Polska walczy z ASF… zabijając miliony dzików. Czy to ma sens?
Na początku stycznia Ministerstwo Rolnictwa przedstawiło projekt rozporządzenia dotyczącego odstrzału dzików w ramach walki z afrykańskim pomorem świń (ASF). Nowe przepisy utrzymują stawki obowiązujące od 2018 roku – 650 zł za odstrzelenie samicy dzika i 300 zł za pozostałe osobniki. Zdaniem przyrodników to kontynuacja kosztownej polityki, która nie przynosi oczekiwanych efektów.

Miliony złotych i miliony dzików
Masowe odstrzały dzików prowadzone są w Polsce od 2019 roku. W tym czasie zabito niemal 1,5 mln zwierząt, a średni koszt eliminacji jednego osobnika wynosił około 400 zł. Łącznie oznacza to wydatki rzędu blisko 600 mln zł. Mimo tego liczba ognisk ASF wciąż rośnie: w 2023 roku odnotowano ponad 1000 ognisk, w 2024 roku – ponad 1800, a w 2025 roku już ponad 3400.
Naukowcy krytykują koszty i skuteczność
Pod koniec 2024 roku Państwowa Rada Ochrony Przyrody (PROP) wydała negatywną opinię do Krajowego planu walki z ASF. Wskazano w niej, że masowe odstrzały dzików są drogie, nieskuteczne i mają negatywny wpływ na ekosystemy.
Z danych PROP wynika, że w latach 2019–2023 tylko 0,4% odstrzelonych dzików było zakażonych wirusem ASF. W praktyce koszt eliminacji jednego chorego zwierzęcia wynosił aż 119 tys. zł.
Podobne wnioski przedstawiła Najwyższa Izba Kontroli. Z raportu NIK wynika, że w latach 2019–2021 na kontrolę bioasekuracji i badania stad świń przeznaczono niespełna 5% środków wydawanych na walkę z ASF, podczas gdy większość pieniędzy trafiała na odstrzały dzików. Kontrolerzy wskazywali też na niedostateczne kontrole gospodarstw i słabe egzekwowanie zasad bezpieczeństwa biologicznego.
Skutki dla przyrody i miast
PROP podkreśla, że strategia oparta na masowym zabijaniu dzików prowadzi do degradacji przyrody i zaburzenia funkcjonowania ekosystemów leśnych. Eksperci zwracają też uwagę, że odstrzały wypierają dziki do miast, gdzie pojawiają się problemy z bezpieczeństwem i konfliktami z ludźmi.
Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot krytykuje kontynuację tej polityki przez kolejne rządy: „Od lat wydajemy setki milionów złotych na masowe zabijanie dzików, mimo że nauka jasno pokazuje, iż nie jest to skuteczna metoda walki z ASF. Państwo finansuje działania, które niszczą przyrodę, a jednocześnie nie rozwiązują problemu choroby.”
Organizacja postuluje przesunięcie środków z odstrzałów na działania prewencyjne – przede wszystkim skuteczną bioasekurację i wyszukiwanie padłych dzików, bo główną rolę w rozprzestrzenianiu ASF odgrywa człowiek, a nie dzikie zwierzęta. Projekt ustawy w tym zakresie pozostaje gotowy od 2021 roku.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 16 stycznia, 2026