Smog przegrywa z rachunkami. Prawie połowa Polaków nie chce zakazu ogrzewania węglem
Blisko połowa Polaków sprzeciwia się bezwzględnemu zakazowi ogrzewania domów węglem – wynika z badania Rankomat.pl. Zakaz popiera jedynie 24% ankietowanych, a niemal co trzeci dorosły nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania. Kluczowym argumentem przeciwników nie jest negowanie problemu smogu, lecz obawa przed pogorszeniem sytuacji materialnej najuboższych.

Poparcie dla zakazu różni się w zależności od miejsca zamieszkania. W miastach za odejściem od węgla opowiada się 27% respondentów, na wsiach tylko 18%. Przeciwko zakazowi jest natomiast 44% mieszkańców miast i aż 53% mieszkańców wsi. Odsetek niezdecydowanych pozostaje niemal identyczny w obu grupach i wynosi 28–29%.
Osoby popierające wycofanie węgla wskazują głównie na względy zdrowotne (53%) oraz potrzebę poprawy jakości powietrza (49%). Dla 37% węgiel to przestarzałe źródło ciepła, a 32% deklaruje, że bezpośrednio odczuwa skutki smogu w swojej okolicy.
Z kolei przeciwnicy zakazu najczęściej obawiają się pogorszenia sytuacji bytowej osób o najniższych dochodach – tak twierdzi 54% badanych z tej grupy. 38% boi się wzrostu kosztów ogrzewania, 28% uważa węgiel za najtańszy opał, a 22% przyznaje, że nie stać ich na wymianę pieca. Co trzeci respondent nie wierzy też, że samo wycofanie węgla rozwiąże problem smogu.
Badanie zostało opublikowane w czasie, gdy kolejne województwa zaostrzają przepisy antysmogowe. W 2026 roku zmiany obejmą m.in. Podkarpacie, Świętokrzyskie i Lubelszczyznę, gdzie obowiązywać będą kolejne zakazy dotyczące użytkowania starszych kotłów na węgiel.
Eksperci podkreślają, że smog wciąż stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach na południu Polski, gdzie normy pyłów PM2.5 bywają wielokrotnie przekraczane. Wyniki badania pokazują jednak, że bez realnego wsparcia finansowego i dostępnych alternatyw społeczny sprzeciw wobec zakazu ogrzewania węglem będzie się utrzymywał.
