Mazury: żegluga po ściekach?
Ekologia.pl Wiadomości Świat Mazury: żegluga po ściekach?

Mazury: żegluga po ściekach?

Fot.: stock.xchng
Fot.: stock.xchng
Niedawno Mazury dostały się do finału międzynarodowego konkursu 7 Wonders. Czy gdyby eksperci wiedzieli, co znajduje się w jeziorach, podjęliby tę samą decyzję?

Organizacja WWF opublikowała  informację o problemie  mazurskich ścieków. Jeśli wybieracie się w ten rejon,  nie czytajcie dalej, bo możecie stracić ochotę na wakacje…  Przez 4,5 miesiące w roku, ścieki z ok. 14 – 18 tysięcy jachtów trafiają prosto do wody mazurskich jezior. – To tak, jakby stutysięczne miasto funkcjonowało bez żadnej oczyszczalni. Nasze jeziora zamieniają się w szamba – alarmuje organizacje ekologiczna WWF.

To wszystko znaczy, że zanim Mazury zdołają wygrać konkurs i stać się jednym z siedmiu cudów, zamiast pięknych jezior możemy mieć jeden wielki ściek.  Dlaczego? W mazurskich portach brakuje systemu odbioru nieczystości z jachtów. Tymczasem na jeziorach coraz więcej jest dużych jednostek wyposażonych w ubikacje.

Rakotwórcza zupa

Toalety w jachtach odprowadzają ścieki (wraz z chemią z toalet) bezpośrednio do jeziora.  W nieczystościach znajduje się formaldehyd oraz inne szkodliwe substancje, nierzadko  rakotwórcze. Niedługo zamiast pięknych jezior możemy mieć brudną zupę, nijak nie pasującą do określenia „cud”.

– Apelujemy o pilne stworzenia dla całego obszaru Jezior Mazurskich programu skutecznego systemu obioru ścieków z jachtów – mówi Piotr Nieznański, Kierownik Działu Ochrony Przyrody WWF Polska. – Jeśli szybko nie rozwiążemy tego problemu, wkrótce nasze wakacje na Mazurach mogą przywodzić na myśl wypoczynek nad krainą wielkich ścieków. Dodatkowo, w wyniku zanieczyszczenia wód możemy bezpowrotnie utracić unikatowe bogactwo przyrodnicze Mazur, w tym najcenniejsze gatunki ryb naszych jezior jak sieja i sielawa, wymagające czystej wody o dużej przejrzystości  – ostrzega Nieznański.

Powtórka z masą zdechłych ryb?

Fosfor i azot, które trafiają do jezior wraz ze ściekami, stymulują rozwój glonów i sinic. Te, obumierając zużywają tlen. A jeśli go zabraknie, można spodziewać się zdychania ryb, tak jak niedawno na Mazowszu. Nie wspominając już o tym, że krystalicznie czysta woda zaczyna mętnieć i traci swój urok.

 – Porty pod naszą administracją nie podlegają obowiązkowi odbioru ścieków z jachtów – powiedziała nam Małgorzata Bigda z urzędu gminy Mikołajki. Tę sprawę może rozwiązać uchwała Rady Gminy, zobowiązująca właścicieli portów do odbioru i utylizacji ścieków. Kompleksowym rozwiązaniem problemu powinien zająć się Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej we współpracy z Ministerstwem Środowiska.

Władze są zobowiązane do interwencji, szczególnie teraz, kiedy Mazury (jeden z najpiękniejszych zakątków Polski), mają szansę na udaną promocję. Nasza wizytówka w świecie nie może kojarzyć się ze ściekami.

ekologia.pl

5/5 - (5 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments