Europa stawia 100 GW na wiatr. Czy Polska zostanie na energetycznym peronie? - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Europa stawia na wiatr. Kraje regionu Morza Północnego deklarują 100 GW mocy offshore

Europa stawia na wiatr. Kraje regionu Morza Północnego deklarują 100 GW mocy offshore

Europa Zachodnia i Północna wysyła czytelny sygnał: mimo globalnych napięć politycznych i narastającej krytyki zielonej energii ze strony części świata, kurs na morską energetykę wiatrową pozostaje niezmienny. W poniedziałek, podczas szczytu w Hamburgu, grupa europejskich państw podpisze pakt zobowiązujący je do dostarczenia 100 gigawatów (GW) energii wiatrowej na morzu poprzez wspólne, wielkoskalowe projekty — poinformowała agencja
Reuters.

Europa stawia na wiatr. Kraje regionu Morza Północnego deklarują 100 GW mocy

fot. chuyu2014/envato
Spis treści


Porozumienie obejmuje m.in. Wielką Brytanię, Niemcy, Danię, Francję, Belgię, Holandię i Norwegię, a także Islandię, Irlandię i Luksemburg. Dokument zostanie podpisany podczas Szczytu Morza Północnego.

Energia jako bezpieczeństwo, nie ideologia

Deklaracja pojawia się zaledwie kilka dni po tym, jak prezydent USA Donald Trump ponownie zaatakował politykę klimatyczną i odnawialne źródła energii. W tym kontekście decyzja europejskich rządów ma wymiar wyraźnie geopolityczny — chodzi nie tylko o klimat, ale o bezpieczeństwo energetyczne i niezależność od importowanych paliw.

„Walczymy o nasz narodowy interes, dążąc do czystej energii, która może pomóc Wielkiej Brytanii wyjść z kolejki górskiej paliw kopalnych i zapewnić nam suwerenność energetyczną i obfitość” — powiedział brytyjski minister energii Ed Miliband, cytowany przez Reutersa.

Morze Północne jako energetyczne serce Europy

Nowe zobowiązanie wpisuje się w szerszy cel uzgodniony w 2023 roku, kiedy kraje regionu Morza Północnego zadeklarowały osiągnięcie 300 GW mocy w morskiej energetyce wiatrowej do 2050 roku. Impulsem była rosyjska inwazja na Ukrainę i gwałtowne uświadomienie sobie przez Europę skali uzależnienia od rosyjskiego gazu.

Jak podkreśla niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche, kluczowe jest planowanie ponad granicami: „Planując wspólnie ekspansję, sieci i przemysł oraz wdrażając je ponad granicami, tworzymy czystą i niedrogą energię, wzmacniając naszą bazę przemysłową i zwiększając strategiczną suwerenność Europy”.

To istotne, bo dotychczas jednym z głównych problemów offshore było rozproszenie projektów, sieci i regulacji. Wspólne farmy wiatrowe podłączone do więcej niż jednego kraju mają ten problem ograniczyć — przynajmniej w teorii.

Wielka Brytania przyspiesza

Londyn zapowiada, że pakt nie będzie wyłącznie polityczną deklaracją. Rząd planuje podpisanie dodatkowych umów w mniejszych grupach państw, które mają usprawnić rozwój projektów transgranicznych i infrastruktury offshore. Co więcej, na początku stycznia Wielka Brytania zabezpieczyła rekordowe 8,4 GW mocy wiatrowych na morzu w ramach ostatniej aukcji energii. To jeden z największych jednorazowych przydziałów w historii europejskiej energetyki wiatrowej.

Co ten pakt zmienia — a czego nie?

Pakt wzmacnia współpracę transgraniczną zamiast konkurencji o te same akweny, zwiększa przewidywalność dla przemysłu i inwestorów, jasno wiąże OZE z bezpieczeństwem energetycznym, nie tylko z polityką klimatyczną.

Z drugiej strony nie rozwiązuje  problemów z opóźnieniami w budowie sieci przesyłowych, rosnących kosztów projektów offshore, napięć społecznych i środowiskowych wokół lokalizacji farm.

100 GW to ambitny, ale długoterminowy cel, a jego realizacja zależy nie od deklaracji, lecz od tempa inwestycji, regulacji i zdolności przemysłu do skalowania produkcji. Jedno jest jednak jasne: Europa nie zamierza wycofywać się z morskiej energetyki wiatrowej, nawet jeśli globalny klimat polityczny staje się coraz bardziej niesprzyjający zielonej transformacji.

Co to oznacza dla Polski?

Europa Północna i Zachodnia stawia na morską energetykę wiatrową, deklarując budowę 100 GW nowych mocy offshore w ramach wspólnego paktu, który – jak podaje Reuters – ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne regionu i uniezależnić go od paliw kopalnych. Dla Polski to sygnał ostrzegawczy: podczas gdy kraje Morza Północnego przyciągają kapitał, technologie i inwestorów, Warszawa wciąż porusza się wolniej, ryzykując marginalizację Bałtyku w europejskiej transformacji energetycznej. Nowa inicjatywa pokazuje, że offshore przestaje być „zielonym dodatkiem”, a staje się elementem strategicznym – pytanie brzmi, czy Polska dołączy do gry, czy zostanie na energetycznym peronie.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments