Od kakao po cynamon – jak kryzys klimatyczny zagraża naszym ulubionym świątecznym potrawom
Święta kojarzą się z obfitością – pomarańczami, cynamonem, aromatem kakao, wypiekami i stołem uginającym się od tradycyjnych dań. Jednak coraz więcej sygnałów wskazuje, że ta „świąteczna oczywistość” zaczyna się chwiać. Wysokie ceny lub braki niektórych produktów to nie kaprys rynku, lecz efekt realnych problemów w rolnictwie, które nasila globalne ocieplenie.

- Słodkie przysmaki pod presją: kakao, wanilia, cynamon
- Kakao – najbardziej zagrożony składnik sezonu
- Wanilia – luksus, który staje się jeszcze droższy
- Cynamon – stabilny tylko z pozoru
- Cebula, ziemniaki i brukselka – warzywa w ogniu klimatu
- Cebula – zaskakująco delikatna uprawa
- Ziemniaki – problem mokrej ziemi
- Brukselka – ofiara szkodników i temperatury
- Świąteczna spiżarnia w czasach ocieplenia: co dalej?
Brzmi jak odległy problem? A jednak dotyczy niemal każdego składnika, który kojarzymy z grudniem.
Słodkie przysmaki pod presją: kakao, wanilia, cynamon
Świąteczne pieczenie – pierniki, ciasta, bułeczki cynamonowe – opiera się na kilku surowcach szczególnie wrażliwych na kaprysy pogody. Wbrew pozorom nie wszystkie „tropikalne” uprawy dobrze znoszą wzrost temperatur. Często jest odwrotnie: są uzależnione od bardzo stabilnych warunków.
Kakao – najbardziej zagrożony składnik sezonu
Pojawia się w czekoladzie, kakao do picia, polewach – a jednocześnie jest jednym z surowców najszybciej reagujących na zmiany klimatyczne. Drzewa kakaowca potrzebują stałej wilgotności, intensywnego cienia i ograniczonych wahań temperatur. Dwa kluczowe regiony – Ghana i Wybrzeże Kości Słoniowej – odpowiadają za około 60% światowej produkcji, a oba zmagają się z: dłuższymi suszami, nieregularnymi opadami, wyższymi temperaturami sprzyjającymi chorobom grzybowym.
Modele klimatyczne przewidują, że nawet połowa obecnych terenów pod kakao może być nieodpowiednia do 2050 roku, jeśli nie wprowadzi się bardziej odpornych odmian – a ich wdrażanie jest czasochłonne i kosztowne.
Wanilia – luksus, który staje się jeszcze droższy
Ok. 80% globalnej wanilii pochodzi z Madagaskaru. To rynek bardzo zależny od pogody. Cyklony i fale upałów coraz częściej niszczą plantacje, co prowadzi do skoków cen i niedoborów. Warto zaznaczyć: wanilia jest rośliną wymagającą ręcznego zapylania. Każda strata plonu to miesiące pracy, których nie da się łatwo „nadrobić”.
Cynamon – stabilny tylko z pozoru
Większość światowej produkcji pochodzi ze Sri Lanki i niewielkiej liczby tropikalnych regionów. Problemem nie jest sama temperatura, lecz rozchwianie ekosystemów: intensywne opady, erozja gleby, a także przesuwanie się pór monsunowych. To wszystko wpływa na jakość i dostępność kory cynamonowca.
Cebula, ziemniaki i brukselka – warzywa w ogniu klimatu
Cebula – zaskakująco delikatna uprawa
Susze w Wielkiej Brytanii zmniejszyły plony cebuli o ok. 30%. W USA północno-zachodnia część kraju – kluczowa dla tej uprawy – odnotowała podobne spadki z powodu fal upałów. Wzrost cen to nie „nadinterpretacja”, lecz konsekwencja tego, że cebula słabo toleruje ekstremalne warunki i wymaga precyzyjnie dobranych faz wilgotności.
Ziemniaki – problem mokrej ziemi
Intuicyjnie wydaje się, że ziemniak jest rośliną odporną. Ale nadmierne deszcze mają jeden kluczowy skutek: pola zamieniają się w bagno, a bulwy gniją jeszcze przed zbiorem.
W 2023 r. w Holandii 15% upraw nie zostało zebranych, bo kombajny nie mogły wjechać na pola. W efekcie w krajach Europy Zachodniej ceny frytek i mrożonych ziemniaków wzrosły już w okresie świątecznym.
Brukselka – ofiara szkodników i temperatury
Choć żartobliwie uznawana za „najmniej lubiane warzywo świąteczne”, jest wyjątkowo podatna na zmiany klimatu. Wyższe temperatury wspierają rozwój szkodników – m.in. tarniówki krzyżowiaczki („super-szkodnika”), która w 2016 r. doprowadziła do strat rzędu 60%. Dodatkowo: cieplejsze jesienie zaburzają formowanie główek, okresy ekstremalnych upałów skutkują mniejszymi i gorszej jakości plonami.
Świąteczna spiżarnia w czasach ocieplenia: co dalej?
Nie chodzi tylko o ceny. W tle mamy głębszy problem: rolnictwo globalne oparte na delikatnych łańcuchach dostaw i monokulturach, które nie wytrzymują kolejnych wstrząsów klimatycznych. Możliwe kierunki zmian: większe inwestycje w odmiany odporniejsze na suszę, upały i choroby, przesuwanie upraw na nowe tereny (co ma też swoje koszty ekologiczne), usprawnienie systemów nawadniania, dywersyfikacja produkcji, aby unikać uzależnienia od jednego regionu.
Czy te rozwiązania wystarczą? To zależy od skali ocieplenia i tempa adaptacji. Na razie widać, że świąteczne stoły coraz częściej odbijają globalne problemy, a droższe kakao czy mniejsza brukselka są tylko przedsmakiem tego, co czeka nas w kolejnych latach.
Absolwentka dziennikarstwa i ochrony środowiska. Ma ponad 10 lat doświadczenia w mediach, gdzie tworzyła treści o klimacie, przyrodzie i zrównoważonym stylu życia. Łączy wiedzę naukową z pasją do popularyzacji ekologii.
Opublikowany: 18 grudnia, 2025