Łoś z Kampinosu z huśtawką na porożu. Służby apelują o spokój - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Jak to możliwe? Łoś z Kampinoskiego Parku Narodowego zaplątał się w plastik

Jak to możliwe? Łoś z Kampinoskiego Parku Narodowego zaplątał się w plastik

Od kilku dni mieszkańcy okolic Izabelina, Starych Babic i Lasek zwracają uwagę na młodego łosia – byka, którego trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Zwierzę nosi na porożu… plastikową dziecięcą huśtawkę. Ten nietypowy „dodatek” nie jest jednak zabawną ciekawostką, lecz czytelnym sygnałem problemu, który coraz częściej dotyka dziką przyrodę na styku lasu i zabudowy.

Łoś z nietypową ozdobą na głowie

Łoś z nietypową ozdobą na głowie, fot. Kampinowski Park Narodowy
Spis treści

Co robi huśtawka na porożu łosia?

Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest prosty i niestety coraz bardziej powszechny: zwierzę zapuściło się na jedno z przydomowych podwórek. Zimą łosie, podobnie jak inne duże ssaki, opuszczają wnętrze lasu w poszukiwaniu łatwiej dostępnego pożywienia. Niska pokrywa roślinna, głęboki śnieg i deficyt mikroelementów sprawiają, że ogród, sad czy nieogrodzona posesja stają się dla nich kuszącą alternatywą.

Efekt? Kontakt z ludzkimi przedmiotami, które nie powinny znaleźć się w środowisku dzikich zwierząt.

Apel o spokój i rozsądek

Choć widok łosia z huśtawką na porożu budzi emocje i naturalną chęć „pomocy”, w tym przypadku najlepszym rozwiązaniem jest brak ingerencji. Plastikowy element nie ogranicza obecnie zdolności poruszania się ani żerowania zwierzęcia. Próby chwytania, płoszenia czy – co gorsza – usypiania łosia mogłyby przynieść więcej szkody niż pożytku, narażając go na silny stres, urazy, a nawet śmierć.

Jest duża szansa, że niechciany balast sam spadnie z poroża, albo odpadnie wraz z nim w naturalnym cyklu jego zrzucania w najbliższych tygodniach.

Bezpieczny powrót do lasu

Szczególne podziękowania należą się funkcjonariuszom Policji, którzy dziś eskortowali kampinoskiego byka w rejonie drogi do Starych Babic. Dzięki ich działaniom udało się zadbać o bezpieczeństwo zarówno zwierzęcia, jak i kierowców. Łoś bezpiecznie wrócił do lasu, gdzie jego obecność jest najbardziej naturalna.

Zima – najtrudniejszy czas dla dzikich zwierząt

Zimowe miesiące to okres zwiększonego ryzyka konfliktów na linii człowiek–dzika przyroda. Obfite opady śniegu i ograniczony dostęp do pokarmu sprawiają, że zwierzęta częściej pojawiają się na obrzeżach lasów, przy drogach i w pobliżu domów. Dodatkowym problemem jest zlizywanie soli drogowej, która dostarcza minerałów, ale jednocześnie drastycznie zwiększa ryzyko kolizji drogowych.

Co możemy zrobić jako mieszkańcy?

  • nie zbliżajmy się do dzikich zwierząt i nie próbujmy ich „ratować” na własną rękę,
  • zabezpieczajmy posesje i usuwajmy przedmioty, w które zwierzęta mogą się zaplątać,
  • zgłaszajmy obecność dzikich zwierząt odpowiednim służbom, zamiast podejmować działania samodzielnie.

Historia kampinoskiego byka z huśtawką na porożu jest nietypowa, ale jej przekaz jest bardzo prosty: im mniej naszej ingerencji, tym większa szansa, że dzika przyroda poradzi sobie sama.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments