Promocje, które zatruwają planetę. Czego nie mówią producenci o ubraniach kupowanych w Black Friday
Co roku w listopadzie powraca ten sam scenariusz: ogromne czerwone banery, kuszące rabaty i presja, by kupić „więcej, taniej, teraz”. Black Friday napędza konsumpcję na niespotykaną skalę – a jednym z najchętniej kupowanych produktów podczas Czarnego Piątku w Polsce są ubrania. Za okazyjnymi cenami kryje się jednak mało widoczny, ale poważny problem: toksyczne chemikalia obecne w odzieży, zwłaszcza te należące do grupy PFAS, czyli tzw. „wiecznych chemikaliów”.

Moda, która zatruwa środowisko
Branża odzieżowa produkuje dziś więcej niż kiedykolwiek. Tylko w ciągu roku globalna produkcja włókien zwiększyła się o 7 miliardów ton, a emisje CO₂ z tym związane wzrosły w pięć lat o 20%. Każda nowa rzecz to nie tylko kolejne odpady, ale i kolejne zanieczyszczenia chemiczne wprowadzane do środowiska.
Jak przypomina Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie, to właśnie agresywne strategie sprzedażowe – takie jak Black Friday – nakręcają spiralę nadprodukcji i nadkonsumpcji. A konsumenci rzadko zdają sobie sprawę, że w tekstyliach stosuje się więcej szkodliwych substancji niż w wielu innych produktach codziennego użytku.
Kupując ubrania, w praktyce nie mamy pojęcia, z jakimi chemikaliami trafiają one na naszą skórę.
PFAS – „wieczne chemikalia”, których nie sposób wyeliminować z natury
Na szczególną uwagę zasługują PFAS – grupa ponad 10 tysięcy związków per- i polifluoroalkilowych. Charakteryzuje je niezwykła trwałość: nie rozkładają się w środowisku przez dziesiątki, a nawet setki lat. To dlatego określa się je mianem „wiecznych chemikaliów”.
PFAS gromadzą się: w glebie, w wodach gruntowych i pitnych, w żywności, w organizmach ludzi i zwierząt.
Z badań wynika, że około 50% globalnego użycia PFAS przypada właśnie na sektor tekstylny. Związki te stosuje się głównie po to, by ubrania były odporne na wodę i zabrudzenia. Znajdziemy je m.in. w: kurtkach outdoorowych, wodoodpornych butach, plecakach, namiotach, skórze impregnowanej, dywanach i tekstyliach domowych. Problem w tym, że większość tych zastosowań nie jest niezbędna, a wiele firm ma już dostęp do bezpiecznych alternatyw.
23 tysiące skażonych miejsc. Europa na chemicznym tykającym zegarze
Zanieczyszczenie PFAS to nie hipotetyczne zagrożenie – to fakt. Według projektu Forever Pollution Project w Europie zidentyfikowano 23 000 lokalizacji zanieczyszczonych PFAS i ponad 21 000 miejsc potencjalnie skażonych.
W niektórych regionach skutki są dramatycznie odczuwalne. W Saint-Louis we Francji lokalne władze zaleciły kobietom w ciąży i dzieciom, by nie piły wody z kranu, ponieważ poziom PFAS przekraczał normy. To tylko jedna z wielu sytuacji, które pokazują, że „wieczne chemikalia” nie są abstrakcyjnym zagrożeniem – dotyczą codziennego życia.
PFAS z łatwością dostają się do łańcuchów pokarmowych, wpływają na zdrowie ludzi (zwiększając m.in. ryzyko zaburzeń hormonalnych i niektórych nowotworów), a także dewastują ekosystemy i pogłębiają kryzys różnorodności biologicznej.
Apel do Komisji Europejskiej: zatrzymać PFAS do 2030 roku
Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie – wraz z ponad 100 organizacjami pozarządowymi – poparła apel o wprowadzenie do 2030 roku ograniczeń w produkcji i stosowaniu PFAS, oczyszczenie terenów już skażonych, utrzymanie przez Komisję Europejską kompleksowego zakazu obejmującego całą grupę PFAS, wprowadzenie jedynie minimalnych wyjątków i krótkich okresów przejściowych.
Dlaczego to tak ważne? Autorzy apelu przedstawiają osiem kluczowych powodów, dla których Unia Europejska musi działać natychmiast. Dotyczą one m.in.: ochrony zdrowia ludzi i bezpieczeństwa wody pitnej, ochrony dzikiej przyrody, ograniczenia zanieczyszczeń gleby i żywności, zahamowania kryzysu klimatycznego, przejścia do gospodarki o obiegu zamkniętym, której PFAS obecnie skutecznie blokują.
Podkreślono również, że alternatywy dla PFAS już istnieją – i są z powodzeniem stosowane, choćby w odzieży outdoorowej czy impregnatach nowych generacji

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 28 listopada, 2025