System kaucyjny w Polsce pod lupą. Dlaczego w obecnym kształcie nie jest ani tani, ani ekologiczny
Wprowadzenie ogólnokrajowego systemu kaucyjnego dla plastikowych butelek PET w Polsce przedstawiane jest jako krok w stronę nowoczesnej gospodarki obiegu zamkniętego. W oficjalnej narracji ma on zwiększyć poziom recyklingu, ograniczyć zaśmiecanie przestrzeni publicznej i zbliżyć Polskę do najlepszych europejskich praktyk. Jednak szczegółowa analiza środowiskowa, logistyczna i ekonomiczna pokazuje, że w polskich realiach system ten może przynieść efekty odwrotne do deklarowanych.

Podstawowy problem polega na tym, że system kaucyjny nie zastępuje istniejącego modelu zbiórki odpadów, lecz funkcjonuje równolegle do niego. Oznacza to dublowanie infrastruktury, transportów i kosztów, co z punktu widzenia zarówno klimatu, jak i portfela konsumentów jest rozwiązaniem wysoce problematycznym.
Kaucja jako dodatkowy podatek konsumencki
Z perspektywy mieszkańców najbardziej odczuwalnym skutkiem wprowadzenia systemu kaucyjnego jest wzrost cen napojów. Choć formalnie kaucja w wysokości dopłacenia dodatkowo 50 groszy za butelkę ma być kwotą zwrotną, w praktyce oznacza ona konieczność „zamrożenia” własnych środków finansowych. Co istotne, koszt opakowania był już wcześniej uwzględniony w cenie produktu. Konsument płacił nie tylko za sam napój, ale również za produkcję butelki, jej transport, selektywną zbiórkę i recykling w ramach systemu gminnego.
Nowa kaucja nie zastępuje tych kosztów, lecz nakłada się na nie, powodując realny wzrost ceny jednostkowej. W efekcie system kaucyjny działa jak dodatkowy, pośredni podatek konsumencki, którego ciężar szczególnie mocno odczują gospodarstwa domowe o niższych dochodach.
Przykład z życia codziennego – 4-osobowa rodzina
Dobrym przykładem jest czteroosobowa rodzina, która miesięcznie spożywa około 120 napojów w butelkach PET. W takim przypadku oznacza to konieczność wyłożenia dodatkowych 60 zł miesięcznie, czyli 720 zł rocznie, tylko po to, by móc odzyskać własne pieniądze w przyszłości. Każda nieoddana butelka – a w praktyce takich przypadków będzie wiele – oznacza trwałą stratę. Dzieci nie zawsze przyniosą butelki z powrotem ze szkoły, pijąc z butelki w pracy nie zawsze pracownik będzie chciał zabierać puste butelki do domu, będąc w ZOO, czy na wycieczce nad morzem również nie każda osoba będzie pamiętać, aby zabierać butelki ze sobą.
System, który miał motywować do ekologicznych zachowań, w rzeczywistości przenosi ryzyko i odpowiedzialność finansową wyłącznie na konsumenta.
Więcej recyklingu, ale większy ślad węglowy
Kluczowym argumentem zwolenników systemu kaucyjnego jest poprawa jakości zbieranego surowca i wyższy poziom recyklingu. Jednak raport BioVeradi, oparty na analizie cyklu życia (LCA), pokazuje, że z punktu widzenia emisji gazów cieplarnianych system kaucyjny wypada gorzej niż funkcjonujący w Polsce system gminny.
Dzieje się tak dlatego, że system kaucyjny generuje szereg dodatkowych procesów emisyjnych, które w systemie gminnym w ogóle nie występują lub są znacznie ograniczone. Kluczową rolę odgrywa tu transport konsumencki. Każda butelka musi zostać fizycznie dostarczona do punktu zwrotu, często samochodem osobowym, co znacząco zwiększa emisje CO₂. Według analizy udział transportu konsumenckiego w całkowitym śladzie węglowym systemu kaucyjnego może sięgać nawet 45 procent.
W scenariuszu pełnego funkcjonowania systemu kaucyjnego jednostkowy ślad węglowy jednej butelki PET przekracza 11 g CO₂, podczas gdy ta sama butelka zbierana wyłącznie w systemie gminnym generuje około 4 g CO₂. Oznacza to, że mimo lepszej kontroli strumienia odpadów, system kaucyjny jest po prostu bardziej energochłonny i emisyjny.
Automaty kaucyjne i ukryte koszty energii
Istotnym, a często pomijanym elementem bilansu środowiskowego są automaty kaucyjne. Urządzenia te pracują przez całą dobę, zużywają energię elektryczną, wymagają chłodzenia, serwisu oraz infrastruktury IT. W skali kraju oznacza to tysiące urządzeń pobierających prąd nieprzerwanie, co przekłada się na dodatkowe zużycie energii i pośrednie emisje CO₂.
Koszt ten nie znika – zostaje przeniesiony na handel, a następnie na konsumentów w postaci wyższych cen produktów. Dla małych sklepów instalacja i utrzymanie automatów stanowi poważne obciążenie finansowe i logistyczne, co może prowadzić do dalszej koncentracji rynku detalicznego.
System importowany, nieprzystosowany do polskich realiów
System kaucyjny jest rozwiązaniem, które dobrze funkcjonuje w krajach o innej strukturze urbanistycznej i konsumpcyjnej. Polska posiada już rozbudowany system selektywnej zbiórki odpadów, finansowany z opłat ponoszonych przez mieszkańców. W wielu gminach poziomy odzysku PET są wysokie, a infrastruktura – choć niedoskonała – działa stabilnie.
Zamiast wzmacniać i uszczelniać ten system, zdecydowano się na wdrożenie równoległego modelu, który dubluje funkcje, generuje nowe koszty i zwiększa ślad węglowy całego procesu. Z perspektywy ekologicznej trudno uznać to za rozwiązanie racjonalne.
Wnioski: ekologia to nie slogan, lecz bilans
Analiza środowiskowa i ekonomiczna pokazuje wyraźnie, że system kaucyjny w obecnym kształcie nie jest ani tani, ani neutralny klimatycznie. Przenosi koszty na konsumentów, zwiększa emisje związane z transportem i energią, a jednocześnie nie rozwiązuje problemów, które mógłby skuteczniej adresować dobrze zaprojektowany system gminny.
Ekologia nie polega na mnożeniu systemów, lecz na optymalizacji tych, które już istnieją. W polskich realiach znacznie bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby inwestowanie w poprawę jakości selektywnej zbiórki, lokalne sortownie i edukację mieszkańców, zamiast kosztownego i emisyjnego eksperymentu infrastrukturalnego.
Nasuwają się pytania do Ministerstwa Klimatu – dlaczego nie policzyliście Państwo wcześniej śladu węglowego wprowadzenia systemu kaucyjnego? Dlaczego narażacie polskie rodziny na zwiększone koszty życia i mrożenie pieniędzy, a polskie sklepy na milionowe koszty (w skali kraju) zakupu automatów kaucyjnych? Dlaczego jest doliczany dodatkowy koszt 50 groszy do każdej butelki skoro już wcześniej w cenie napoju był koszt butelki wliczony?
Drodzy Czytelnicy, czy odpowiada Wam model kaucyjny mrożenia swoich dodatkowych pieniędzy, aby je potem odzyskać w automacie w sklepie? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Badaczka eko-trendów i nastrojów panujących w Unii Europejskiej. Ekolog. Prywatnie wielbicielka spacerów nad brzegiem jeziora i jazdy na rowerze.
Opublikowany: 4 lutego, 2026
- "Raport Bioveradi nt. systemu kaucyjnego w Polsce.";
Chcą nas okraść z ostatnich pieniędzy. Chcieliście PO to macie drogi prąd i kaucja do każdej wody.