25 listopada – Ogólnopolski Dzień bez futra. Na czym polega odpowiedzialna moda?
Ekologia.pl Środowisko Ciekawi ludzie 25 listopada – Ogólnopolski Dzień bez futra. Na czym polega odpowiedzialna moda?

25 listopada – Ogólnopolski Dzień bez futra. Na czym polega odpowiedzialna moda?

Magdalena Płonka – wykładowca MSKPU, od 10 lat projektuje i produkuje odzież reklamową oraz kolekcje korporacyjne. Od 2 lat jest Dyrektorem Artystycznym magazynu e!stilo. Zawodowo zajmuje się szeroko pojętym projektowaniem ubioru oraz kostiumografią
Magdalena Płonka – wykładowca MSKPU, od 10 lat projektuje i produkuje odzież reklamową oraz kolekcje korporacyjne. Od 2 lat jest Dyrektorem Artystycznym magazynu e!stilo. Zawodowo zajmuje się szeroko pojętym projektowaniem ubioru oraz kostiumografią

O odpowiedzialnej modzie i konsekwencjach związanych z produkcją naturalnych futer z Panią Magdaleną Płonką wykładowcą Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i  Projektowania Ubioru w Warszawie i Dyrektorem Artystycznym magazynu e!stilo rozmawia redaktor portalu Ekologia.pl Joanna Szubierajska.

Zajmuje się Pani szeroko pojętym projektowaniem ubioru oraz kostiumografią. Co oznacza dla Pani odpowiedzialne spojrzenie na modę?

To bezpośrednie zastosowanie tego pojęcia w praktyce. Praktyka, a  nie teoria powoduje, że zmieniamy świat. Przy projektowaniu biorę pod uwagę wszystkie czynniki, nie tylko zysk własny i firmy. Każda osoba zainteresowana modą oraz konsument powinien zwracać uwagę na zaplecze i warunki, w jakich zostało wykonane dane ubranie. Szukajmy więc informacji na metkach oraz wszywkach. Certyfikaty GOTS, Fair-Trade, czy też opisy BIO gwarantują nie tylko jakość ubrań, ale także wartości etyczne i ekologiczne.

Jaki wpływ na poprawę warunków, w których produkuje się nasze ubrania, mogą mieć osoby pracujące w mediach czy tworzące modę?

Ogromny. Moim zdaniem  to pole jest całkowicie niewykorzystane.  To my zlecamy do produkcji taki, a nie inny produkt i go promujemy. Tłumaczenie, że się nie dało lub coś było niemożliwe jest zwykłą hipokryzją i lenistwem. Każdy projektant i

Wystarczy dobra wola i świat od razu staje się lepszy.

kostiumograf może wywierać wpływ na swoje środowisko zawodowe. Nie mówię tylko o edukacji werbalnej, ale o odpowiedzialnych decyzjach. Projektując kolekcję twórca powinien zadbać o zamówienie certyfikowanych tkanin, zminimalizowanie zastosowania syntetyków, dotarcie do producentów bio- bawełny itp. Rozmowa z zarządem lub właścicielami firmy o ubieganiu się o etyczne certyfikaty nie jest niczym nadzwyczajnym. Wystarczy dobra wola po obydwu stronach i świat od razu staje się lepszy.

Bierze Pani udział w kampaniach „antyfutrzarskich” Fundacji Viva, co sądzi Pani na temat noszenia futer?

Odpowiedż jest już zawarta w pytaniu. Popierając Vivę automatycznie sprzeciwiam się noszeniu futer naturalnych, jako zbędnego i okrutnego luksusu. Skoro ktoś jest na tyle bogaty, żeby nosić futra, ma na pewno pieniądze , żeby wybrać inną , luksusową alternatywę.

Jakie są racjonalne argumenty przeciwko noszeniu futer?

To, że nie są ekologiczne. Zarówno te naturalne, jak i sztuczne. Stosowanie argumentu o biodegradowalności to sprytny unik- chciałabym zobaczyć, jak te same osoby stosują ten argument w stosunku do innych kupowanych produktów…
Argumenty? Zacznijmy na nielegalnych polowaniach i handlu skórami zwierząt chronionych, idąc przez zatrucie środowiska przez fermy futrzarskie oraz garbiarnie, kończąc na wysokim wskaźniku uczuleń oraz niehigieniczności futer. I środowisko i zdrowie tylko na tym cierpi.

Jakie zagrożenia środowiskowe niesie za sobą hodowla zwierząt futerkowych?

Same fermy są siedliskiem chorób i bakterii. Tak, jak fermy zwierząt ubojnych produkują ogromne ilości odchodów i odpadów. Garbiarnie przy oczyszczaniu skór zużywają mnóstwo wody, stosują agresywną chemię oraz stabilizatory kolagenu w skórze, takie jak arszenik czy cynk.

Zbliża się zima. Co można zrobić, jakie działania podjąć, by zniechęcić ludzi do noszenia futer?

Pokazać strony poświęcone zapleczu produkcji futer film nakręcony ukryta kamerą w jednej z takich ferm jest wystarczającym „odstraszaczem”. I oczywiście zaprosić ich na wspaniale zakupy pięknych płaszczy, kurtek dziś to nie czasy PRL-u, mamy ogromny wybór.

Co zamiast naturalnego futra? Podobno sztuczne też nie są ekologiczne?
 

Jeżeli dla kogoś ekologia jest ważniejsza niż etyka, polecam wykluczenie w ogóle futer z garderoby i koncentrację na eleganckich, dobrze ocieplonych płaszczach.

Obrońcy praw zwierząt wierzą, że konsekwentny nacisk wymusi zmiany. Czy w takim razie konsumenckie pikiety to skuteczna broń?

Zdecydowanie tak. Bojkot konsumencki, czyli pozbawienie finansowej racji bytu tego procederu to najlepsza broń. Pikiety są głównie organizowane pod media.

Mimo swojego młodego wieku osiągnęła Pani już bardzo dużo – zagraniczne stypendia, publikacje w Elle czy Cosmopolitan, w 1999 roku była Pani jedną ze 100 najbardziej wpływowych kobiet w Polsce, a teraz redakcja e!stilo – co dalej? Jakie cele i plany na przyszłość?

Kocham moją pracę, bo poza oczywistymi celami zarobkowymi niesie ona w sobie misję, której zawsze byłam świadoma. Jestem w stanie dać wiele, w zamian za widoczne zmiany w polskim ustawodawstwie i zmianach konsumenckich. W końcu żyjemy po to, aby zostawić po sobie ślad i lepszy świat. Dlatego uważam, że prawdziwe sukcesy jeszcze przede mną.

Ekologia.pl

 

4.8/5 - (5 votes)
Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Mam już dosyć wszechpolaków krytykujących futra. Na zachodzie ludzie są bardziej świadomi i nikomu futra nie przeszkadzają, a cieszą się one dużo większą popularnością niż w polskim zaścianku

Warto wiedzieć, że sztuczne futro po tym, jak się zużyje, stanie się bardzo uciążliwym dla środowiska śmieciem. Będzie zalegać na wysypisku i zanieczyszczać przyrodę przez tysiące lat. Jutro będzie to futro, pojutrze, i za 10 tysięcy lat też… Bo prawda jest taka, że „ekologiczne” są wyłącznie futra naturalne. Kiedy naturalne futro się zużyje, po prostu rozłoży się i użyźni glebę.
Dzisiejszą modę na sztuczne futra pomogły wywołać ich producentom pseudo-ekologiczne organizacje. Producentom chodziło oczywiście o pieniądze. A niektórym z ekologów, zapatrzonym w religie Wschodu, o to, żeby nie zabijać zwierząt – bo a nuż wśród nich jest pradziadek. Z prawdziwą ochroną środowiska nie ma to wiele wspólnego.

Pfff to ma być twój argument przeciw ekologicznym naturalnym futrom? Marnie, naprawdę marnie. Powtarzasz dziewczyno płytkie stereotypy i to co wyczytasz na stronie Vivy nie mając pojęcia ani o futrach ani o ekologii. A żeby zobaczyć jak skandalicznie małą wiedzę o futrach ludzie z Vivy polecam na youtube filmiki Dzień bez futra (w pięciu częściach) i przeczytanie komentarzy do nich.

Ekologiem ani obrońcą praw zwierząt nie jestem. Ale futer też nie noszę, wydaje mi się to strasznie nieestetyczne. Obrzydlistwo chodzić w czyjejś skórze. Fuuuuj. Poza tym kojarzy mi się to ze starszymi babkami, które pachną molami;)

no – podobno depilacja jest koniecnoscią w dzisiejszych czasach. nie tylko nóg …