Energia z nieba? Chiny testują latającą turbinę wiatrową
Elektrownia, która nie stoi na ziemi ani nie pływa po morzu, tylko… unosi się w powietrzu? Jeszcze niedawno brzmiało to jak futurystyczna wizja. Dziś Chiny twierdzą, że właśnie zrobiły pierwszy realny krok w tym kierunku.

Airborne Wind Energy Systems – AWES). Fot. youtube.com/Shenxing Cable Group Co., Ltd
W południowo-zachodniej prowincji Syczuan zakończył się test lotu pierwszego na świecie systemu energetyki wiatrowej o mocy megawatów, działającego na dużych wysokościach. Urządzenie o nazwie S2000 Stratosphere Airborne Wind Energy System (SAWES) nie tylko wzniosło się na wysokość 2000 metrów, ale też wygenerowało energię elektryczną i zostało pomyślnie podłączone do sieci – co uznawane jest za kluczowy kamień milowy.
Powietrzna elektrownia zamiast wieży
S2000 przypomina hybrydę samolotu i sterowca. Zamiast klasycznej wieży i wielkich łopat osadzonych przy gruncie, system wykorzystuje platformę unoszącą się w powietrzu, wyposażoną w turbiny wiatrowe. Celem jest jedno: przechwytywanie silniejszych i bardziej stabilnych wiatrów, które wieją wysoko nad ziemią.
– Tradycyjne turbiny wiatrowe produkują energię na poziomie gruntu. Ten system działa na podobnej zasadzie, ale generacja energii odbywa się w powietrzu – wyjaśnia Weng Hanke, współzałożyciel i dyrektor ds. technologii w firmie Beijing Linyi Yunchuan Energy Technology.
Energia wytworzona przez wirujące łopaty jest przesyłana na ziemię za pomocą linii napowietrznych. W teorii pozwala to ominąć ograniczenia przestrzenne, krajobrazowe i akustyczne, które od lat towarzyszą klasycznym farmom wiatrowym – zwłaszcza w miastach.
Test zakończony sukcesem… na papierze
Podczas około 30-minutowego lotu testowego system wygenerował 385 kilowatogodzin energii elektrycznej. Sam obiekt ma imponujące rozmiary: około 60 metrów długości oraz 40 metrów szerokości i wysokości.
Twórcy projektu podkreślają, że największym wyzwaniem nie była sama aerodynamika, lecz przesył energii o wysokiej gęstości mocy, przy jednoczesnym zachowaniu niskiej masy całej konstrukcji.
– Udało nam się połączyć średnie napięcie prądu stałego z lekką konstrukcją i wysoką sprawnością przesyłu – twierdzi Weng.
To istotne, bo właśnie masa, stabilność i bezpieczeństwo przesyłu energii są jednymi z głównych barier dla latającej energetyki wiatrowej.
Nie tylko prąd: komunikacja i monitoring
Projektanci widzą dla systemu więcej zastosowań niż sama produkcja energii. SAWES może przenosić sprzęt telekomunikacyjny, czujniki środowiskowe czy urządzenia monitorujące, co wpisuje się w rozwijaną w Chinach koncepcję tzw. „gospodarki niskiego pułapu” – wykorzystania przestrzeni powietrznej na niewielkich wysokościach do celów cywilnych. W praktyce oznacza to potencjalne zastosowania w monitoringu klimatu, zarządzaniu kryzysowym czy komunikacji na terenach trudno dostępnych.
Przełom czy demonstrator technologii?
Choć test zakończył się sukcesem, warto zachować ostrożność. Lot trwał zaledwie pół godziny, a ilość wygenerowanej energii – choć symbolicznie ważna – nie przesądza jeszcze o opłacalności systemu. Nie wiadomo również, jak konstrukcja poradzi sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, długotrwałą eksploatacją czy ryzykiem awarii nad obszarami zurbanizowanymi.
Na tym etapie SAWES jest przede wszystkim demonstratorem technologii, a nie gotowym rozwiązaniem dla miejskiej energetyki.
Wiatr przyszłości?
Latające turbiny od lat pojawiają się w koncepcjach badawczych, ale niewiele projektów wychodzi poza fazę prototypu. Jeśli Chińczykom uda się rozwiązać problemy skalowania, bezpieczeństwa i kosztów, energetyka wiatrowa rzeczywiście może „oderwać się od ziemi”.
Na razie jednak mamy do czynienia z obiecującym eksperymentem – nie rewolucją. Tą, jak zwykle, zweryfikuje dopiero czas, fizyka i ekonomia.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 29 stycznia, 2026
- https://www.globaltimes.cn/page/202601/1352372.shtml;