Gliwice chcą stworzyć miejsce pożegnań dla zwierząt. Cmentarz, który ma być parkiem pamięci, a nie smutnym zapleczem miasta - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Gliwice chcą stworzyć miejsce pożegnań dla zwierząt. Cmentarz, który ma być parkiem pamięci, a nie smutnym zapleczem miasta

Gliwice chcą stworzyć miejsce pożegnań dla zwierząt. Cmentarz, który ma być parkiem pamięci, a nie smutnym zapleczem miasta

Śmierć domowego zwierzęcia to dla wielu osób jedno z najbardziej niedocenianych doświadczeń żałoby. Formalnie – „tylko” pies, kot, królik. Emocjonalnie – pełnoprawny członek rodziny. Gliwice jako jedno z nielicznych miast w Polsce decydują się zmierzyć z tym tematem wprost. Przy ul. Okulickiego, na zapleczu Cmentarza Centralnego, ma powstać parkowy cmentarz dla zwierząt – zaprojektowany nie jako techniczne zaplecze, ale jako przestrzeń pamięci, zieleni i wyciszenia.

Parkowy cmentarz dla zwierząt ma powstać przy ul. Okulickiego, na zapleczu Cmentarza Centralnego w Gliwicach.

Fot. mzuk.gliwice.pl
Spis treści

To inwestycja, która odpowiada na realną, choć przez lata spychana na margines potrzebę mieszkańców. Brak oficjalnych miejsc pochówku zwierząt w dużych miastach skutkuje bowiem chaosem: nielegalnymi pochówkami w lasach, prowizorycznymi „grobelkami” na działkach, konfliktami z administracją i sąsiadami. Gliwice chcą ten problem rozwiązać systemowo – i, co istotne, z dużą wrażliwością przestrzenną i środowiskową.

Cmentarz bez kwater i betonowych alejek

Projekt obejmuje teren o powierzchni ponad 7,5 tys. m². Zaplanowano łącznie 4886 miejsc pochówku, z czego zdecydowaną większość – 4576 – stanowić będą groby ziemne. Nie będzie tu jednak klasycznego podziału na równe kwatery, znanego z ludzkich nekropolii. Miejsca pochówku mają być rozproszone i „zatopione” w zieleni, co nada całości bardziej parkowy niż cmentarny charakter. Uzupełnieniem będą kolumbaria z 310 niszami, zlokalizowane wzdłuż głównych ciągów pieszych.

Układ przestrzenny oparto na dwóch prostopadłych osiach kompozycyjnych, które porządkują teren, ale nie dominują nad jego naturalnym krajobrazem. Od strony ul. Okulickiego zaplanowano dwa wejścia: główne – prowadzące do strefy administracyjnej z kontenerem biurowym, tablicą informacyjną i punktem poboru wody – oraz oddzielne wejście techniczne, obsługujące zaplecze gospodarcze i gospodarkę odpadami. To rozdzielenie funkcji ma kluczowe znaczenie: „ogród pamięci” nie ma być zakłócany przez logistykę i zaplecze techniczne.

Zielona infrastruktura zamiast betonu

Jednym z najmocniejszych punktów projektu jest ograniczenie ingerencji w środowisko. Utwardzone nawierzchnie zajmą zaledwie około 14 proc. powierzchni terenu i w całości mają mieć charakter przepuszczalny. To rozwiązanie wciąż rzadkie, a jednocześnie szczególnie ważne w kontekście zmian klimatu i problemów z retencją wód opadowych w miastach.

Przestrzenie pomiędzy miejscami pochówku wypełni łąka kwietna z rodzimych bylin miododajnych – m.in. dziewanny, krwawnika czy żmijowca. Rośliny te nie tylko ograniczają konieczność koszenia, ale też tworzą realną bazę pokarmową dla zapylaczy. Wzdłuż ogrodzenia od strony ulicy zaplanowano nieregularny szpaler brzóz brodawkowatych, których jasne pnie mają kontrastować z ciemnym, reprezentacyjnym murem – stylistycznie nawiązującym do kolumbarium Cmentarza Centralnego.

Przy murach pojawią się krzewy owocujące, takie jak róża dzika i głóg, istotne dla ptaków. Centralną część ogrodu wypełnią pojedyncze, wyeksponowane drzewa – dęby szypułkowe i klony pospolite – które z czasem staną się dominantami krajobrazowymi i naturalnymi punktami orientacyjnymi. Projekt zakłada również usunięcie gatunków inwazyjnych, m.in. rdestowca i nawłoci kanadyjskiej, przy jednoczesnym zachowaniu zdrowych, cennych drzew już rosnących na terenie.

Miejsce dostępne, ale nie masowe

Cmentarz dla zwierząt w Gliwicach ma być przestrzenią otwartą, ale kameralną. Zaplanowano 16 miejsc parkingowych oraz 21 stojaków rowerowych. Wewnątrz znajdą się ławki, drewniane kładki i podesty sprzyjające wyciszeniu. Oświetlenie będzie dyskretne – m.in. w postaci punktów świetlnych wbudowanych w nawierzchnie – tak, by prowadzić użytkowników po terenie bez zaburzania nocnego charakteru zieleni i lokalnej fauny.

Nie pionierzy, ale też nie spóźnieni

Najstarszym i największym cmentarzem dla zwierząt w Polsce pozostaje Psi Los pod Warszawą, działający od 1991 roku, gdzie pochowano już ponad 30 tys. zwierząt. Parkowe nekropolie funkcjonują także m.in. w Toruniu, Gdańsku czy w okolicach Wrocławia – często jako obiekty komunalne. Jednocześnie brak takich miejsc w dużych miastach, jak Kraków, pokazuje, że odkładanie tej decyzji prowadzi do napięć społecznych i chaotycznych, nielegalnych praktyk.

Na tym tle Gliwice nie są ani pionierem, ani maruderem – raczej miastem, które wyciągnęło wnioski z cudzych doświadczeń.

Co dalej?

Projekt znajduje się obecnie w fazie przygotowawczej. Miejski Zarząd Usług Komunalnych prowadzi prace porządkowe, wykonano już odwierty rozpoznające poziom wód gruntowych oraz rozpoczęto inwentaryzację drzew. Po zakończeniu prac projektowych i uzyskaniu niezbędnych decyzji planowane jest ogłoszenie przetargu. Część inwestycji mogłaby zostać zrealizowana w 2026 roku, a zakończenie całości wstępnie przewiduje się na 2027 rok.

Jeśli projekt dojdzie do skutku, Gliwice zyskają nie tylko cmentarz dla zwierząt, ale także wartościowy teren zielony – miejsce, które łączy potrzeby emocjonalne mieszkańców z realnymi korzyściami przyrodniczymi. To rzadki przykład inwestycji, w której empatia, urbanistyka i ekologia mówią jednym głosem.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments