Żałoba po zwierzęciu domowym – ból tak samo realny jak po stracie bliskiegoUtrata zwierzaka rani jak utrata bliskiego. Badania pokazują skalę emocji - Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Utrata zwierzaka rani jak utrata bliskiego. Badania pokazują skalę emocji

Utrata zwierzaka rani jak utrata bliskiego. Badania pokazują skalę emocji

Dla wielu właścicieli zwierząt domowych ich futrzany przyjaciel jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Teraz naukowcy potwierdzają, że emocjonalna więź z pupilem może być tak silna, że jego śmierć wywołuje żałobę równie przewlekłą i głęboką, jak po utracie bliskiej osoby.

Żal po śmierci zwierzęcia domowego może być równie silny, jak u członka rodziny, jak wynika z badania

Żałoba po stracie ukochanego zwierzęcia domowego może być równie intensywna i bolesna jak po odejściu bliskiej osoby, fot. guaguopoker/envato

Badanie opublikowane w PLOS One wskazuje, że osoby przeżywające stratę zwierzęcia mogą doświadczać tzw. zespołu długotrwałej żałoby (PGD) — zaburzenia zdrowia psychicznego dotychczas diagnozowanego jedynie po śmierci człowieka. PGD objawia się silnym poczuciem rozpaczy, problemami w kontaktach społecznych, trudnościami w codziennych czynnościach oraz wrażeniem, że część samego siebie odeszła wraz z utraconym bliskim.

Profesor Philip Hyland z Uniwersytetu Maynooth w Irlandii, autor badania, podkreśla, że objawy żałoby po zwierzęciu są niemal identyczne jak po utracie człowieka. Dlatego naukowcy wzywają do zmiany wytycznych diagnostycznych PGD, aby obejmowały również straty pupili. „Zarówno z psychologicznego, jak i ewolucyjnego punktu widzenia wykluczanie zwierząt z kryteriów żałoby jest trudne do obrony i naukowo nieuzasadnione” — mówi Hyland.

Badanie objęło 975 dorosłych w Wielkiej Brytanii, którzy stracili swoje zwierzęta. Okazało się, że 7,5% z nich spełniało kryteria PGD — tyle samo, ile w przypadku utraty bliskiego przyjaciela, i niewiele mniej niż po śmierci dziadka (8,3%), rodzeństwa (8,9%) czy partnera (9,1%). Wyższe wskaźniki odnotowano jedynie po stracie rodziców (11,2%) i dzieci (21,3%).

Co ciekawe, około jedna piąta uczestników, którzy doświadczyli zarówno straty pupila, jak i człowieka, uważała, że utrata zwierzęcia była dla nich trudniejsza. Wyniki te potwierdzają, że odczuwanie żalu po zwierzęciu nie jest rzadkie ani marginalne — często wywołuje poczucie wstydu, izolację i społeczny brak zrozumienia.

Profesor Hyland zauważa, że gdyby kryteria PGD obejmowały zwierzęta, osoby te mogłyby otrzymać pełną diagnozę i odpowiednie wsparcie psychologiczne. Obecnie takie doświadczenia pozostają niewidoczne w systemie zdrowia psychicznego, mimo że nauka pokazuje, że żal po zwierzęciu może być klinicznie istotny i długotrwały.

Strata pupila nie jest więc „mniejszą tragedią”. To emocjonalne doświadczenie, które — jeśli zostanie odpowiednio rozpoznane — może otrzymać wsparcie medyczne i społeczne na równi z żałobą po człowieku.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0339213;
5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments