Dramat w słowackim lesie. Trzy osierocone niedźwiadki walczą o życie po śmierci matki
Do dramatycznych wydarzeń doszło w środkowej części Słowacja, gdzie atak niedźwiedzia brunatnego zakończył się śmiercią zwierzęcia i dramatem jego potomstwa. W pobliżu miejsca zdarzenia znaleziono trzy skrajnie wyczerpane niedźwiadki, które bez opieki matki nie miały szans na przeżycie.
Niespodziewany atak podczas pracy w lesie
Według informacji przekazanych przez słowackie władze środowiskowe, leśnik wraz z synem sprawdzał drewno w górskim kompleksie leśnym, towarzyszył im pies myśliwski. W pewnym momencie zostali zaatakowani przez niedźwiedzia brunatnego.
Mężczyzna próbował bronić się, oddając kilka strzałów z pistoletu, jednak zwierzę powaliło go na ziemię i wielokrotnie ugryzło. Dopiero syn zdołał zastrzelić niedźwiedzia, również używając broni krótkiej. Ciężko ranny pies został odnaleziony około 200 metrów dalej — niestety później padł z powodu obrażeń. Poszkodowany leśnik trafił do szpitala.
Okazało się, że zastrzelono karmiącą samicę
Dopiero po interwencji służb przyrodniczych wyszło na jaw, że zabite zwierzę było karmiącą samicą niedźwiedzia brunatnego. W pobliżu odnaleziono trzy młode osobniki w wieku około miesiąca. Były osłabione i odwodnione – bez natychmiastowej pomocy nie przeżyłyby w naturze. Dlatego specjaliści zdecydowali o przewiezieniu niedźwiadków do ośrodka zoologicznego.
Walka o życie w zoo
Młode trafiły do Ogrodu Zoologicznego w Bojnicach, gdzie natychmiast objęto je opieką weterynaryjną. W najgorszym stanie był samiec, który wymagał pilnego nawodnienia i intensywnego leczenia. W tak młodym wieku niedźwiedzie są całkowicie zależne od matki – karmienia mlekiem, ogrzewania i ochrony. Osierocenie na tym etapie praktycznie oznacza śmierć w środowisku naturalnym, dlatego interwencja była konieczna.
Tragiczny finał walki o życie jednego z niedźwiadków
Niestety, mimo ogromnych starań zespołu rehabilitacyjnego, historia jednego z młodych zakończyła się dramatycznie. Jak poinformowała stacja rehabilitacyjna działająca przy zoo w Bojnicach, 11 listopada 2025 roku podjęto decyzję o eutanazji jednego z niedźwiadków.
Już w momencie przyjęcia było jasne, że ten osobnik rozwija się inaczej niż jego rodzeństwo. Początkowo istniała nadzieja na poprawę, a opiekunowie wkładali ogrom pracy w jego leczenie i rehabilitację. Z czasem jednak, wraz ze wzrostem masy ciała, problemy zaczęły się pogłębiać.
Badania weterynaryjne wykazały zwyrodnieniowe wady rozwojowe stref wzrostu kości długich, co potwierdziło badanie rentgenowskie. Szkielet młodego niedźwiedzia nie rozwijał się prawidłowo, co powodowało narastające trudności w poruszaniu się – zwierzę nie było w stanie pokonywać nawet niewielkich przeszkód, a jego stan wiązał się z przewlekłym bólem.
Po analizie wyników badań ortopedycznych i klinicznych lekarze doszli do wniosku, że dalsze życie oznaczałoby dla zwierzęcia cierpienie bez szans na poprawę. Decyzja o uśpieniu została podjęta w trosce o jego dobrostan.
Pracownicy ośrodka podkreślili, że takie momenty są również częścią pracy rehabilitacyjnej – nie zawsze udaje się uratować każde zwierzę, a czasem najbardziej humanitarną decyzją jest zakończenie cierpienia.
Coraz częstsze konflikty ludzi z niedźwiedziami
Z oficjalnego spisu z 2022 roku wynika, że na Słowacji żyje około 1200 dzikich niedźwiedzi brunatnych. Choć zwierzęta te zazwyczaj unikają kontaktu z człowiekiem, ryzyko ataku rośnie w kilku sytuacjach: gdy niedźwiedź zostanie zaskoczony z bliskiej odległości, gdy samica broni młodych, gdy zwierzę przyzwyczai się do obecności ludzi lub źródeł pokarmu, gdy dochodzi do penetracji ich siedlisk przez człowieka.
W ostatnich latach na Słowacji odnotowano również tragiczne w skutkach spotkania z niedźwiedziami, co podsyca debatę o zarządzaniu populacją tego gatunku.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 18 lutego, 2026
- Niektórym ludziom ,to odbiera rozum żeby iść do lasu gdzie żyją niedźwiedzie! Żal niedźwiadków, a leśnika wcale !!!
