Dorota “Doda” Rabczewska alarmuje: bezdomność zwierząt to w Polsce wielki biznes
Bezdomność zwierząt w Polsce od lat pozostaje poważnym problemem społecznym, jednak coraz częściej ujawniane są jego ciemne strony. W programie „Debata Gozdyry” piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska wprost nazwała nieprawidłowości w polskich schroniskach „biznesem, na którym zarabiają bezwzględni przedsiębiorcy”.
Doda podkreśliła, że prywatne schroniska często prowadzone są przez osoby, którym los zwierząt jest obojętny. – „Prawo chroni przedsiębiorców, którzy korzystają z tego, że schroniska mogą być prywatyzowane. Bezdomność zwierząt to ogromny biznes. Każdy, kto nie dba o dobro zwierząt, widzi w tym tylko interes” – mówiła artystka.
Skandaliczne praktyki w schroniskach
Piosenkarka wymieniła szereg patologii, z jakimi zetknęła się w polskich placówkach: brak wody i jedzenia, przemoc fizyczną wobec zwierząt, a nawet traktowanie ich w sposób nastawiony na maksymalizację zysku.
„Można zabijać zwierzęta i czerpać z nich korzyści. Jednorazowe wypłaty zachęcają do eutanazji, której nikt nie kontroluje, a cykliczne wynagrodzenie tylko podtrzymuje ten system” – tłumaczyła Doda.
Zdaniem artystki problem wynika również z mechanizmu dotowania prywatnych schronisk przez gminy, który zachęca nieetycznych przedsiębiorców do tworzenia „biznesów na cierpieniu zwierząt”.
Apel o zmianę prawa
Doda podkreśla, że poprawa dobrostanu zwierząt w Polsce wymaga pilnych zmian legislacyjnych. „Trzeba doprowadzić, żeby sadyści i osoby skazane za znęcanie się nad zwierzętami nie mogli być kierownikami schronisk. Placówki powinny mieć obowiązek zapewnienia właściwego schronienia – w przeciwnym wypadku należy je zamykać” – apelowała.
Nagłośnienie dramatycznych warunków w bytomskim schronisku przez Dodę wywołało natychmiastową reakcję MSWiA. Urzędnicy przejęli placówkę po tym, jak wyszły na jaw informacje o przetrzymywaniu psa w chłodni czy krzywdzeniu kotów. Ministerstwo zarządziło pilną weryfikację warunków we wszystkich schroniskach w Polsce, a wojewodowie mają raportować wyniki do 20 stycznia.
System wymaga zmian
Obecna sytuacja pokazuje, że problem bezdomności zwierząt w Polsce nie jest tylko kwestią niedoboru miejsc w schroniskach. To system, który pozwala nieuczciwym przedsiębiorcom traktować zwierzęta jako źródło zysku, zamiast zapewniać im opiekę i bezpieczeństwo.
„Ten biznes musi przestać się opłacać. Schroniska nie mogą być miejscami wegetacji zwierząt, umieralniami czy pralniami pieniędzy. Mają być miejscem, gdzie zwierzęta dostają ukojenie i opiekę” – podsumowała Doda.
Równocześnie MSWiA apeluje do obywateli o czujność i zgłaszanie przypadków zwierząt przetrzymywanych w nieodpowiednich warunkach. Jeden telefon pod numer 112 może uratować życie – zarówno ludziom, jak i zwierzętom.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 20 stycznia, 2026
