Rzadkie „pierścienie ognia” nad Antarktydą. Niezwykłe zjawisko zobaczą tylko nieliczni
W tym tygodniu najbardziej niedostępny kontynent świata stanie się sceną niezwykłego zjawiska astronomicznego. Nad Antarktydą pojawi się obrączkowe zaćmienie Słońca, nazywane potocznie „pierścieniem ognia”. To jeden z tych spektakli kosmicznych, które – choć zdarzają się co jakiś czas – tylko wyjątkowo można zobaczyć z zamieszkanych obszarów Ziemi.
Tym razem szczęście dopisze głównie naukowcom pracującym w stacjach badawczych na południowym krańcu globu… oraz pingwinom.
Kosmiczna geometria w praktyce
Zaćmienie Słońca powstaje, gdy Księżyc ustawia się dokładnie pomiędzy Słońce a Ziemia, rzucając cień na powierzchnię naszej planety. W przypadku zaćmienia obrączkowego Księżyc znajduje się nieco dalej od Ziemi na swojej eliptycznej orbicie, przez co nie jest w stanie całkowicie zasłonić tarczy słonecznej. Zamiast całkowitej ciemności obserwatorzy widzą jasny pierścień światła wokół ciemnego dysku Księżyca.
Astrofizycy podkreślają, że to wyjątkowy zbieg okoliczności natury – proporcje rozmiarów i odległości Słońca oraz Księżyca sprawiają, że z naszej perspektywy oba ciała niebieskie mają niemal identyczną wielkość kątową na niebie.
Widowisko tylko dla wybranych
Najlepsze warunki do obserwacji będą panować nad Antarktydą, gdzie pas maksymalnego zaćmienia przebiegnie przez obszary niemal całkowicie pozbawione ludzkiej obecności. Przy sprzyjającej pogodzie częściowe zaćmienie będzie można dostrzec także z południowych krańców Ameryki Południowej – w Chile i Argentynie – oraz z części południowo-wschodniej Afryki, m.in. z Madagaskaru, Lesotho i Republiki Południowej Afryki.
To przypomnienie, jak lokalnym zjawiskiem są zaćmienia. Choć występują kilka razy w roku, widoczne są jedynie z wąskiego pasa powierzchni Ziemi, przez który przechodzi cień Księżyca.
Dlaczego nie wolno patrzeć bez ochrony
Nawet gdy większość tarczy Słońca jest zasłonięta, bezpośrednie patrzenie w jego kierunku pozostaje niebezpieczne dla wzroku. Jedyną bezpieczną metodą obserwacji są specjalne okulary do zaćmień spełniające normę ISO 12312-2. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne, filtry fotograficzne czy lornetki nie zapewniają odpowiedniej ochrony.
Alternatywą jest obserwacja pośrednia. Prosty projektor otworkowy można wykonać z kartki papieru, a nawet… użyć kuchennego durszlaka czy tarki do sera, które rzucą na ziemię liczne półksiężycowate obrazy Słońca.
Zaćmienia przypominają o naszym miejscu w kosmosie
Choć to zjawisko ma czysto fizyczne wyjaśnienie, nadal wywołuje emocje podobne do tych sprzed tysięcy lat. Zaćmienia pozwalają zobaczyć w praktyce mechanikę Układu Słonecznego i uświadamiają, jak precyzyjnie działa kosmiczna „maszyneria”.
A tym razem dodatkowo przypominają, że nawet najbardziej spektakularne wydarzenia we Wszechświecie mogą rozgrywać się w miejscach, do których niemal nikt z nas nigdy nie dotrze.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 17 lutego, 2026
