Cebuliadowanie na promocjach. Jak Black Friday i święta nakręcają konsumpcję, która szkodzi środowisku? - Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Biznes Cebuliadowanie na promocjach. Jak Black Friday i święta nakręcają konsumpcję, która szkodzi środowisku?

Cebuliadowanie na promocjach. Jak Black Friday i święta nakręcają konsumpcję, która szkodzi środowisku?

Zjawisko określane żartobliwie mianem „cebuliadowania się” – czyli kompulsywnego kupowania na promocjach – stało się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów polskiej konsumpcji. Choć samo pojęcie funkcjonuje w języku potocznym, doskonale oddaje realny mechanizm masowego polowania na okazje, który szczególnie nasila się w okresie Black Friday oraz przed świętami Bożego Narodzenia. W tym czasie emocje, psychologia tłumu i presja marketingowa łączą się w wir zakupowy, niosąc za sobą konsekwencje nie tylko ekonomiczne, lecz także ekologiczne.

Czy Ciebie to zjawisko też dotyczy? Fot. seventyfourimages/ envato
Spis treści

Polowanie na okazje jako polska specjalność

Polacy należą do społeczeństw wyjątkowo wrażliwych na komunikaty o promocjach. Połączenie rosnących kosztów życia, utrwalonej kulturowo potrzeby oszczędzania oraz przyjemności płynącej z „upolowania taniej” sprawia, że wielu konsumentów traktuje promocje jak sport. Black Friday wzmacnia te odruchy, tworząc atmosferę presji i pośpiechu, która często wyłącza racjonalne myślenie. Dane rynkowe pokazują, że przeciętny konsument wydaje w tym okresie więcej, niż planował, a decyzje zakupowe podejmowane są szybciej i pod wpływem emocji.

Promocja jako pułapka ekonomiczna

W polskich warunkach Black Friday bywa paradoksalnie okresem większych wydatków. Klienci, przekonani o wyjątkowości okazji, często kupują produkty, których nie potrzebują. Dodatkowym problemem są wprowadzające w błąd praktyki cenowe – podnoszenie cen przed wyprzedażą, aby następnie zaprezentować je jako „obniżone”. W efekcie oszczędność okazuje się iluzją, a domowe budżety stają się coraz bardziej obciążone impulsywną konsumpcją.

Środowiskowy koszt „cebuliady”: góry śmieci, tony przesyłek

Najbardziej niepokojący aspekt promocyjnego szału dotyczy jednak środowiska. Duża część produktów kupowanych w Black Friday to towary niskiej jakości, sprowadzane w ogromnych wolumenach, które szybko trafiają na wysypiska. Krótki cykl życia elektroniki, tanich ubrań czy gadżetów oznacza rosnące hałdy odpadów, z którymi system recyklingu w Polsce często sobie nie radzi.

Równolegle rosną emisje związane z logistyką. E-commerce notuje skoki zamówień rzędu kilkudziesięciu procent, co oznacza zwiększony ruch kurierski, zużycie opakowań oraz dodatkową eksploatację transportu. Zjawisko „zwrotomanii”, powszechne zwłaszcza w branży modowej, generuje kolejne emisje – zwracane produkty często nie wracają do sprzedaży, lecz są utylizowane.

Promocje i przeceny przed świętami działają impulsowo na klientów. Fot. seventyfourimages/envato

Black Friday + święta = najbardziej emisyjny okres roku

W Polsce specyfika świąt Bożego Narodzenia sprawia, że Black Friday jest jedynie przedsmakiem prawdziwego zakupowego szczytu. Rodzinna tradycja obdarowywania bliskich, często bardzo rozbudowana, prowadzi do zwiększonej konsumpcji w grudniu – prezentów jest więcej, są droższe i częściej wybierane spontanicznie. Dwa intensywne okresy zakupowe nakładają się na siebie, tworząc ponad miesięczny maraton konsumpcyjny o ogromnym śladzie środowiskowym.

W rezultacie zwiększa się nie tylko wolumen zamówień i odpadów, lecz także presja na produkcję i transport międzynarodowy. Zjawisko to w polskich realiach staje się coraz bardziej odczuwalne: po świętach widać gwałtowny wzrost odpadów opakowaniowych, nietrafionych prezentów i elektrośmieci.

Czy Black Friday szkodzi środowisku w Polsce? Tak – ale to dopiero początek problemu

Odpowiedź jest jednoznaczna. W polskich warunkach Black Friday szkodzi środowisku, ponieważ wzmacnia model konsumpcji oparty na ilości, a nie jakości. Jednak sam dzień promocji nie jest jedynym winowajcą – problemem jest kumulacja impulsów zakupowych, która trwa od końca listopada aż do Świąt.

Jeżeli konsumpcja ma być bardziej zrównoważona, konieczne jest przesunięcie uwagi z „okazji” na realną wartość produktów. W praktyce oznacza to kupowanie mniej, ale mądrzej; wybieranie produktów trwałych, lokalnych i naprawialnych; planowanie zakupów z wyprzedzeniem; a także rezygnację z presji kupowania tylko dlatego, że „wszyscy kupują”.

Świadome wybory zamiast promocji za wszelką cenę

Coraz więcej Polaków zaczyna dostrzegać, że realne oszczędności nie wynikają z kupowania taniej, lecz z kupowania rozsądniej. W środowisku ekonomicznym i ekologicznym dojrzewa przekonanie, że zmiana nawyków zakupowych to jeden z najskuteczniejszych sposobów ograniczania emisji i ilości odpadów. Jeśli świadomość konsumencka będzie nadal rosła, jest szansa, że Black Friday przestanie być symbolem nadmiaru – a stanie się sygnałem do refleksji nad tym, jak wygląda nasza relacja z zakupami.

Bo w rzeczywistości to nie promocje kształtują naszą konsumpcję, lecz nasze decyzje. A te – szczególnie w okresie świątecznym – mają znaczenie zarówno dla naszego portfela, jak i dla planety.


Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Badaczka eko-trendów i nastrojów panujących w Unii Europejskiej. Ekolog. Prywatnie wielbicielka spacerów nad brzegiem jeziora i jazdy na rowerze.

5/5 - (2 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments