„Los zwierząt w Polsce pozostawia wiele do życzenia” – wywiad z aktorką Agatą Buzek
Mocno angażuje się w akcje pomocy dla zwierząt, sama posiada dwa psiaki, które przygarnęła ze schroniska. O prawach zwierząt, z aktorką Agatą Buzek rozmawia Joanna Szubierajska z portalu Ekologia.pl.
„Jestem przede wszystkim aktorką, co nie oznacza, że nie dostrzegam świata wokół mnie” powiedziała Pani w jednym z wywiadów. Co Pani dostrzega jeżeli chodzi o los zwierząt w Polsce?
Los zwierząt w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Myślę, że jest to temat ciągle zaniedbany, pomijany i odsuwany. Mam wrażenie, że jak ludzie osiągają pewne rzeczy w swoim życiu, to dopiero mogą zająć się słabszymi czyli zwierzętami, a zwierzęta są grupą, która sama o siebie się nie upomni. Tak nie może być, bo o zwierzęta trzeba upominać się równolegle. Nigdy nie jest tak, że wszyscy ludzie będą szczęśliwi i dopiero wtedy będą mogli zajmować się zwierzętami. Niestety tak się nie da, bo świat nigdy nie będzie idealny. W sprawie zwierząt w Polsce jest naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Ktoś na konferencji prasowej powiedział, że przez narody europejskie jesteśmy postrzegani jako barbarzyńcy. Myślę, że najwyższy czas to zmienić.
Czy w takim razie można nazwać Panią adwokatem zwierząt?
Bardzo dziękuję, że to Pani proponuje. Myślę, że jak będzie okazja, by coś w sprawie zwierząt robić, to można na mnie liczyć.
Często się Pani wypowiada w kwestii futer. Co sądzi Pani o osobach noszących futrach?
O osobach noszących futra wolę się nie wypowiadać. Uważam, że futra są czymś obrzydliwym i odrażającym. Uważam, że są nam absolutnie zbędne, bo możemy się ciepło ubrać bez futer. Nie wydaje mi się, żeby dało się godzić jakąkolwiek wrażliwość na świat wokół z tym, że ma się na sobie futro.
Czyli w Polsce powinien być zakaz sprzedaży futer?
Tak, bo nie są one do niczego potrzebne.
Miłość do zwierząt ma Pani we krwi. Już od najmłodszych lata działa Pani na rzecz poprawy dodrostanu zwierząt.
Odkąd pamiętam jest to kwestia dla mnie bardo ważna i jak tylko mogę, to staram się pomagać.
Dlatego też nie je Pani mięsa?
Wraz z upływającym czasem zdaję sobie sprawę z coraz większej ilości rzeczy. Kiedyś jedząc kotleta nie myślałam o tym, co
kończy się czas mówienia o prawach zwierząt łagodnie. Myślę, że czasami trzeba o pewnych rzeczach mówić brutalnie, by obudzić ludzi
przecierpiało to zwierzę, które mam w tej chwili na talerzu. Wystarczył jeden artykuł w gazecie, który przeczytałam i który sprawił, że z dnia na dzień przestałam jeść mięso. Tak jest też z kolejnymi rzeczami, ja ciągle dowiaduję się czegoś nowego, co pośrednio lub bezpośrednio wpływa na moje życie. To jest kwestia świadomości i mówienia o pewnych sprawach. Dla mnie np. kończy się czas mówienia o prawach zwierząt łagodnie. Myślę, że czasami trzeba o pewnych rzeczach mówić brutalnie, by obudzić ludzi.
A co można powiedzieć o ludziach, którzy zwierząt nie lubią?
Dla mnie jest to równoznaczne z nielubieniem świata, nielubieniem natury i tego wszystkiego co nas otacza.
Trzeba brutalnie powiedzieć, że jeżeli w sprawy nie angażują się osoby znane, to często akcje społeczne przechodzą bez echa.
Myślę, że angażowanie się osób znanych jest bardzo ważne. Bo jeżeli można wykorzystać znaną twarz w jakiejś dobrej sprawie, to jest to najlepsze, co można z nią zrobić.
Prowadziła Pani konferencję prasową prezentującą obywatelski projekt ustawy o zwierzętach. Co jest najbardziej istotne w tym projekcie?
Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie. Ja nawet próbowałam w tych 21 postulatach znaleźć coś, co byłoby dla mnie najważniejsze, ale nie jestem w stanie wybrać pomiędzy podstawowym dobrem zwierząt gospodarskich, a tym żeby nie strzelano do psów, które uciekną z domu czy innymi rzeczami. Wiele z tych postulatów są to sprawy tak podstawowe, jako to, by nie przewozić ryb bez wody, że trudno mi wybrać z tego coś co byłoby bardziej ważne niż inne postulaty.
Ustawa nie rozwiąże wszystkich problemów. Jak przekonać ludzi, by lepiej traktowali zwierzęta?
Ja cały czas mam nadzieję, że uruchamiając ludzką wyobraźnię, wrażliwość i świadomość można wiele zdziałać. Czasami trzeba po prostu karać m. in. przy pomocy kar pieniężnych lub kar pozbawienia wolności. Może trzeba wprowadzić surowsze kary, które dadzą ludziom do myślenia, bo czasami łagodne środki nie skutkują.
Dziękuję bardzo za rozmowę
co sie dziwic ze w tym kraju zwierzeta sa traktowane jak smieci skoro 95% obszaru to wsie i male miasta, przede wszystkim przydalaby sie porzadna edukacja ludzi na wsi, to tam traktowanie zwierzat najwiecej pozostawia do zyczenia!
Obywatelski projekt ustawy o ochronie zwierząt ma kilka bubli prawnych m. in. zakaz sprzedaży zwierząt w sklepach zoologicznych. Idea słuszna, ale przepis nie przejdzie, więc jest to tylko niepotrzebne marnowanie energii
znęcających się nad bezbronnymi zwierzętami.
Fantastyczna aktorka. Podziwiam ją za to, że jest artystką, a nie celebrytką. Fajnie, że się angażuje w takie sprawy. Więcej osób powinno brać z niej przykład!