Co można znaleźć na OLX w dziale “Oddam za darmo” – i czy to naprawdę ekologiczne?
Portale ogłoszeniowe od lat są lustrem naszych potrzeb, aspiracji i… nadmiaru. Wśród nich OLX wyróżnia się wyjątkowym zjawiskiem – działem „Oddam za darmo”, który stał się współczesnym odpowiednikiem podwórkowej wymiany, sąsiedzkiej przysługi i nieformalnego recyklingu. Z socjologicznego punktu widzenia to niezwykle barwne środowisko: pełne nie tylko przedmiotów, ale i ludzkich historii. Z ekologicznego – może być przykładem realnej gospodarki obiegu zamkniętego (choć nie zawsze).
Co Polacy oddają za darmo? Portret rzeczy, które szukają drugiego domu
Przeglądając ogłoszenia, można odnieść wrażenie, że Polacy oddają wszystko, co tylko da się wynieść z mieszkania. Wśród najczęstszych kategorii pojawiają się:
- Meble i wyposażenie wnętrz
Od kultowych segmentów „Kaspian” po designerskie komody z lat 60. Krzesła, szafy, stoły, biurka, łóżka i sofy – wiele z nich w dobrym stanie, inne „do renowacji”, a czasem „tylko do wyniesienia, bo mamy nowe”. To jeden z najbardziej ekologicznych typów oddawanych przedmiotów – mebel, zamiast trafić na wysypisko, może posłużyć kolejne lata.
- Sprzęt RTV i AGD
Tu rozpiętość jest ogromna. Od w pełni sprawnych pralek, które nie mieszczą się w nowej łazience, po telewizory „z duszą”, które działają, ale nie wiadomo jak długo. Wśród nietypowych ogłoszeń pojawiają się nawet… kioski handlowe czy witryny sklepowe.
- Materiały budowlane i remontowe
Płytki, resztki paneli, cegły, styropian, fragmenty ocieplenia czy nawet całe altany do demontażu. To dowód na rosnącą świadomość ekologiczną – odpady, które kiedyś trafiały prosto do kontenera, dziś są cennym surowcem.
- Rzeczy dla dzieci
Wózki, łóżeczka, zabawki, a nawet kompletne wyprawki. Dział „Oddam za darmo” bywa ratunkiem dla młodych rodziców – presja kosztów sprawia, że przedmioty z drugiego obiegu są dziś wyborem nie tylko ekologicznym, ale i ekonomicznym.
- Zwierzęta
Choć to temat budzący emocje, ogłoszenia tego typu nadal się pojawiają: króliki, chomiki, a nawet psy i koty. Socjologicznie pokazuje to problem nieprzemyślanego zakupu zwierząt i brak systemowej kontroli ich rozmnażania.
- Rzeczy nieoczywiste
Każdy, kto regularnie przegląda tę kategorię, wie, że kreatywność Polaków nie zna granic. Oddawane są:
- przyczepy kempingowe „na działkę albo na ulepszenie”,
- stare pianina, których nikt nie chce, bo są ciężkie jak wyrzuty sumienia,
- leciwe jacuzzi,
- szklane słoiki w ilości hurtowej,
- cegły z rozbiórki stodoły,
- karmniki, wiaty, a nawet… przydrożne kapliczki.
„Oddam za darmo” bywa absurdalne, wzruszające, praktyczne i niezwykle ludzkie.

W Łodzi możesz dostać za darmo nawet… kiosk.
Czy oddawanie rzeczy za darmo jest ekologiczne? Tak, ale pod pewnymi warunkami
W teorii – zdecydowanie tak. To jeden z najczystszych przykładów gospodarki obiegu zamkniętego. Przedmiot trafia do drugiego użytkownika, nie generuje odpadów, nie trzeba produkować nowego.
Ale praktyka bywa bardziej skomplikowana.
Ekologiczne plusy
- Redukcja odpadów – każdy mebel, który trafi do nowego właściciela, to realne zmniejszenie objętości na wysypisku.
- Zmniejszenie produkcji – mniej kupowania nowych rzeczy to mniejszy ślad węglowy.
- Lokalna wymiana – większość transakcji odbywa się na krótkich dystansach, co minimalizuje transport.
Ekologiczne minusy
- Przewożenie wielkogabarytów
Jeśli ktoś jedzie 40 km po stary regał, ekologiczny bilans może się zmienić. - Oddawanie rzeczy, które są zniszczone
Czasem użytkownicy próbują pozbyć się śmieci pod pretekstem „do oddania”.
Przykład: materace „z małą dziurą”, lodówki „działały, ale coś strzeliło”, sofy „darmowe, tylko lekko zalane”. - Zwierzaki oddawane jak przedmioty
To najbardziej problematyczna kategoria – z perspektywy ekologii i etyki.

Rybki akwariowe również można znaleźć na tym portalu… za darmo.
Dlaczego ludzie oddają rzeczy za darmo? Spojrzenie socjologiczne
Potrzeba pozbycia się nadmiaru
Żyjemy w kulturze przesytu. Cyfrowe zakupy, niska jakość przedmiotów i nieustanny marketing „kup więcej” sprawiają, że nasze mieszkania pękają w szwach. Oddawanie rzeczy to sposób na odzyskanie przestrzeni.
Ekonomiczne napięcia
Rosnące koszty życia skłaniają ludzi do szukania oszczędności – w tym wyposażania mieszkań za darmo. Portal staje się formą „społecznego wsparcia”, choć oficjalnie nim nie jest.
Potrzeba bycia fair i użytecznym
W socjologii nazywa się to gospodarką daru. Oddanie rzeczy w dobrym stanie daje satysfakcję – że coś się przyda, że nie zmarnuje. To akt mikro-solidarności.
Chęć uniknięcia kosztu utylizacji
Wyrzucenie kanapy czy starego AGD często wiąże się z opłatą i logistyką. Oddanie za darmo jest prostsze.
Moda na zero waste i ekologiczne życie
Coraz więcej osób deklaruje troskę o środowisko i świadomie ogranicza marnowanie.
Czy dział „Oddam za darmo” to przyszłość ekologii?
Może nią być – pod warunkiem, że użytkownicy działają odpowiedzialnie.
Jeśli oddawane są rzeczy w stanie umożliwiającym dalsze używanie, a odbiorcy lokalnie je wykorzystują – to realna forma recyklingu i społecznej współpracy.
Warto też zauważyć, że w miastach dział ten pełni rolę nieformalnej infrastruktury socjalnej, która uzupełnia luki w systemie pomocy społecznej.

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Badaczka eko-trendów i nastrojów panujących w Unii Europejskiej. Ekolog. Prywatnie wielbicielka spacerów nad brzegiem jeziora i jazdy na rowerze.
Opublikowany: 5 grudnia, 2025
