Kurczak z wolnego chowu kontra przemysłowy brojler. Nowe badania pokazują wyraźne różnice w jakości mięsa
Naukowcy ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie porównali jakość mięsa kurcząt wolnorosnących i konwencjonalnych brojlerów. Wyniki analiz wskazują, że sposób chowu drobiu może znacząco wpływać na wartość odżywczą mięsa – od zawartości białka i tłuszczu po profil kwasów tłuszczowych oraz ilość związków antyoksydacyjnych.
Wyniki badań przedstawiono w raporcie „Jestem ZA świadomym wyborem dla zdrowia”, przygotowanym w ramach projektu „Żywimy na Zdrowie”. Analiza objęła próbki mięśni piersiowych i nóg kurcząt wolnorosnących sprzedawanych oraz mięsa kurcząt z intensywnego chowu.
Więcej białka, mniej tłuszczu
Badania wykazały, że filety z kurcząt wolnorosnących zawierają ponad 11 proc. więcej białka i ponad 41 proc. mniej tłuszczu niż mięso pochodzące od konwencjonalnych brojlerów. Według autorów raportu taki skład sprawia, że mięso z wolnorosnących kurcząt może być bardziej dietetyczne i lepiej wpisywać się w założenia zbilansowanej diety.
W próbkach odnotowano również wyższą zawartość kolagenu – o około 21 proc. w mięśniach piersiowych i niemal 9 proc. w mięśniach nóg. Kolagen jest jednym z podstawowych białek strukturalnych organizmu, odpowiadającym m.in. za kondycję stawów, skóry i tkanek łącznych.
Korzystniejszy profil tłuszczów
Analizy wykazały także różnice w profilu kwasów tłuszczowych. Mięśnie piersiowe kurcząt wolnorosnących zawierały wyższy poziom 14 z 35 oznaczonych kwasów tłuszczowych, w tym większy udział nienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 i omega-6.
Kwasy te odgrywają istotną rolę w funkcjonowaniu organizmu – wspierają pracę układu sercowo-naczyniowego, regulują procesy zapalne i wpływają na funkcjonowanie mózgu.
Antyoksydanty i mikroelementy
Mięso kurcząt z chowu zagrodowego zawierało również więcej związków o działaniu antyoksydacyjnym, które neutralizują wolne rodniki i ograniczają stres oksydacyjny.
Badacze odnotowali także wyższą zawartość niektórych mikroelementów, w tym żelaza, cynku i selenu, ważnych dla metabolizmu komórkowego i funkcjonowania układu nerwowego.
Różnice w strukturze mięsa
Odmienny sposób chowu przekładał się także na właściwości fizykochemiczne mięsa. Mięso kurcząt wolnorosnących charakteryzowało się m.in. niższą zawartością wody i większą zdolnością jej zatrzymywania, co – według autorów badania – może wpływać na jego strukturę oraz straty masy podczas obróbki kulinarnej.
Dłuższy chów i inne warunki hodowli
Różnice w jakości mięsa mogą wynikać przede wszystkim z odmiennych warunków hodowli. Kurczęta wolnorosnące rosną znacznie dłużej – co najmniej 56 dni, podczas gdy cykl produkcyjny konwencjonalnych brojlerów trwa zazwyczaj około 37 dni. Ptaki z chowu zagrodowego mają również dostęp do wybiegu i światła dziennego, a ich dieta opiera się głównie na zbożach oraz naturalnych dodatkach roślinnych.
Autorzy raportu podkreślają, że sposób chowu i żywienia zwierząt może mieć realny wpływ na parametry odżywcze mięsa, a tym samym na jego wartość w diecie człowieka.
Absolwentka dziennikarstwa i ochrony środowiska. Ma ponad 10 lat doświadczenia w mediach, gdzie tworzyła treści o klimacie, przyrodzie i zrównoważonym stylu życia. Łączy wiedzę naukową z pasją do popularyzacji ekologii.
Opublikowany: 16 marca, 2026
