównie na życicy trwałej i wiechlinie łąkowej, tworzą płytki system korzeniowy – najczęściej do 10–15 cm. W warunkach letnich upałów ta warstwa gleby wysycha jako pierwsza, co prowadzi do szybkiego żółknięcia darni i konieczności intensywnego podlewania.

Alternatywą są trawy o znacznie głębszym ukorzenieniu, zdolne do korzystania z wilgoci zgromadzonej w niższych warstwach profilu glebowego. Najlepszym przykładem jest kostrzewa trzcinowa (Festuca arundinacea).

Kostrzewa trzcinowa – fundament trawnika odpornego na suszę

Nowoczesne odmiany kostrzewy trzcinowej potrafią wytworzyć system korzeniowy sięgający nawet 1–1,5 metra. Dzięki temu roślina nie tyle zużywa mniej wody, co sięga po nią tam, gdzie inne gatunki nie mają dostępu. To właśnie dlatego w regionach o gorącym klimacie – takich jak Hiszpania, Portugalia czy cieplejsze stany USA – trawniki użytkowe w ogromnej mierze oparte są na kostrzewach. Nie jest to przypadek, lecz wynik wieloletniej selekcji pod kątem odporności na stres wodny.

Trzeba jednak jasno powiedzieć: kostrzewa trzcinowa nie jest trawą dla każdego. Jej cechy charakterystyczne to:

  • sztywniejsza i bardziej szorstka blaszka liściowa,
  • ciemniejszy, głęboki odcień zieleni,
  • inna faktura darni niż w trawnikach „golfowych”.

Z punktu widzenia estetyki to kompromis, który należy świadomie zaakceptować. Aby trawnik rzeczywiście mógł funkcjonować w okresach deficytu wodnego, udział kostrzewy trzcinowej w mieszance powinien wynosić co najmniej 50%, a często nawet więcej.

Technologia nasienna – wsparcie, nie cudowne rozwiązanie

Współczesne nasiennictwo oferuje szereg rozwiązań poprawiających zdolność traw do radzenia sobie z niedoborem wody: otoczkowanie nasion, biostymulanty czy wykorzystanie endofitów.

Otoczki nasienne z dodatkiem hydrożeli mogą poprawić warunki wschodów, zatrzymując wilgoć w bezpośrednim otoczeniu kiełkującej rośliny. Endofity – symbiotyczne grzyby bytujące w tkankach traw – zwiększają tolerancję na stres suszy i ograniczają presję szkodników.

Warto jednak podkreślić jedno: żadna technologia nie zastąpi odpowiednio dobranego gatunku. Biotechnologia może wzmocnić potencjał rośliny, ale nie zmieni płytko korzeniącej się trawy w gatunek odporny na wielotygodniowy brak opadów.

Retencja zaczyna się w glebie, nie w zraszaczu

Trawnik oparty na głęboko korzeniących się gatunkach pełni znacznie ważniejszą funkcję niż tylko
estetyczną. Gęsta, stabilna darń to:

  • ograniczenie spływu powierzchniowego w czasie ulew,
  • poprawienie struktury gleby,
  • umożliwienie infiltracji wody w głąb profilu glebowego.

W efekcie taki trawnik działa jak element małej retencji, wspierając lokalny bilans wodny zamiast go obciążać. To szczególnie istotne w miastach i na glebach zdegradowanych, gdzie każda zatrzymana kropla ma znaczenie.


Paulina Kościeszyńska

Specjalistka w firmie nasiennej Sowul&Sowul i studentka Rolnictwa na UWM w Olsztynie. Zajmuje się odpornością roślin na stres wodny i nowoczesnymi technologiami nasiennymi, promując m.in. kostrzewę trzcinową jako trwałą i mało wymagającą roślinę do trawników.

Bibliografia
  1. Burek, J., Trawnik w dobie zmian klimatycznych. Wydawnictwo Hortpress.;
  2. Harkot, J., Gatunki traw o głębokim systemie korzeniowym. Przegląd Naukowy Inżynieria i Kształtowanie Środowiska;
  3. Materiały techniczne branży nasiennej – Katalog i poradnik nasienny Sowul&Sowul. Poradnik Małej Retencji, Rola terenów zielonych w infiltracji wody.;
5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments