Energia i środowisko – jaką drogę wybierze Polska?
Minister Środowiska Maciej Nowicki – jak sam o sobie mówi jest inżynierem, więc lubi konkrety. Jego osiągnięciem jest utworzenie odpowiednich aktów prawnych ułatwiających wdrażanie nowych technologii. “Technologicznie wiele pomysłów jest możliwych do realizacji. Jednak nie można odnieść z nich korzyści jeśli pomysłom tym brakuje sensu w aspektach ekonomicznych” – powiedział.
W środę 19 listopada w „Salonie Polityki” przy ul. Słupeckiej 6 w Warszawie, w ramach Partnerstwa dla Klimatu, odbyła się debata społeczna „Zielone technologie dla klimatu”, z udziałem ministra środowiska Macieja Nowickiego. Spotkanie miało charakter multimedialny – mogli w nim brać udział także internauci.
Prowadzący spotkanie red. Edwin Bendyk zadał pytanie: „Czy istnieje „Złoty” pakiet energetyczny dla Polski”? Profesor Nowicki przyznał, że potrzebna jest jasna i długofalowa strategia rozwoju sektora energetycznego w wyniku wielowarstwowej analizy. Polski rząd dopiero oczekuje na wyniki obiektywnych badań.
Należy pamiętać, że koszty technologii są wyższe w momencie jej wdrażania jako nowości. Gdy technologia staje się bardziej powszechna w użyciu – koszty ulegają obniżeniu. Wieloletni biznesplan powinien to uwzględniać – co przy planach na kilka dziesięcioleci nie jest łatwe.
Zmiana proporcji w obrębie sektora przemysłu energetycznego skutkuje zmianami w innych gałęziach przemysłu, w sposób znaczący może wpłynąć na rodzaj eksportu.
Polacy muszą znaleźć odpowiedzi na pytania: „Czy modernizować kotłownie węglowe, czy skoncentrować się na inwestycjach w OZE. Czy zdecydować się na energetykę jądrową, a jeśli tak, to w jakim zakresie”?
Najwcześniej elektrownia jądrowa może powstać w Polsce około roku 2020 i pokryć 10% zapotrzebowania kraju na energię. Energetyka jądrowa jest opłacalna w eksploatacji, ale bardzo droga jeśli chodzi o instalację. Dla przykładu koszt budowy elektrowni w Norwegii wzrósł jak do tej pory o 75% – w stosunku do kosztów zakładanych na początku.
Według ministra Nowickiego można przyjąć, że efektywność obniżenia zużycia energii w Polsce będzie bardzo duża. Transformacja energetyczna będzie trwać co najmniej 30 – 40 lat, więc w chwili obecnej trudno przewidzieć, jak w połowie wieku będzie wyglądał polski mix energetyczny.
Teraz najwięcej mówi się o czystych technologiach węglowych (od węgla Polska „nie ucieknie”), o odnawialnych źródłach energii – głównie biomasie, oraz o energii wiatrowej.
Technologie „czystego węgla” są już dostępne w Polsce – pozwalają obniżyć emisję CO2. Jednak trzeba rozwijać technologie niewęglowe. Cel ten będzie bardzo kosztowny – należy więc w sposób rozumny dochodzić do ich realizacji. Jednym z pomysłów jest sprawna prywatyzacja, może bowiem doprowadzić do szybkich inwestycji.
Wszędzie na świecie farmy wiatrowe budowane są za prywatne pieniądze. Polacy muszą nadrobić opóźnienie w zakresie czerpania energii z siły wiatru. Rozwój całego sektora jest uzależniony od instalacji przyłączeń do sieci energoelektrycznej.
W chwili obecnej profesor Nowicki stawia na kotłownie spalające biomasę. Zaprezentował też hasło: „Biogazownia w każdej gminie”. Mogą one wykorzystywać odpady rolnicze. W drugiej połowie XXI, jako podstawowe źródło energii na świecie, minister widzi energię solarną. W Polsce mamy już 300 tys. kolektorów słonecznych.
Polska – jako kraj rolniczy – jest jednym z największych na świecie – zdaniem profesora – posiadaczem odnawialnych źródeł energii.
Na uniwersytetach i w instytutach badawczych toczą się prace nad technologiami niskoemisyjnych i niskoenergetycznych urządzeń – także domowych.
Trwają badania nad możliwością wykorzystania wód geotermalnych do uzyskiwania ciepła lub chłodu. Wiadomo już, że w Polsce jest co najmniej 50 przedsiębiorstw, które po dokonaniu odwiertów, mogą pokryć swoje zapotrzebowanie energetyczne, czerpiąc z tych źródeł.
Profesor Nowicki marzy o „Narodowym planie oszczędzania energii”. Obiecał, że podejmie z ministrem gospodarki dyskusję na temat „Zielonej rewolucji podatku VAT”(zmiany prawa podatkowego mogłyby zachęcać do inwestowania w OZE). Chciałby też wziąć przykład z Hiszpanii, która planuje rozdać za darmo wszystkim gospodarstwom domowym żarówki energooszczędne. Ten pomysł wydaje się łatwiejszy od budowania kolejnych bloków energetycznych. Inną kwestią jest to, że energetycy wolą je budować.
Gdyby cała Europa (tak jak Australia) wymieniła żarówki na energooszczędne, to emisja CO2 spadłaby o 37 mil. ton – co jest równe zatrzymaniu na 2 lata wszystkich zarejestrowanych w Polsce samochodów.
Dzieci szkolne wiedzą więcej o zagadnieniu „zrównoważonego rozwoju” od swoich rodziców i mają od nich większą świadomość ekologiczną. Nie możemy pozwolić sobie na czekanie na „wymianę pokolenia”. Starszych muszą edukować media.
Uczestnicy konferencji ONZ dokonają najpierw przeglądu tego co udało się zrealizować z założeń protokołu z Kioto, czego nie, a co można jeszcze zrobić do roku 2012. Od 2013 będą obowiązywały nowe ustalenia, do realizacji których Polska będzie zobowiązana się przyłączyć.
W sumie to gość ma rację…..