Od krawędzi wyginięcia do klimatycznego sprzymierzeńca. Jak żubr zmienia europejską przyrodę - Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Od krawędzi wyginięcia do klimatycznego sprzymierzeńca. Jak żubr zmienia europejską przyrodę

Od krawędzi wyginięcia do klimatycznego sprzymierzeńca. Jak żubr zmienia europejską przyrodę

Jeszcze sto lat temu jego historia wydawała się zakończona. Dziś wraca – nie tylko jako symbol dzikiej natury, ale jako realna siła odbudowująca ekosystemy. Żubr, największy dziki ssak lądowy Europy, stał się jednym z najbardziej spektakularnych przykładów udanej ochrony gatunkowej – a efekty tej historii wykraczają daleko poza samą bioróżnorodność.

Fot.: Żubr (Cezary Korkosz)

Fot.: Żubr (Cezary Korkosz)
Spis treści

Gatunek, który niemal zniknął

Jeszcze na początku XX wieku żubry (Bison bonasus) występowały w niemal całej Europie – od Półwyspu Iberyjskiego po Kaukaz. Intensywne polowania, rozwój rolnictwa i fragmentacja siedlisk doprowadziły jednak do ich niemal całkowitego wyginięcia. W 1927 roku na Kaukazie zastrzelono ostatniego dzikiego osobnika. Na świecie pozostało wtedy mniej niż 60 żubrów i wszystkie w niewoli. To punkt, w którym większość gatunków znika bezpowrotnie. Na szczęście w przypadku żubra stało się inaczej.

„To był genetyczny i ekologiczny hazard” – podkreślają badacze zajmujący się ochroną gatunku. „Odtwarzanie populacji z tak niewielkiej liczby osobników zawsze niesie ryzyko chorób, wad genetycznych i niskiej odporności”.

A jednak – dzięki międzynarodowej współpracy, hodowlom zachowawczym i późniejszym reintrodukcjom – żubr wrócił do natury.

Od zoo do dzikiej przyrody

Pierwsze udane próby przywracania żubrów do środowiska naturalnego rozpoczęły się w latach 50. XX wieku. Przez dekady programy ochrony skupiały się na odbudowie populacji i stopniowym zwiększaniu ich zasięgu. Dziś populacja wolno żyjących żubrów przekracza 7 tysięcy osobników, w ciągu ostatnich 10 lat ich liczba niemal się potroiła, a największe stada żyją w Polsce i na Białorusi. Ale żubry nie tylko wracają tam, gdzie były, pojawiają się także w zupełnie nowych miejscach.

Dzięki działaniom Rewilding Europe żubry można spotkać w rumuńskich Karpatach Południowych, gdzie powstała jedna z największych dzikich populacji, w bułgarskich Rodopach gatunek powrócił po kilkuset latach, a w Europie Zachodniej prowadzone są eksperymentalne projekty reintrodukcji.

„To jeden z najbardziej udanych projektów rewildingu na świecie” – podkreślają przedstawiciele organizacji. „Żubr nie tylko wraca – on przywraca procesy ekologiczne, które zniknęły wraz z nim”.

Zwierzę, które robi bałagan – i o to chodzi

W brytyjskim lesie Blean Woods żubry pojawiły się stosunkowo niedawno. Efekty? Zaskakujące nawet dla ekologów. Więcej światła na dnie lasu, nowe gatunki roślin, więcej owadów i więcej ptaków. Dlaczego? Bo żubr robi to, czego człowiek zwykle stara się unikać – wprowadza chaos. Zgryza młode drzewa, zdziera korę, wydeptuje ścieżki, rozkopuje ziemię. Z punktu widzenia gospodarki leśnej to niemal wandalizm. Z punktu widzenia przyrody mechanizm odnowy.

Ekolożka Hannah Mackins w rozmowie z The Independent mówiła: „Przechodząc przez ten las, widzimy o wiele więcej światła na ściółce. Pojawiają się gatunki, które wcześniej nie miały szans przetrwać, bo było zbyt gęsto”.

Las bez dużych roślinożerców staje się przewidywalny, jednorodny i paradoksalnie mniej odporny. Żubr przywraca dynamikę. Tworzy mozaikę siedlisk zamiast jednolitej masy zieleni. I właśnie w tej mozaice zaczyna się życie.

Jednym z najbardziej nagłośnionych aspektów powrotu żubrów są ich potencjalne korzyści dla klimatu. Pozytywny wpływ żubrów europejskich na klimat został podkreślony w nowym badaniu modelowym przeprowadzonym przez Yale School of the Environment, które sugeruje, że roślinożercy mogą wspierać magazynowanie węgla w ekosystemach. W jaki sposób? Według badaczy żubry regulują wzrost roślin poprzez wypas, ich odchody użyźniają glebę, przemieszczanie się zwierząt wpływa na strukturę gleby, a rozsiewanie nasion wspiera różnorodność roślinności. W efekcie gleba może magazynować więcej węgla.

Według modelowego badania zespołu Yale stado około 170 żubrów może wpływać na bilans CO₂ porównywalny z emisjami dziesiątek tysięcy samochodów rocznie. Jest jedno “ale”.

„Nasze szacunki obarczone są dużą niepewnością i mogą różnić się nawet o ponad 50 procent”. – zaznaczają autorzy badania.

To ważne, bo w debacie publicznej takie liczby często są wyciągane z kontekstu. Żubry nie są „naturalnym odkurzaczem CO₂”, nie zastąpią redukcji emisji. Mogą natomiast wspierać stabilność ekosystemów – a to jeden z warunków skutecznej walki ze zmianą klimatu.

Niewidoczne powiązania: od gleby po ptaki

Najciekawsze efekty obecności żubrów widać często w najmniej oczywistych miejscach. W holenderskim Parku Narodowym Zuid-Kennemerland ptaki śpiewające zaczęły wykorzystywać ich zimową sierść do budowy gniazd.

„Sierść żubrów jest wyjątkowo miękka i dobrze izoluje” – wskazują badacze projektu Wisentproject Kraansvlak. „To może mieć realny wpływ na sukces lęgowy ptaków”.

Takie zależności pokazują, jak silnie powiązane są elementy ekosystemu. Znika jeden gatunek i rozpada się sieć relacji. Wraca i uruchamia procesy, których często nie jesteśmy w stanie od razu dostrzec.

Lekcja z historii żubra

Historia żubra łatwo może stać się wygodną opowieścią: „udało się, więc damy radę ze wszystkim”. To byłby błąd.

Żubr jest wyjątkiem, nie regułą. Jego przetrwanie było możliwe dzięki temu, że zachowały się osobniki w niewoli, że istniała wiedza, pieniądze i wola współpracy. W przypadku wielu innych gatunków tych warunków po prostu nie ma. Ta historia to przypomnienie, jak wiele tracimy, kiedy pozwalamy przyrodzie znikać – i jak wiele możemy odzyskać, jeśli przestaniemy ją kontrolować na każdym kroku.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. https://e360.yale.edu/digest/romania-bison-carbon?utm_source=chatgpt.com;
  2. https://www.euronews.com/2026/04/08/from-biodiversity-to-carbon-capture-saving-bison-from-extinction-has-brought-big-benefits-;
  3. https://rewildingeurope.com/blog/the-european-bison-a-climate-hero/;
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy