Plastik pod lupą. Alarmujący raport o chemikaliach w przedmiotach codziennego użytku
Opakowania żywności, ubrania, zabawki i produkty higieniczne mogą zawierać substancje szkodliwe dla zdrowia. Według nowego raportu Environmental Justice Foundation aż 92,8% chemikaliów, które udało się ocenić, zaliczono do grupy wysokiego ryzyka. Jeszcze większym problemem jest brak wiedzy: dla większości substancji objętych analizą zabrakło danych potrzebnych do oceny ich bezpieczeństwa.

Plastikowe pudełko na kanapki, syntetyczna koszulka, ulubiona zabawka dziecka. Korzystamy z nich codziennie, zwykle nie zastanawiając się nad ich składem. Raport opublikowany 30 września przez Environmental Justice Foundation (EJF) zwraca uwagę na chemikalia związane z tworzywami sztucznymi i możliwe skutki kontaktu z nimi. Organizacja przeanalizowała informacje z naukowej bazy PlastChem. Skupiła się na pięciu grupach zastosowań: opakowaniach i innych materiałach mających kontakt z żywnością, tekstyliach, zabawkach, artykułach domowych oraz produktach higienicznych i medycznych.
Alarmujące 92,8%. Co oznacza ta liczba?
W analizowanych kategoriach znalazły się 3552 substancje chemiczne. Tylko dla 738 dostępne były dane pozwalające ocenić zarówno toksyczność, jak i możliwość narażenia człowieka. Spośród nich 685, czyli 92,8%, autorzy zaliczyli do grupy wysokiego ryzyka. Nie oznacza to, że ponad 90% wszystkich plastikowych produktów w naszych domach jest niebezpiecznych. Raport dotyczy substancji chemicznych, a nie wyników badań gotowych przedmiotów ze sklepowych półek.
Ocena obejmowała związki o potwierdzonej lub podejrzewanej toksyczności, z którymi człowiek może mieć kontakt. Nie określała natomiast, czy używanie konkretnego pudełka, ubrania lub zabawki doprowadzi do choroby.
Chemikalia mogą przenikać z plastiku do otoczenia
Tworzywa sztuczne zawierają dodatki, które nadają im kolor, elastyczność, trwałość lub odporność na ogień. Mogą też zawierać pozostałości po produkcji oraz substancje powstające podczas zużywania się materiału. Część tych związków może wydostawać się z plastiku i trafiać do żywności, wody, powietrza czy gleby. Do organizmu mogą przedostawać się wraz z jedzeniem, przez wdychanie lub kontakt ze skórą. To, ile substancji zostanie uwolnionych, zależy m.in. od rodzaju materiału i warunków użytkowania, takich jak temperatura.
Wśród grup budzących obawy są bisfenole, w tym BPA, ftalany oraz PFAS, nazywane „wiecznymi chemikaliami” ze względu na dużą trwałość w środowisku. PlastChem wskazuje łącznie 15 grup substancji wymagających szczególnej uwagi i działań regulacyjnych.
Jak mogą wpływać na zdrowie?
Autorzy raportu przywołują badania łączące narażenie na określone chemikalia związane z plastikiem z zaburzeniami hormonalnymi, problemami z płodnością, chorobami serca i niektórymi nowotworami. Szczególne obawy dotyczą kobiet w ciąży i dzieci. Substancje zakłócające działanie hormonów mogą wpływać na rozwijający się organizm. Skutki zależą jednak od konkretnego związku i narażenia — nie wszystkie chemikalia mają takie same właściwości.
Drugim kluczowym wynikiem raportu jest skala brakujących informacji. Dla 79,2% substancji z analizowanych kategorii nie było wystarczających danych o toksyczności, możliwości narażenia lub obu tych kwestiach. Brak danych nie oznacza, że substancja jest bezpieczna. Nie dowodzi też, że szkodzi. Oznacza, że nie można tego rzetelnie ocenić.
Problem wykracza poza produkty uwzględnione w raporcie EJF. Baza PlastChem obejmuje ponad 16 tysięcy chemikaliów potencjalnie używanych lub obecnych w tworzywach sztucznych. Ponad 4200 uznano za niebezpieczne dla zdrowia ludzi lub środowiska, a dla około dwóch trzecich brakowało informacji o zagrożeniach.
Czy przepisy zapewniają wystarczającą ochronę?
EJF wskazuje również na luki w regulacjach. Według jej analizy 54,2% substancji wysokiego ryzyka nie było objętych przepisami uwzględnionymi w przeglądzie, ani międzynarodowymi, ani obowiązującymi w Unii Europejskiej, Japonii, Korei Południowej i Kalifornii. Wynik odnosi się do zakresu analizowanej bazy, a nie wszystkich regulacji na świecie.
Branża chemiczna kwestionuje tę ocenę. Jak wynika z przytoczonej relacji CNN, American Chemistry Council zarzuciła autorom pominięcie istotnych źródeł danych i części przepisów regulujących stosowanie chemikaliów.
EJF apeluje o ograniczenie produkcji zbędnego plastiku, skuteczniejszą kontrolę niebezpiecznych substancji i większą przejrzystość składu produktów. Podkreśla, że konsumenci często nie mają informacji pozwalających świadomie wybierać bezpieczniejsze przedmioty. Dlatego odpowiedzialność za zmiany powinna spoczywać przede wszystkim na producentach i władzach.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 30 września, 2026