Niemcy wycofują obowiązek zielonego ogrzewania. Reforma wywołuje ostrą krytykę ekologów - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Niemcy cofają zieloną reformę ogrzewania. „Katastrofa dla klimatu” czy ulga dla obywateli?

Niemcy cofają zieloną reformę ogrzewania. „Katastrofa dla klimatu” czy ulga dla obywateli?

Decyzja niemieckiego rządu o złagodzeniu przepisów dotyczących ogrzewania budynków wywołała jedną z największych debat klimatycznych w Europie ostatnich miesięcy. Organizacje ekologiczne mówią o poważnym cofnięciu transformacji energetycznej, rząd przekonuje natomiast, że przywraca obywatelom wybór i stabilność gospodarczą. Spór dotyczy pozornie technicznej kwestii – sposobu ogrzewania domów. W rzeczywistości pokazuje jednak, jak trudne staje się pogodzenie polityki klimatycznej z realiami społecznymi i ekonomicznymi.

Niemcy wycofują obowiązek zielonego ogrzewania. Reforma wywołuje ostrą krytykę ekologów

Niemcy wycofują obowiązek zielonego ogrzewania. Reforma wywołuje ostrą krytykę ekologów, fot. EvgeniiaFreeman/envato
Spis treści

Koniec obowiązkowego udziału energii odnawialnej

Przyjęta w 2023 roku ustawa grzewcza była jednym z najbardziej ambitnych elementów niemieckiej strategii klimatycznej. Zakładała, że wszystkie nowe systemy ogrzewania muszą wykorzystywać co najmniej 65 procent energii odnawialnej. W praktyce oznaczało to szybkie upowszechnienie pomp ciepła i odejście od tradycyjnych kotłów gazowych oraz olejowych.

Nowelizacja usuwa ten obowiązek

Koalicja rządowa kanclerza Friedricha Merza zdecydowała się odejść od obowiązkowego udziału energii odnawialnej w nowych systemach grzewczych, co oznacza istotny zwrot w niemieckiej polityce dekarbonizacji budynków. Zgodnie z przedstawioną reformą właściciele domów będą mogli ponownie instalować kotły gazowe i olejowe bez dotychczasowych ograniczeń, natomiast dostawcy energii zostaną zobowiązani do stopniowego zwiększania udziału tzw. „zielonych” paliw w sieciach grzewczych od 2029 roku. Rząd CDU/CSU i SPD zapowiada, że rozwiązanie to pozwoli łączyć ochronę klimatu z większą swobodą wyboru technologii grzewczych. Dodatkowo zniesiono wymóg konsultacji eksperckich przy wyborze nowego źródła ogrzewania. Rząd argumentuje, że wcześniejsze przepisy były zbyt restrykcyjne i budziły silny opór społeczny.

Reforma pod ostrzałem ekologów

Organizacje klimatyczne oraz politycy opozycji oceniają zmianę jednoznacznie negatywnie. Ich zdaniem Niemcy rezygnują z kluczowego narzędzia ograniczania emisji w sektorze budownictwa – jednym z najbardziej emisyjnych obszarów gospodarki.

Krytycy wskazują, że dopuszczenie nowych instalacji gazowych oznacza utrwalenie zależności od paliw kopalnych na kolejne dekady. Systemy grzewcze montowane dziś mogą działać nawet 25–30 lat, co znacząco utrudni osiągnięcie neutralności klimatycznej planowanej na 2045 rok. Pojawiają się również zarzuty, że reforma jest politycznym ustępstwem wobec branży paliw kopalnych oraz odpowiedzią na presję wyborczą, a nie decyzją wynikającą z analiz klimatycznych.

Skąd zmiana kursu?

Poprzednia ustawa od początku była jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów transformacji energetycznej w Niemczech. W czasie wysokiej inflacji i kryzysu energetycznego wielu właścicieli domów obawiało się kosztów modernizacji.

Instalacja pompy ciepła jest znacznie droższa niż zakup kotła gazowego, nawet jeśli późniejsza eksploatacja bywa tańsza. W efekcie część inwestorów wstrzymywała remonty i budowy, a sprzedaż nowych systemów grzewczych gwałtownie spadła. Nowy rząd uznał, że wymuszanie technologicznej zmiany zbyt szybko może prowadzić do społecznego sprzeciwu wobec całej polityki klimatycznej.

„Zielony gaz” jako kompromis?

Według rządu reforma nie oznacza odejścia od redukcji emisji. Nowe przepisy zakładają stopniowe zwiększanie udziału biogazu i biooleju w systemach opartych na paliwach kopalnych oraz rozwój instalacji hybrydowych.

Problem polega na tym, że dostępność takich paliw pozostaje ograniczona, a ich produkcja nadal wiąże się z emisjami oraz presją na środowisko. Eksperci od dawna wskazują, że biometan nie jest w stanie zastąpić gazu ziemnego w skali całej gospodarki.

Niemieckie ogrzewanie nadal oparte na gazie i ropie

Transformacja sektora budynków okazuje się jednym z największych wyzwań klimatycznych Niemiec. Około 80 procent gospodarstw domowych nadal korzysta z ogrzewania opartego na paliwach kopalnych.

To właśnie budownictwo, obok transportu, najwolniej redukuje emisje. Nowa reforma może ten proces dodatkowo spowolnić, choć rząd przekonuje, że większa elastyczność zwiększy społeczną akceptację zmian w dłuższej perspektywie.

Spór, który wykracza poza Niemcy

Debata wokół niemieckiej ustawy grzewczej pokazuje szerszy europejski problem. Transformacja energetyczna coraz częściej zderza się z kosztami ponoszonymi przez gospodarstwa domowe. Z jednej strony presja na szybkie ograniczanie emisji rośnie wraz z postępującym kryzysem klimatycznym. Z drugiej — wyborcy coraz wyraźniej sprzeciwiają się rozwiązaniom postrzeganym jako drogie lub narzucane odgórnie.

Decyzja Niemiec może więc stać się precedensem. Jeśli największa gospodarka Unii Europejskiej zaczyna łagodzić zielone regulacje, podobne dyskusje mogą wkrótce pojawić się także w innych krajach.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. https://www.theguardian.com/environment/2026/feb/25/germany-accused-ditching-climate-targets-scraps-renewables-mandate;
  2. https://www.euronews.com/2026/02/26/this-reform-is-a-disaster-climate-groups-slam-germany-for-scrapping-renewable-heating-law;
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments

There is definately a lot to find out about this subject. I like all the points you made