Naukowcy tworzą nowy dźwięk dla pojazdów elektrycznych. „Szum różowy” ma zwiększyć bezpieczeństwo pieszych
Ekologia.pl Wiadomości Świat Elektryczne auta są zbyt ciche? Naukowcy stworzyli “różowy szum”, który może uratować życie

Elektryczne auta są zbyt ciche? Naukowcy stworzyli “różowy szum”, który może uratować życie

Elektryczne samochody nie emitują spalin, nie hałasują i nie zatruwają miejskiej przestrzeni drżeniem silników. Ale ich największa zaleta szybko okazała się również poważnym problemem. EV są tak ciche, że piesi — szczególnie osoby z dysfunkcją wzroku — mogą nie usłyszeć nadjeżdżającego pojazdu. A to realnie zwiększa ryzyko wypadków.

Ciche auta elektryczne zagrożeniem dla pieszych

Fot. envato

Producenci aut są już zobowiązani montować systemy ostrzegające pieszych przed zbliżającym się pojazdem. Jednak to, jak te dźwięki brzmią, pozostawiono w ich gestii. Dla badaczy zajmujących się akustyką stworzyło to niezwykłą okazję: po raz pierwszy w historii można zaprojektować dźwięk pojazdu od podstaw. Nie taki, który „przypadkiem” generuje silnik — lecz taki, który świadomie informuje i chroni.

Tym ambitnym wyzwaniem zajęła się studentka Mei Suzuki z Acoustical Society of Japan. Jej zespół postanowił znaleźć brzmienie, które idealnie sygnalizuje obecność elektrycznego pojazdu — bez generowania zbędnego hałasu.

„W naszych badaniach chcieliśmy zaprojektować dźwięk, który wywołuje skojarzenie z cichym pojazdem i jednocześnie jasno komunikuje jego nadjeżdżanie” — wyjaśniła Suzuki, prezentując wyniki badań 1 grudnia podczas konferencji w Honolulu.

Naukowcy stworzyli bibliotekę dźwięków, korzystając z dwóch nietypowych narzędzi: onomatopei, czyli słów imitujących brzmienia, takich jak „szszsz” czy „fff”, reprezentujących ruch i cichy świst, różowego szumu — sygnału akustycznego o większej energii w niskich częstotliwościach, często wykorzystywanego w badaniach słuchu i muzyce.

Każdy dźwięk został precyzyjnie zaprojektowany tak, aby przekazywał jedno: „pojazd nadjeżdża”.

Bibliotekę dźwięków przetestowano dwutorowo. Wolontariusze oceniali każdy sygnał według takich kryteriów jak: czy dźwięk jest łatwy do zauważenia, czy buduje poczucie pilności, czy można go odróżnić od miejskiego tła.

Testy przeprowadzono zarówno w warunkach studyjnych, jak i w realnym ruchu ulicznym. Dopiero to połączenie pozwoliło wyłonić zwycięzcę.

Badania były jednoznaczne. Najlepiej słyszalny i najlepiej oceniany przez uczestników okazał się niskoczęstotliwościowy różowy szum — dźwięk o charakterystycznym, nierównym rozkładzie energii w paśmie.

Dlaczego wypadł tak dobrze? Przebija się przez zgiełk ulicy i hałas remontów, przypomina naturalne brzmienia ruchu drogowego, dzięki czemu nie drażni słuchu, jest zauważalny, ale nie agresywny.

„Najwyżej oceniony sygnał wyróżniał się mocnymi składowymi niskiej częstotliwości i brzmiał podobnie do hałasu generowanego przez samochody spalinowe” — tłumaczy Suzuki.

Zespół zamierza pójść o krok dalej. Skoro samochody elektryczne zyskują własny, przemyślany sygnał dźwiękowy, czas na mniejsze pojazdy.

„Od tego roku projektujemy dźwięki ostrzegawcze dla urządzeń mikromobilnych — elektrycznych rowerów i hulajnóg” — informuje Suzuki.
To szczególnie ważne, bo właśnie te urządzenia poruszają się często tuż obok pieszych, są lekkie i wyjątkowo ciche, a badania nad ich „dźwiękową tożsamością” praktycznie nie istnieją.

Cel jest jasny: ograniczyć liczbę kolizji, zwłaszcza z udziałem osób niewidomych i słabowidzących, które na cichy ruch jednośladów są szczególnie narażone.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments