Oczyszczanie krwi z mikroplastiku – geneza i skuteczność - Ekologia.pl
Ekologia.pl Zdrowie Czy oczyszczanie krwi z mikroplastiku ma sens?

Czy oczyszczanie krwi z mikroplastiku ma sens?

Mikroplastik jest już wszędzie – w wodzie butelkowanej, chmurach nad Mt. Everestem i tkankach ludzi oraz zwierząt. Naukowcy przestrzegają, że skutki – choć wciąż nie do końca zrozumiane – mogą być katastrofalne dla zdrowia. Czy można temu jakoś zaradzić? Niektóre kliniki twierdzą, że tak i oferują oczyszczanie krwi z mikroplastiku.

Mikroplastik jest wszechobecny w środowisku naturalnym

Mikroplastik jest wszechobecny w środowisku naturalnym, fot. YuriArcursPeopleimages/envato
Spis treści

Plastikowa krew?

W lipcu słynny hollywoodzki aktor Orlando Bloom pochlubił się światu faktem, że za ponad 13 tys. dol. dał sobie wypompować i przefiltrować całą krew. I trudno mu się dziwić. Z badań opinii publicznej przeprowadzonych w 31 krajach wynika, że 2/3 ludzi jest już zaniepokojonych faktem akumulacji mikroplastiku w organizmie. Największe obawy zgłaszali mieszkańcy Ameryki Środkowej i Afryki, gdzie zanieczyszczenie środowiska tworzywami sztucznymi jest bardzo wysokie i praktycznie niekontrolowane.

Nie wiadomo, ile dokładnie mikroplastiku zawierają już nasze ciała. Analiza opublikowana w styczniu 2025 r. w czasopiśmie Environmental Science & Technology sugeruje, że w każdym mililitrze naszej krwi znaleźć już można przynajmniej 0.00000015 g plastiku. Prawdopodobnie nie krąży on jednak w żyłach bez końca, ale raczej osadza się w organach wewnętrznych – mózg wydaje się pod tym względem szczególnie efektywnym „magnesem”.

Cząsteczki mikrolastiku wykryto już nawet w pitnej wodzie butelkowanej,

Cząsteczki mikrolastiku wykryto już nawet w pitnej wodzie butelkowanej, źródło: deeangelo60141735/envato

Ryzyko, które rośnie

Za mikroplastik oficjalnie uznaje się cząsteczki tworzyw sztucznych o średnicy mniejszej niż 5 mm. Tak duże cząsteczki w badaniach tkanek wykrywa się jednak rzadko i zazwyczaj wynikają one z zanieczyszczenia samego laboratorium, gdzie plastikowych narzędzi i opakowań zazwyczaj nie brakuje. Większym problemem z punktu widzenia organizmu ludzkiego są jednak drobinki mniejsze niż 0,0001 mm, które mogą przenikać do płuc i jelit, a stąd dalej do układu krwionośnego.

Takich mikroskopijnych cząsteczek, definiowanych jako nanoplastik, będzie w środowisku coraz więcej, gdyż proces degradacji powoduje nieustannie dzielenie się syntetycznych polimerów. Plastikowa butelka dryfująca w morzu lub zalegająca na wysypisku prędzej czy później rozpadnie się na miliardy drobinek, których nie jesteśmy w stanie dostrzec gołym okiem. Łatwo jest je jednak wypić, zjeść lub wciągnąć z powietrzem.

Prognozy nie są niestety optymistyczne – do 2040 r. zanieczyszczenie środowiska plastikiem ma według różnych scenariuszy wzrosnąć o 1,5 do 2,5 razy.

Mikroplastik przenika do środowiska w procesie degradacji śmieci

Mikroplastik przenika do środowiska w procesie degradacji śmieci, fot. vsoldatov7/envato

Oczyszczanie krwi z mikroplastiku

Na ludzkich obawach łatwo zbić fortunę – pokazują to wyniki finansowe branży ubezpieczeniowej czy rynku suplementów. Na tej samej zasadzie strach przed mikroplastikiem stał się czynnikiem napędowym rozwoju aferezy na życzenie. O czym mowa?

Afereza to standardowa procedura medyczna, która polega na odprowadzeniu krwi pacjenta poza jego ustrój i przepuszczeniu jej przez separator. Urządzenie oddziela poszczególne składniki i usuwa te niepożądane. Oczyszczona krew powraca następnie do krwioobiegu pacjenta. Zabieg ten jest stosowany m.in. w leczeniu nowotworów krwi i chorób autoimmunologicznych oraz przygotowaniu komórek macierzystych do transfuzji. Jego potencjał jest jednak znacznie szerszy.

Komercyjna afereza obiecuje klientom przefiltrowanie ich krwi w celu pozbycia się krążących w niej drobinek plastiku. Niemieckie badania naukowe opublikowane w maju 2025 r. dowodzą, że pierwsze eksperymenty w tym zakresie faktycznie wykazały obecność cząsteczek podobnych do mikroplastiku w pobranej i oczyszczanej krwi. Nikt jak dotąd nie udowodnił jednak, że nie pochodziły one z samego laboratorium.

źródła skażenia organizmu mikroplastikiem

Diagram przedstawiający źródła skażenia organizmu mikroplastikiem; opracowanie własne

Czy mikroplastik nas zabije?

Kontrowersje dotyczące procedury oczyszczania krwi na życzenie koncentrują się na braku medycznych podstaw. Jak dotąd nie wiemy bowiem, ile mikroplastiku w organizmie stanowi faktyczne zagrożenie dla zdrowia. Nie wyjaśniono również, w jaki sposób zachowują się syntetyczne cząsteczki w krwioobiegu – czy przemieszczają się swobodnie w osoczu, czy może przylepiają się do czerwonych krwinek albo są pochłaniane przez układ odpornościowy.

Filtrowanie krwi za pomocą aferezy może w rezultacie okazać się sporym wydatkiem, który uspokaja sumienie, ale wcale nie przynosi pożądanych skutków. Brakuje wiarygodnych informacji na temat możliwości i zasadności oczyszczania krwi z mikroplastiku. Nie oznacza to jednak wcale, że problem można bagatelizować.

W tysiącach przeprowadzonych autopsji mikroskopijne cząsteczki plastiku znaleziono już w ludzkich mózgach, sercach, jądrach, żołądkach, węzłach chłonnych, a nawet łożysku. Identyfikowane są również w moczu, nasieniu oraz mleku matki. Nie znamy pełnej skali konsekwencji tych odkryć, ale u zwierząt obecność mikroplastiku w tkankach ma wyraźny związek z podatnością na infekcję. Badania laboratoryjne sugerują potencjalne skutki w postaci stanów zapalnych, zaburzeń układu odpornościowego i rozrodczego, uszkodzenia komórek, a nawet nowotworów płuc i raka grubego.

Priorytetem na dziś nie powinno być jednak zbieranie pieniędzy na filtrowanie krwi, ale koncentracja na wysiłkach ograniczających zanieczyszczeniem plastikiem. Każda butelka PET, która nie wyląduje w pojemniku na odpady plastikowe, to ryzyko, które może się zemścić na zdrowiu. Każdy produkt kupiony w plastikowym opakowaniu to zwiększenie obciążenia Ziemi, które prędzej czy później obróci się przeciwko nam. Mądry wybory dziś mogą ograniczyć choroby jutro.


Absolwentka Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, która oddała się pasji zgłębiania zagadek świata i pisania o nich. Specjalizuje się w ekologii, klimatologii i naukach przyrodniczo-naukowych. Żyje ponad granicami, dużo podróżuje, a w wolnym czasie pływa.

Bibliografia
  1. “Here's what we still don't know about microplastics in your body” Stephanie Wright, https://www.sciencefocus.com/future-technology/microplastics-bad-health, 1/12/2025;
  2. “Microplastics and Nanoplastics in Atheromas and Cardiovascular Events” Raffaele Marfella i in., https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa2309822, 1/12/2025;
  3. “Assessing the Efficacy of Pyrolysis–Gas Chromatography–Mass Spectrometry for Nanoplastic and Microplastic Analysis in Human Blood” Cassandra Rauert i in., https://pubs.acs.org/doi/full/10.1021/acs.est.4c12599, 1/12/2025;
  4. “Global Public Concern over Microplastics” Global Scan, https://globescan.com/2024/11/20/insight-of-the-week-global-public-concern-over-microplastics/m 1/12/2025;
  5. “Therapeutic apheresis: A promising method to remove microplastics?” Stephan R. Bornstein i in., https://genomicpress.kglmeridian.com/view/journals/brainmed/1/3/article-p52.xml?body=FullText, 1/12/2025 ;
  6. “Microplastics and our health: What the science says” Katia Savchuk, https://med.stanford.edu/news/insights/2025/01/microplastics-in-body-polluted-tiny-plastic-fragments.html, 1/12/2025;
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments