Celem badań nie jest eliminacja soi, lecz jej częściowe zastąpienie. Wywiad z Magdaleną Mazur-Kuśnirek
Czy śrutę sojową można zastąpić w paszach dla drobiu? Naukowcy od lat szukają alternatywnych źródeł białka. Badania pokazują, że produkty owsiane mogą częściowo ograniczyć jej udział w mieszankach paszowych – choć na razie soja pozostaje trudna do zastąpienia. – mówi w wywiadzie dla Ekologia.pl dr inż. Magdalena Mazur-Kuśnirek z Wydziału Bioinżynierii Zwierząt z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Joanna Szubierajska: Co Panią osobiście najbardziej zaskoczyło, kiedy rozpoczęła Pani badania nad alternatywami dla śruty sojowej?
Magdalena Mazur-Kuśnirek: Zamiast zaskoczenia, większą satysfakcję odczuwałam z faktu, że wyniki moich badań potwierdzają istniejące dane na temat alternatywnych surowców białkowych, znane z literatury naukowej, jednocześnie umożliwiając wyciągnięcie praktycznych wniosków dotyczących zastosowania wysokobiałkowego produktu owsianego w żywieniu drobiu.
Alternatywne komponenty białkowe dla poekstrakcyjnej śruty sojowej (PŚS) dostarczają niezbędnych składników odżywczych i mogą stanowić częściową substytucję soi. Jednak, dotychczas żaden z tych surowców nie dorównuje jej składem chemicznym. Z tego względu badania nad alternatywami koncentrują się przede wszystkim na strategiach częściowego zastępowania, a nie całkowitej eliminacji soi.
Wysokobiałkowy produkt owsiany wzbudził nasze zainteresowanie, ponieważ może stanowić częściowy zamiennik śruty sojowej, przyczyniając się do poprawy wskaźników produkcyjnych, zdrowia oraz jakości mięsa kurcząt brojlerów. Ziarno owsa jest źródłem m.in. betaglukanów, które w żywieniu ludzi stanowią cenne źródło rozpuszczalnej frakcji błonnika pokarmowego i wykazują korzystne działanie wspierające zdrowie. Jednak u zwierząt monogastrycznych, takich jak drób, beta-glukan wykazuje działanie antyżywieniowe – zwiększa lepkość treści jelitowej i ogranicza aktywność enzymów trawiennych, co wpływa negatywnie na strawność składników pokarmowych oraz pośrednio wyniki produkcyjne.
Z kolei wysokobiałkowa pulpa owsiana, powstająca po pozyskaniu betaglukanów z ziarna owsa, charakteryzuje się znacznie lepszym składem odżywczym niż samo ziarno owsa, które nie jest stosowane w żywieniu kurcząt brojlerów. Wysokobiałkowy produkt owsiany zawiera niemal 40% białka ogólnego, około 8% wartościowego tłuszczu oraz 6,5% włókna surowego.
Jakie są najważniejsze wyniki przeprowadzonych badań?
Uzyskane wyniki wskazują, że wprowadzenie wysokobiałkowego produktu owsianego w ilości do 20% do mieszanek paszowych nie powoduje pogorszenia wyników odchowu kurcząt brojlerów. Ptaki osiągały prawidłowe przyrosty masy ciała, a współczynnik wykorzystania paszy, który jest istotnym wskaźnikiem ekonomicznym, utrzymywał się na bardzo dobrym poziomie.
Istotnym elementem badań była również ocena jakości mięsa. Stwierdziliśmy poprawę wybranych wskaźników prozdrowotnych, w tym obniżenie wskaźnika aterogenności (miażdżycowego) oraz trombogenności (zakrzepotwórczego), a także korzystne zmiany w profilu kwasów tłuszczowych w kierunku bardziej hipocholesterolemicznego w mięśniach piersiowych brojlerów. Wyniki badań wskazują, że zastosowanie wysokobiałkowego produktu owsianego nie tylko zapewnia prawidłowe wskaźniki produkcyjne, ale także może przyczynić się do poprawy jakości mięsa.
Czy uważa Pani, że tego typu badania mogą realnie przyczynić się do zwiększenia niezależności polskiego rolnictwa od importowanych pasz?
Tak, badania nad alternatywnymi źródłami białka paszowego mają ogromne znaczenie dla zwiększenia niezależności polskiego rolnictwa od importowanych surowców. Każdy przebadany i scharakteryzowany komponent, który może być bezpiecznie wprowadzony do mieszanek paszowych, przyczynia się do zmniejszenia podatności sektora paszowego na wahania cen oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw surowców importowanych.
Należy jednak podkreślić, że pełne uniezależnienie się od importu białka paszowego w obecnych warunkach produkcyjnych i rynkowych jest bardzo trudne. Polska, podobnie jak inne kraje europejskie, zmaga się z niedoborem krajowych źródeł białka, co sprawia, że import wciąż odgrywa kluczową rolę w przemyśle paszowym. Z tego względu bardziej realistycznym celem wydaje się być częściowe zastąpienie importowanych surowców surowcami krajowymi, co pozwoli na zachowanie stabilności i opłacalności produkcji.
Badania nad alternatywnymi źródłami białka paszowego mają ogromne znaczenie dla zwiększenia niezależności polskiego rolnictwa od importowanych surowców. Każdy przebadany i scharakteryzowany komponent, który może być bezpiecznie wprowadzony do mieszanek paszowych, przyczynia się do zmniejszenia podatności sektora paszowego na wahania cen oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw surowców importowanych.
W debacie publicznej temat GMO budzi silne emocje. Jak Pani, jako naukowczyni zajmująca się żywieniem zwierząt, ocenia to zagadnienie?
Z dostępnych badań wynika, że pasze GMO, takie jak kukurydza i soja, są bezpieczne i efektywnie wykorzystywane w żywieniu zwierząt gospodarskich. Nie stwierdzono negatywnego wpływu tych materiałów paszowych na produkcyjność, zdrowie zwierząt ani na jakość produktów odzwierzęcych. Wartość odżywcza pasz GMO jest porównywalna z paszami non-GMO. Decyzje dotyczące ich stosowania powinny być podejmowane w oparciu o rzetelne dane naukowe i wyniki badań, a nie jedynie na podstawie emocji czy kontrowersji społecznych.
Wracając do Pani badań, z technicznego punktu widzenia, co było najtrudniejsze w opracowaniu i przetestowaniu wysokobiałkowego produktu owsianego jako komponentu paszowego?
Największym wyzwaniem, z technicznego punktu widzenia, było opracowanie receptur mieszanek paszowych, które zapewniałyby odpowiednie zbilansowanie wszystkich składników odżywczych, w tym białka i aminokwasów oraz energii. Jednak kluczowym czynnikiem sukcesu projektu była sprawna współpraca całego zespołu badawczego. Oprócz aspektów technicznych, istotne było zaangażowanie wielu osób w proces: od planowania eksperymentu, przez przygotowanie mieszanek paszowych, aż po monitorowanie wskaźników produkcyjnych i oceny zdrowia i dobrostanu zwierząt, aż po analizy laboratoryjne. Efektywne zarządzanie pracą zespołu, jak również umiejętne wykorzystanie dostępnych metod analitycznych, umożliwiły uzyskanie wiarygodnych i powtarzalnych wyników.
Gdyby miała Pani wskazać jedną zmianę, która najbardziej pomogłaby polskiemu rolnictwu stać się bardziej niezależnym i zrównoważonym – co by to było?
Trudno wskazać jedną konkretną zmianę, ponieważ w rolnictwie największy efekt przynoszą działania systemowe, prowadzone równolegle i w sposób długofalowy. Z mojej perspektywy kluczowe jest oparcie strategii na rzetelnych danych oraz spójnej wizji, obejmującej m.in. rozwój krajowych źródeł białka paszowego, efektywne wykorzystanie dostępnych produktów ubocznych oraz wdrażanie wyników badań naukowych w praktyce produkcyjnej. W kontekście zrównoważonego rolnictwa istotne jest jednoczesne uwzględnianie trzech aspektów – ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt oraz opłacalności produkcji. Dopiero takie kompleksowe podejście zwiększa odporność sektora, zmniejsza zależność od importu i pozwala zapewnić stabilność gospodarstw w dłuższej perspektywie.
Dr inż. Magdalena Mazur-Kuśnirek jest adiunktem w Katedrze Żywienia Zwierząt, Paszoznawstwa i Hodowli Bydła na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Jej zainteresowania badawcze skupiają się na żywieniu zwierząt monogastrycznych, szczególnie drobiu. Ostatnio zajmuje się także szerzej żywieniem psów i kotów. Autorka i współautorka licznych publikacji naukowych w czasopismach z listy JCR, referatów konferencyjnych i prac popularnonaukowych.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 6 marca, 2026