Ford ucieka od elektryków. 19,5 mld dolarów straty i powrót do benzyny
Amerykański gigant motoryzacyjny ogłosił w poniedziałek wycofanie się z kluczowych planów rozwoju pojazdów elektrycznych, co oznacza potężne uderzenie w wyniki finansowe – jednorazowe obciążenie sięgające 19,5 mld dolarów, w większości zaksięgowane już w bieżącym kwartale.

Paradoksalnie, to właśnie ten kwartał Ford ocenia jako „całkiem dobry”. Powód? Sprzedaż klasycznych pickupów i SUV-ów napędzanych silnikami spalinowymi pozostaje wysoka, na tyle, że koncern podniósł prognozę rocznego zysku operacyjnego do 7 mld dolarów. Elektryczna rewolucja może poczekać – przynajmniej w Dearborn.
Najbardziej symboliczna ofiara tej decyzji to F-150 Lightning, flagowy elektryczny pickup Forda. Jego produkcja zostaje wstrzymana na czas nieokreślony, a linie montażowe staną jeszcze w tym miesiącu. Firma zapowiada co prawda nową generację F-150 z imponującym zasięgiem 700 mil (ok. 1120 km), ale nie podaje żadnej daty powrotu do produkcji.
Co istotne, decyzja Forda nie wynika z całkowitego braku popytu. Latem i we wrześniu sprzedaż elektryków wyraźnie wzrosła – głównie dlatego, że klienci chcieli zdążyć przed wygaśnięciem federalnej ulgi podatkowej w wysokości 7500 dolarów. W trzecim kwartale sprzedaż elektrycznych modeli Forda była o 30% wyższa niż rok wcześniej. Tyle że w liczbach bezwzględnych wygląda to znacznie skromniej: 30 600 aut, niespełna 6% całkowitej sprzedaży w USA. A dane z czwartego kwartału, choć oficjalnie nieopublikowane, według zewnętrznych szacunków wskazują już na gwałtowny spadek sprzedaży elektryków w całym kraju.
Tło polityczne jest tu kluczowe. Ford – podobnie jak inni producenci – pompował miliardy w elektromobilność, zakładając zaostrzenie norm środowiskowych za prezydentury Joe Bidena oraz rychłe wprowadzenie zakazów sprzedaży aut spalinowych przez kolejne stany, na wzór Kalifornii. Te kalkulacje przestały być aktualne. Administracja Donalda Trumpa wycofała regulacje emisyjne, ograniczyła wsparcie finansowe dla pojazdów elektrycznych i otwarcie podważa prawo stanów do narzucania ostrzejszych norm.
W efekcie Ford szuka alternatywnych sposobów wykorzystania zasobów, które miały napędzać elektryczną przyszłość. Jednym z nowych pomysłów jest przekierowanie części mocy produkcyjnych akumulatorów do sektora energetycznego – m.in. na potrzeby infrastruktury i szybko rosnącego zapotrzebowania centrów danych.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 16 grudnia, 2025
- https://edition.cnn.com/2025/12/15/business/ford-electric-vehicle-pullback;