Zakaz fajerwerków coraz bliżej. Co naprawdę przyjęła komisja i co to oznacza
Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt zarekomendowała uchwalenie projektu ograniczającego używanie fajerwerków w Polsce. Zgodnie z propozycją, od 1 lipca 2027 roku osoby fizyczne nie będą mogły używać części wyrobów pirotechnicznych. Nie jest to jednak całkowity zakaz ani finał prac legislacyjnych.

Jeden projekt wiodący
Komisja rozpatrywała kilka poselskich projektów, ale jako wiodący wybrała propozycję Koalicji Obywatelskiej autorstwa posłanki Katarzyny Piekarskiej. Zakłada ona ogólnokrajowy zakaz używania wybranych fajerwerków według ich klasyfikacji, z możliwością wprowadzenia przez gminy wyjątku na 31 grudnia i 1 stycznia. Alternatywny projekt Lewicy, oparty wyłącznie na decyzjach samorządów, nie zyskał większości.
Kluczowa poprawka: F2 i F3, a nie tylko F3
Jedną z najważniejszych decyzji komisji było przyjęcie poprawki zgłoszonej przez posłankę Małgorzatę Tracz (KO). Rozszerza ona zakres zakazu na wyroby pirotechniczne widowiskowe klasy F2 i F3. W pierwotnej wersji projektu zakaz obejmował wyłącznie klasę F3.
Jak argumentowała Tracz, w praktyce przeciętny użytkownik ma problem z odróżnieniem fajerwerków klasy F2 od F3. Pozostawienie jednej z tych kategorii poza zakazem mogłoby prowadzić do chaosu interpretacyjnego i problemów z egzekwowaniem przepisów.
To właśnie ta poprawka wywołała największe emocje po stronie branży pirotechnicznej.
Branża kontra ochrona zwierząt
Przedstawiciele branży pirotechnicznej ostrzegali, że objęcie zakazem także wyrobów klasy F2 może doprowadzić do jej poważnego osłabienia. Posłanka Katarzyna Piekarska odpowiadała, że zakaz dotyczy użytkowników, a nie przedsiębiorców, i że część rynku nadal pozostanie legalna. Organizacje prozwierzęce podkreślały z kolei, że profesjonalne pokazy (klasa F4) to zaledwie kilka procent obrotu branży.
Spór o Sylwestra
PSL zaproponowało, aby zakaz nie obowiązywał od godz. 22.00 w Sylwestra do godz. 2.00 w Nowy Rok. Zwolennicy ostrzejszych przepisów uznali jednak, że takie rozwiązanie nie ograniczyłoby realnie problemu stresu zwierząt. Poprawka nie uzyskała większości w komisji.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Komisja przyjęła natomiast poprawkę Katarzyny Piekarskiej, która przesuwa wejście w życie nowych regulacji na 1 lipca 2027 roku. Dwuletnie vacatio legis ma dać branży czas na dostosowanie się do zmian i ograniczenie potencjalnych strat.
W głosowaniu nad całością projektu z poprawkami za rekomendacją jego uchwalenia przez Sejm było 8 członków komisji, 4 głosowało przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wśród przeciwników znaleźli się m.in. Jarosław Rzepa (PSL) i Krzysztof Ciecióra (PiS).
Projekt trafi teraz do drugiego czytania w Sejmie. To oznacza, że jego kształt może się jeszcze zmienić.
Kogo zakaz nie obejmie?
Zarekomendowane regulacje nie wprowadzają całkowitego zakazu fajerwerków. Wyłączeni z niego mają być:
przedsiębiorcy działający na podstawie ustawy o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego,
jednostki naukowe,
podmioty uprawnione do używania wyrobów pirotechnicznych widowiskowych na mocy odrębnych przepisów.
W praktyce oznacza to, że profesjonalne pokazy fajerwerków nadal będą możliwe.
Dlaczego fajerwerki budzą takie emocje?
Argumenty zwolenników zakazu od lat pozostają podobne. Fajerwerki generują bardzo głośny hałas i intensywne błyski światła, które wywołują silny stres u zwierząt domowych i dzikich. Psy i koty często reagują paniką, ucieczkami, a nawet urazami. Dla dzikich zwierząt, szczególnie ptaków, nagłe eksplozje mogą oznaczać dezorientację i śmierć.
Wyroby pirotechniczne są w Polsce klasyfikowane według stopnia zagrożenia:
F1 – bardzo niski stopień zagrożenia (np. zimne ognie),
F2 – niski stopień zagrożenia (np. małe wyrzutnie, rzymskie ognie),
F3 – średni stopień zagrożenia (większe baterie fajerwerków),
F4 – wysoki stopień zagrożenia, przeznaczone wyłącznie do użytku profesjonalnego.
To właśnie klasy F2 i F3 mają zostać objęte zakazem dla osób prywatnych.
To jeszcze nie koniec
Projekt trafi teraz do drugiego czytania w Sejmie, gdzie może jeszcze ulec zmianom. Jedno jest jednak pewne: temat fajerwerków przestał być marginalny i na trwałe wszedł do debaty publicznej jako kwestia ochrony zwierząt i bezpieczeństwa ludzi.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 10 lutego, 2026