Kot wychodzący zabija miliony zwierząt. Dlaczego powinien zostać w domu? - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Kot wychodzący zabija miliony zwierząt. Dlaczego lepiej nie wypuszczać go samopas?

Kot wychodzący zabija miliony zwierząt. Dlaczego lepiej nie wypuszczać go samopas?

Kot domowy może być czułym towarzyszem człowieka, ale na zewnątrz pozostaje skutecznym drapieżnikiem. Poluje nawet wtedy, gdy nie jest głodny, a jego ofiarami padają ptaki i drobne ssaki. Według szacunków polskich naukowców koty zabijają rocznie w naszym kraju około 144 mln ptaków i setki milionów ssaków. Jak podkreśla Fundacja Mushika graniczenie swobodnego wychodzenia kotów może więc chronić nie tylko ich samych, ale również dziką przyrodę.

Dzikie koty – gatunek uznany za zagrożenie dla lokalnej fauny

fot. ASphotostudio/envato
Spis treści

Kot nie musi wychodzić, żeby być szczęśliwy

Koty spędzają wiele godzin na odpoczynku, szukają bliskości człowieka i chętnie wylegują się w ciepłych miejscach. Nie oznacza to jednak, że utraciły instynkt łowiecki. Udomowienie nie wyeliminowało zachowań, które przez tysiące lat pomagały ich przodkom zdobywać pożywienie. Polowanie nie zawsze jest związane z głodem. Kot może śledzić, gonić i chwytać zdobycz również wtedy, gdy ma pełną miskę. Dlatego samo regularne karmienie nie rozwiązuje problemu wpływu kotów wychodzących na dzikie zwierzęta.

Czy oznacza to, że kot musi samodzielnie przemierzać okolicę, aby zaspokoić swoje potrzeby? Niekoniecznie. Odpowiednio przygotowane mieszkanie, codzienna aktywność i możliwość obserwowania otoczenia mogą zapewnić mu dobre warunki życia bez narażania go na niebezpieczeństwa związane ze swobodnym wychodzeniem.

Miliony ofiar kotów. Skala problemu w Polsce

Koty polujące poza domem stanowią dodatkowe zagrożenie dla dzikich zwierząt, szczególnie w pobliżu zabudowań, ogrodów, pól i terenów zielonych. Ich ofiarami padają m.in. ptaki, gryzonie i inne niewielkie kręgowce. Szczególnie narażone mogą być ptaki gniazdujące na ziemi, pisklęta oraz młode osobniki.

Skalę zjawiska oszacowali polscy naukowcy z udziałem badaczy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Polskiej Akademii Nauk. W pracy opublikowanej w 2019 r. w czasopiśmie Global Ecology and Conservation wskazali, że koty mogą zabijać na polskich obszarach wiejskich około 144 mln ptaków rocznie, a także setki milionów ssaków.

Warto jednak pamiętać, że są to szacunki, a nie dokładny bilans wszystkich ofiar. Badanie dotyczyło przede wszystkim polowania kotów na terenach wiejskich, dlatego wyniku nie należy bez zastrzeżeń interpretować jako precyzyjnego pomiaru dla każdego środowiska w Polsce. Problem nie ogranicza się do liczby zabitych zwierząt. Koty mogą wpływać na lokalne populacje dzikich gatunków, a ich obecność oznacza dodatkową presję drapieżniczą w środowisku już przekształconym przez człowieka.

Fundacja Dzikusy Salamandry, zajmująca się pomocą dzikim zwierzętom, regularnie spotyka się z przypadkami ptaków i ssaków poszkodowanych w wyniku ataków kotów. Nie wszystkie zwierzęta udaje się uratować, nawet jeśli trafiają pod opiekę specjalistów.

Swobodnie wychodzący kot również jest narażony na niebezpieczeństwa

Ograniczenie samodzielnego wychodzenia to nie tylko kwestia ochrony przyrody. To także sposób na zmniejszenie ryzyka, na jakie narażony jest sam kot.

Zwierzę przemieszczające się bez nadzoru może zostać potrącone przez samochód, pogryzione przez inne zwierzę, otrute lub zranione. Ma również większy kontakt z patogenami i pasożytami. Wśród zagrożeń zakaźnych znajdują się m.in. wirus niedoboru immunologicznego kotów (FIV) oraz wirus białaczki kotów (FeLV), przenoszone przede wszystkim w określonych sytuacjach kontaktu między zwierzętami. Nie oznacza to, że każdy kot wychodzący zachoruje lub ulegnie wypadkowi. Nie można też zagwarantować, że kot niewychodzący nigdy nie zachoruje. Ograniczenie kontaktu z niekontrolowanym środowiskiem zmniejsza jednak część możliwych zagrożeń.

Ptak miał kontakt z kotem? Nie czekaj na widoczne obrażenia

Ptak znaleziony po ataku kota może wyglądać na niemal zdrowego. Brak krwi czy dużej rany nie oznacza jednak, że nic mu nie grozi. Nakłucia skóry mogą być trudne do zauważenia, a bakterie obecne w kociej ślinie mogą prowadzić do ciężkich zakażeń. Jeśli znajdziesz ptaka, który miał kontakt z kotem, nie wypuszczaj go samodzielnie tylko dlatego, że potrafi poruszać skrzydłami.

Jak postępować?

  • Ostrożnie umieść ptaka w kartonowym pudełku z otworami wentylacyjnymi.
  • Zapewnij mu spokój, ciemność i odpowiednią temperaturę, ograniczając kontakt z ludźmi.
  • Nie podawaj jedzenia ani wody na siłę i nie próbuj samodzielnie opatrywać ran.
  • Jak najszybciej skontaktuj się z lekarzem weterynarii mającym doświadczenie w leczeniu ptaków lub ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt. Wyraźnie poinformuj o kontakcie z kotem.

W takich przypadkach szybka ocena weterynaryjna może mieć kluczowe znaczenie dla przeżycia zwierzęcia. Listę ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt publikuje Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Jak zapewnić kotu dobre życie w domu?

Kot niewychodzący potrzebuje czegoś więcej niż miski z jedzeniem i miejsca do spania. Aby dobrze funkcjonować, powinien mieć możliwość ruchu, eksplorowania otoczenia, drapania, ukrywania się i realizowania zachowań łowieckich.

Warto zadbać o kilka elementów:

Codzienna zabawa. Wędki, piłeczki i zabawki imitujące ruch ofiary pomagają realizować instynkt łowiecki. Dobrym rozwiązaniem są również zabawki pokarmowe i poszukiwanie ukrytych przysmaków.

Urozmaicone otoczenie. Drapaki, półki, kryjówki i legowiska na wysokości pozwalają kotu eksplorować przestrzeń oraz odpoczywać w bezpiecznych miejscach.

Obserwowanie świata. Dostęp do okna może zapewnić dodatkową stymulację, ale okna uchylne trzeba zabezpieczyć specjalnymi osłonami, ponieważ stanowią poważne zagrożenie dla kotów.

Bezpieczny kontakt z zewnętrzem. Osiatkowany balkon lub odpowiednio zabezpieczony wybieg pozwalają korzystać ze świeżego powietrza bez swobodnego oddalania się.

Kontakt z opiekunem. Regularna zabawa i obserwowanie zachowania zwierzęcia pomagają lepiej rozpoznawać jego potrzeby.

Nie każdy kot potrzebuje drugiego kociego towarzysza. Decyzja o przyjęciu kolejnego zwierzęcia powinna uwzględniać charakter, potrzeby i reakcje obu kotów.

Najważniejsze jest stworzenie środowiska, które zapewnia zwierzęciu bezpieczeństwo i możliwość realizowania naturalnych zachowań.

Odpowiedzialna opieka chroni także dziką przyrodę

Trzymanie kota w domu nie musi oznaczać pozbawiania go aktywności czy komfortu. Dobrze zaplanowana przestrzeń i regularna zabawa pozwalają zaspokajać jego potrzeby bez konieczności samodzielnego polowania na dzikie zwierzęta. To rozwiązanie przynosi korzyści po obu stronach: ogranicza część zagrożeń dla kota, a jednocześnie zmniejsza presję drapieżniczą na ptaki i drobne ssaki. Właśnie na edukacji i odpowiedzialnej opiece koncentrują się wspólne działania Fundacji Mushika i Fundacji Dzikusy Salamandry. Ich współpraca ma promować wiedzę, która pomaga chronić zarówno zwierzęta towarzyszące, jak i dziką przyrodę.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. Krauze-Gryz, D., Gryz, J., Żmihorski, M. (2019), Cats kill millions of vertebrates in Polish farmland annually, „Global Ecology and Conservation”, 17, e00516. DOI: 10.1016/j.gecco.2018.e00516.;
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy