Adopcja psa. Adopcja psa rasowego, adopcja psa ze schroniska. Adopcja szczeniaka
Ekologia.pl Środowisko Ciekawi ludzie Adoptując, przyjmujemy pod swój dach przyjaciela. Wywiad z Aleksandrą Grynczewską, prezes Fundacji Zwierzęca Polana

Adoptując, przyjmujemy pod swój dach przyjaciela. Wywiad z Aleksandrą Grynczewską, prezes Fundacji Zwierzęca Polana

Aleksandra Grynczewska, prezes Fundacji Zwierzęca Polana
Aleksandra Grynczewska, prezes Fundacji Zwierzęca Polana

Zastanawiasz się nad adoptowaniem psa ze schroniska? Pamiętaj: zwierzę to nie zabawka. Nie podejmuj decyzji emocjonalnie.  Każdy pies jest inny i u każdego zachowanie może mieć inne podłoże i potrzebne będą inne metody – przekonuje Aleksandra Grynczewska, prezes Fundacji Zwierzęca Polana

Joanna Szubierajska: Dlaczego warto adoptować, a nie kupić?

Aleksandra Grynczewska, prezes Fundacji Zwierzęca Polana: Bo adoptując przyjmujemy pod swój dach przyjaciela ale też ratujemy czyjeś życie.

O czym trzeba pamiętać przed adopcją zwierzęcia? Jak się do niej przygotować, by uniknąć problemów w przyszłości?

Trzeba się kierować charakterem psa i naszym, spędzić czas z psem, pojechać do niego, zobaczyć jak się zachowuje, dowiedzieć się jakie może stwarzać problemy (w schronisku też pewne rzeczy widać doskonale), przygotować się na problemy i poszukać specjalisty, który nam pomoże. Po adopcji dać zwierzęciu czas na odnalezienie się w nowej sytuacji, ale zasady które chcemy stosować wobec psa zaczynamy od 1 dnia pobytu. Jeśli chcemy, by spał w kuchni na posłaniu, to tam od razu go kładziemy, jeśli chcemy aby zostawał sam w domu – od pierwszego dnia zostawiamy go chociaż na chwilę. No i kochamy naszego psa i jesteśmy dla niego wyrozumiali. Adopcja to wyzwanie dla obydwu stron :-)

Jak przebiega sam proces adopcyjny?

To zależy od miejsca skąd chcemy adoptować zwierzę. U nas procedura polega na wyleczeniu i poznaniu psa, zrobieniu mu

Każdy pies jest inny i u każdego zachowanie może mieć inne podłoże i potrzebne będą inne metody.

ogłoszeń, następnie jest ankieta adopcyjna od osoby zainteresowanej, wizyta, zapoznanie psa i adopcja :-)

Wzięliśmy psa ze schroniska. Jednak po adopcji pojawiają się problemy wychowawcze – pies nie chce jeść, warczy, szczeka, gryzie meble – jak postąpić w takiej sytuacji?

Zwrócić się do specjalisty :-) nie kierować się poradami znajomych czy wyszukanych w internecie. Każdy pies jest inny i u każdego zachowanie może mieć inne podłoże i potrzebne będą inne metody.

Fundacja Zwierzęca Polana rozpoczęła kampanię „Dopasowani kompani” promującą odpowiedzialną adopcję dorosłych psów

Fundacja Zwierzęca Polana rozpoczęła kampanię „Dopasowani kompani” promującą odpowiedzialną adopcję dorosłych psów

Koleżanka chciała adoptować kota. Jednak wymagania – w tym m. in. zainstalowanie moskitier w oknach – okazały się dla niej zbyt wygórowane. I kot niestety został w schronisku. Rozumiem, że schroniska starają się uniknąć takiej sytuacji, w której zwierzę trafia do złych ludzi. Ale czy niektóre kryteria nie są na wyrost?

Siatka na oknie to około 500 zł z tego co wiem, leczenie po upadku z okna to poza bólem zwierzęcia koszty często dużo wyższe niż 500 zł. Przyjęcie pod swój dach zwierzęcia to koszty. Można zaoszczędzić, przygotować się, na wakacje wydajemy przeważnie znacznie więcej niż na siatkę na okno czy zalepienie siatki ogradzającej dom. Nie poznałam jeszcze fundacji z wygórowanymi kryteriami.

Często zdarzają się zwroty z adopcji?

Ogólnie? Nie ma takich danych, u nas w fundacji wróciło 3 proc. zwierząt.

Dlatego m. in. wstrzymujecie adopcje w okresie okołoświątecznym?

Bo pies czy kot czy królik to nie prezent, to żywe stworzenie i nie powinniśmy uczyć dzieci przedmiotowego traktowania zwierząt a tak się dzieje gdy są one prezentem.

Czy zainteresowanie sprawą zwierząt, potrzebą pomocy, a przede wszystkim adopcją jest duża?

Coraz większe. Coraz więcej osób dostrzega problem, zalety adopcji i decyduje się na przygarnięcie zwierzęcia. Aczkolwiek adoptujących jest nadal dużo mniej niż kupujących.

Dlaczego niektóre psy nie mogą znaleźć domu?

Przeważnie nie znajdują go zwykłe, pospolite kundelki, przeważnie czarne podpalane, popielate, dlatego że są pospolite, nie pasują do obowiązującej mody, nie wzbudzą zachwytu znajomych….

Dziękuję za rozmowę

Joanna Szubierajska, Ekologia.pl

4.7/5 - (6 votes)
Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Cztery lata temu, po stracie kochanego psa, adoptowałam biednego, straszliwie skrzywdzonego przez ludzi pieska. Dziś wiem, że wszystkie moje psy razem wzięte (9) nie kochały mnie tak jak to małe cudo. Jest tylko jeden problem i może warto rozpocząć akcję, która wymogłaby na lekarzach weterynarii stosowanie ulg przy wizytach i leczeniu adopciakow. Swego czasu apelowała o to pani dr Sumińska, jednak odzew jest żaden. Mam wielu znajomych, starszych ludzi, dla których adopcja rowna się rozterkom: wykupić swoje leki, czy leczyć psa. Tak być nie powinno i zapełnione schroniska to też w jakimś sensie “zasługa” weterynarzy, co stwierdzam ze smutkiem i z własnego doświadczenia. Trochę umiaru szanowni państwo lekarze naszych pupili.

Może warto uprościć proceduy adopcyjne. nie każdego stać na moskitiery w oknach za 500 zl. Wydaje mi się, że opieka na zwierzętami nie powinna być luksusem, ale przywilejem.

Uważam, że to dobry pomysł, by wstrzymywać adopcje przed świętami. Niestety ludzie pochopnie podchodzą do tej kwestii. Często taki szczeniak ze schroniska to nietrafiony prezent.