Ortodoksyjni żydzi nie zgadzają się na zakaz handlu futrami
Obrońcy praw zwierząt dążą do tego, aby w Izraelu wprowadzić zakaz handlu futrami. Z kolei ortodoksyjni Żydzi protestują odbierając to jako atak na ich wolność religijną.
Fot. Wikipedia
Przedmiot sporu to sztrajmł – futrzana czapka noszona przez Chasydów i wykonywana najczęściej z futra królika, sobola, kuny albo lisa. Tradycja jej noszenia sięga kilka wieków wstecz i jest uznawana za nieodłączną część tradycji żydowskiej.
Parlament izraelski rozpoczął prace nad ustawą o zakazie handlu futrami w wyniku nacisków organizacji Pozwólcie Zwierzętom Żyć. Jednak ortodoksyjni Żydzi uważają, że jest to atak na ich swobodę religijną. Jak podaje „Rzeczpospolita”, 90% futer sprzedawanych w Izraelu sprzedawanych jest właśnie sztrajmły. Dlatego ustawa ugodzi przede wszystkim w ortodoksów. Obawiają się oni także, że w takie prawo otworzy drogę do zakazu rytualnego uboju zwierząt.
Obrońcy praw zwierząt argumentują, że chodzi im głównie o futra kupowane przez kobiety. Natomiast jeśli chodzi o sztrajmły, to według ich danych zdarza się, że produkowane są one w Chinach z futer bezdomnych psów i kotów.
Jeśli ustawa wejdzie w życie, to Izrael będzie pierwszym państwem na świecie, które wprowadzi całkowity zakaz handlu futrami.
Ekologia.pl (ET)
Zobacz najnowsze artykuły
Biznes
Ochrona środowiska naturalnego
Ciekawi ludzie
Pielęgnacja ogrodu
Ochrona środowiska naturalnego

A ja zawsze ich broniłam, a teraz takie rzeczy czytam…
Kompletna bzdura. Żydzi, szczególnie ortodoksyjni, nie mogą krzywdzić zwierząt i Rabini bardzo chętnie zgadzają się na sztuczne futra.