Ten odpad niszczy miejską infrastrukturę. Łódź ma z nim poważny problem, ale mówi „nie” olejomatom
Zużyty olej po smażeniu wciąż zbyt często trafia tam, gdzie absolutnie nie powinien — do zlewów, umywalek i toalet. Pracownicy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi biją na alarm: wylewany do kanalizacji tłuszcz jest jedną z najczęstszych przyczyn poważnych awarii sieci.

Choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że „trochę oleju” spłukanego gorącą wodą nie zrobi różnicy, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. W kanalizacji tłuszcz szybko stygnie, twardnieje i zaczyna osadzać się na ściankach rur, tworząc trudne do usunięcia złogi.
Problem nie dotyczy wyłącznie estetyki czy lokalnych niedogodności. Zablokowane rury to ryzyko cofania się ścieków, zalewania piwnic, awarii przepompowni i konieczności kosztownych interwencji technicznych. A te — finalnie — obciążają miejskie budżety, czyli pośrednio wszystkich mieszkańców.
Dlatego ZWiK konsekwentnie apeluje: zużyty olej i tłuszcz po smażeniu należy zlewać do butelek lub słoików, a następnie wyrzucać do odpadów zmieszanych. To rozwiązanie dalekie od ideału, ale w obecnych realiach — najbezpieczniejsze dla infrastruktury kanalizacyjnej.
Olejomaty? Pomysł wraca, ale na razie bez realizacji
Temat selektywnej zbiórki oleju spożywczego wrócił ostatnio za sprawą interpelacji radnego Kosmy Nykla, który zapytał władze miasta o możliwość stworzenia w Łodzi sieci olejomatów.
Olejomaty to mobilne punkty zbiórki zużytego oleju spożywczego. Ustawia się je w różnych częściach miasta, tak aby mieszkańcy mogli łatwo oddawać tłuszcz zamiast wylewać go do kanalizacji.
Tego typu rozwiązania funkcjonują już w niektórych polskich miastach i pozwalają na ponowne wykorzystanie oleju, m.in. do produkcji biopaliw. W Łodzi jednak na razie pozostają w sferze pomysłów.
Miasto: to zbyt drogie rozwiązanie
Wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka przyznała, że utworzenie sieci olejomatów byłoby zbyt kosztowne. Jednocześnie przypomniała, że mieszkańcy mogą oddawać zużyty olej do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych przy ul. Zamiejskiej, a w przyszłości także do innych PSZOK-ów na terenie miasta.
Radny Kosma Nykiel podkreśla jednak, że brak łatwo dostępnych punktów zbiórki sprzyja złym nawykom.
„Tłuszcz wlewany do kanalizacji tworzy złogi i zapycha rury, sprawiając problemy naszemu ZWiK-owi” — napisał w mediach społecznościowych.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 29 stycznia, 2026