Sensacja nad Odrą. Kamery uchwyciły tajemnicze ssaki
Nagranie z monitoringu w rejonie Mostu Pionierów w Szczecinie wywołało ogromne poruszenie. Kamery zarejestrowały dwa duże ssaki pływające w jednym z ramion Odry – Regalicy. W sieci szybko pojawiły się komentarze o „delfinach w rzece”, a całą historię okrzyknięto niemal świątecznym cudem.

„Wodne renifery” i medialna sensacja
O nietypowej obserwacji poinformowały w mediach społecznościowych Wody Polskie w Szczecinie. We wpisie żartobliwie nazwano zwierzęta „wodnymi reniferami” i wskazano, że zostały zarejestrowane przez kamery Systemu Informacji Rzecznej w okolicach Mostu Pionierów, około 60 kilometrów od Bałtyku w linii prostej.
Nagranie, wykonane w poniedziałek 22 grudnia w godzinach porannych, pokazuje zwierzęta wynurzające się z wody – wyraźnie widoczne około 13. sekundy filmu. Materiał szybko obiegł internet i wzbudził zainteresowanie mieszkańców oraz mediów ogólnopolskich.
Najpierw morświny, potem „delfiny”
Początkowo zakładano, że mogą to być morświny, czyli jedyne walenie naturalnie występujące w Morzu Bałtyckim. Gatunek ten jest krytycznie zagrożony wyginięciem, a jego obecność w ujściach rzek zdarza się sporadycznie, choć nadal jest rzadkością. Jednak po dokładniejszym obejrzeniu nagrania pojawiły się wątpliwości. Zwrócono uwagę na: smuklejszą sylwetkę, wyraźnie zaznaczoną, sierpowatą płetwę grzbietową, sposób wynurzania się zwierząt.
To skłoniło dziennikarzy Gazety Wyborczej do zwrócenia się o opinię do dr Iwony Pawliczki vel Pawlik, kierownczki Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” badaczka zaznaczyła, że na nagraniu rzeczywiście nie widać cech typowych dla morświna, takich jak krępa sylwetka i niska, trójkątna płetwa grzbietowa. Zwróciła uwagę, że zwierzęta przypominają raczej delfiny zwyczajne (Delphinus delphis), które charakteryzują się smukłą budową, ostrą płetwą oraz kontrastowym ubarwieniem boków ciała.
Jednocześnie, i to kluczowe naukowczyni podkreśliła, że byłoby to zdarzenie wyjątkowo nietypowe. Zwróciła uwagę, że delfin zwyczajny nie występuje naturalnie w Morzu Bałtyckim, preferuje cieplejsze i bardziej zasolone wody Atlantyku i Morza Śródziemnego,a jego pojawienie się nie tylko w Bałtyku, ale aż w rzece, należałoby do skrajnych rzadkości.
Dlatego identyfikacja na podstawie krótkiego nagrania powinna być traktowana z dużą ostrożnością.
Choć historia „delfinów w Odrze” rozpaliła wyobraźnię internautów i spacerowiczów, eksperci apelują o ostrożność. Wpływanie waleni do rzek zwykle wiąże się nie z „cudem”, lecz z dezorientacją, zaburzeniami nawigacji, hałasem podwodnym lub pogarszającymi się warunkami środowiskowymi. Dla biologów morskich to nie tyle świąteczna ciekawostka, co sygnał, że relacje między działalnością człowieka a zwierzętami morskimi wciąż wymagają uważnej obserwacji i rzetelnego opisu — bez nadmiernej sensacji.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 26 grudnia, 2025