Domowy piec nie jest koszem na śmieci
Wnikliwe kontrole i edukacja mieszkańców to sposoby, jakie zamierzają wdrożyć władze Krakowa, żeby aktywniej zwalczać nielegalny proceder spalania odpadów w domowych piecach.
„Chcemy promować dobre i pozytywne dla środowiska naturalnego zachowania, a jednocześnie piętnować i karać przypadki działań szkodzących naszemu zdrowiu” – mówił Wiesław Starowicz, zastępca prezydenta Krakowa podczas konferencji prasowej w sprawie spalania śmieci w domowych piecach.
Co roku, w okresie jesienno-zimowych pogarsza się stan powietrza, głównie w rejonie osiedli peryferyjnych. Główną tego przyczyną są przypadki spalania śmieci w przydomowych paleniskach. Wiele osób, chcąc zaoszczędzić na drożejącym opale, traktuje swój piec jako kosz na śmieci, nie zdając sobie sprawy ze szkodliwości tego procederu. Tlenek i dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, chlorowodór i cyjanowodór – to tylko niektóre szkodliwe związki, jakie powstają przy spalaniu odpadów w przydomowych paleniskach.
Szkodliwe substancje, powstające podczas tego procesu, powodują choroby, zwłaszcza u dzieci. Atakowany jest układ oddechowy. Pojawiają się kaszel i duszności, mogą też wystąpić reakcje alergiczne na skórze. „Toksyczny wpływ na zdrowie może objawić się dopiero po kilkudziesięciu latach np. w postaci chorób nowotworowych” – informowała Małgorzata Mrugała, dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska UMK.
Miasto zamierza aktywniej wziąć się za ograniczanie szkodliwego procederu. Służby ochrony środowiska już od lat prowadzą działania mające na celu ograniczenie emisji ze spalania paliw stałych w domowych instalacjach grzewczych. W tym roku działania kontrolne prowadzone są wspólnie ze Strażą Miejską. „Od kilku tygodni nasze patrole odwiedzają domy na poszczególnych osiedlach Krakowa. Kontrolujemy stan kotłowni grzewczych, w uzasadnionych przypadkach pobieramy próbki popiołu” – mówi Janusz Wiaterek, Komendant Straży Miejskiej. W przypadku stwierdzenia palenia śmieci w nie przeznaczonych do tego instalacjach grożą sankcje karne wynikające z art. 71 ustawy o odpadach. Grzywna może wynieść nawet 5 tys. złotych.
Miasto oferuje też finansowe wsparcie dla osób, które chcą wymienić stary piec na nowoczesną, proekologiczną instalację grzewczą. W tym roku na ten cel zarezerwowano sumę 2,5 mln złotych.