Lisy w centrum Przemyśla
Fot.: lis (Shiretoko-Shari Tourist Association)
Do tej pory lisy najbardziej dokuczały mieszkańcom wiosek, podchodzą do gospodarstw położonych na skraju miejscowości. W Przemyślu obserwowane były w mniej uczęszczanych rejonach miasta, blisko parków lub większych skupisk roślinności.
W ostatnich okresie kilku lat liczebność populacji lisów znacznie wzrosła. Raz – za sprawą rozrzucanych szczepionek przeciw wściekliźnie, dwa – lis, przez zmieniającą się modę i zwyczaje ludzi, nie jest już dzisiaj atrakcyjnym celem dla myśliwych. Zachowanie tych zwierząt dla znawców nie jest ani dziwne, ani zaskakujące.
To problem wielu miast, w tym także większych od Przemyśla. To po części wina człowieka. Lisy szukają pożywienia, a ludzie często wyrzucają odpadki na śmietnik. Lisy chętnie korzystają też z karmy dla ptaków, zostawianej na ziemi. To, że lis chodzi blisko człowieka nie znaczy, że jest wściekły. On raczej boi się ludzi. Oczywiście, najlepiej unikać z nim kontaktu, a nawet go płoszyć. W razie ugryzienia bezwzględnie należy pójść do lekarza – mówi lek. wet. Andrzej Fedaczyński.
Źródło: Lasy Polskie
Subscribe
0 komentarzy
Zobacz najnowsze artykuły