Ptaki wracają do Francji! Zakaz trujących pestycydów zaczyna działać - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Ptaki wracają do Francji! Zakaz trujących pestycydów zaczyna działać

Ptaki wracają do Francji! Zakaz trujących pestycydów zaczyna działać

Czy zakaz stosowania pestycydów naprawdę może odwrócić katastrofalny spadek liczebności ptaków owadożernych? Najnowsze badania z Francji pokazują, że – choć powoli – dzika przyroda zaczyna odpowiadać na wprowadzone regulacje. A to dopiero początek.

Kosy są jednym z gatunków ptaków zagrożonych chemizacją rolnictwa

Kosy są jednym z gatunków ptaków zagrożonych chemizacją rolnictwa, fot. GreensandBlues/envato

Neonikotynoidy przez dekady uchodziły za cudowne środki ochrony roślin. Insektycydy, które wnikają w tkanki roślin i czynią je toksycznymi dla owadów, były szeroko stosowane w Europie od lat 90. XX wieku. Szybko okazało się jednak, że ich skuteczność ma destrukcyjną cenę.

Już na początku XXI wieku we Francji i Niemczech zaczęły masowo znikać pszczoły, a badania potwierdziły: neonikotynoidy zaburzają ich nawigację, zdolność żerowania, a nawet prowadzą do śmierci całych rodzin. W 2018 roku UE zdecydowała więc o zakazie stosowania tych substancji na zewnątrz.

Jak pokazuje analiza opublikowana w czasopiśmie Environmental Pollution, cztery lata po wprowadzeniu unijnego zakazu populacje ptaków owadożernych we Francji zaczęły nieznacznie rosnąć, o około o 2-3%. To niewielki, ale znaczący krok. Wzrost obserwowano m.in. u: kosów, kapturek, zięb, czyli gatunków, których młode i dorosłe osobniki intensywnie żerują na owadach.

„Nawet tak mały wzrost jest wyraźnym sygnałem, że zakaz działa” – mówi główny autor badania, Thomas Perrot z Fundacji Badań nad Różnorodnością Biologiczną w Paryżu.

Badacze przeanalizowali dane z ponad 1900 lokalizacji rozsianych po całej Francji, zebrane przez wykwalifikowanych ornitologów-wolontariuszy. Efekt? W miejscach, gdzie wcześniej stosowano neonikotynoidy, liczba ptaków owadożernych była o 12% niższa niż tam, gdzie pestycydów nie używano.

Choć zakaz obowiązuje od 2018 roku, neonikotynoidy mogą pozostawać w glebie latami. Oznacza to, że droga do pełnej odbudowy ptasich populacji będzie długa.

Jak podkreśla Perrot: „Oczekujemy, że powrót do stanu sprzed kryzysu potrwa kilka dekad. To normalne — podobny proces obserwowano po wycofaniu DDT. Pełna regeneracja ptasich populacji zajmowała wtedy 10–25 lat”.

To jednak nie jedyny ograniczający czynnik. Na liczebność ptaków wpływają również: zmiana klimatu, utrata siedlisk, intensyfikacja rolnictwa, ograniczona dostępność pokarmu w krajobrazie rolniczym.

Nic więc dziwnego, że nie wszyscy naukowcy od razu ogłaszają sukces. James Pearce-Higgins z British Trust for Ornithology tonuje entuzjazm i wskazuje, że na obserwowane trendy mogą wpływać także inne zmiany środowiskowe.

Czy inne zwierzęta również skorzystają? Ptaki nie są jedynymi ofiarami neonikotynoidów. Skutki wycofania ich z użytku mogą odczuć: małe ssaki owadożerne, nietoperze, a nawet ryby, czyli wszystkie gatunki zależne od obfitości bezkręgowców.

Ptaki generalistyczne — jak gołąb grzywacz czy wróbel domowy — wykazują mniejszą reakcję, ponieważ nie polegają tak mocno na owadach.

Co ciekawe, zakaz neonikotynoidów nie został wprowadzony wyłącznie dzięki pracy naukowców. Jak przypomina Frans van Alebeek z BirdLife Netherlands: „Aby zmusić rządy do działania, potrzebna była gigantyczna presja społeczna”.

W latach 2010. neonikotynoidy stały się symbolem konfliktu między ekologami a przemysłem chemicznym. Ostatecznie Parlament Europejski postawił na ochronę przyrody – mimo sprzeciwu wielu firm z sektora agro.

Czego potrzeba, by ptaki naprawdę wróciły? Badacze podkreślają: zakaz to dopiero pierwszy krok. Europejskie ptaki będą mogły odbudować swoje populacje tylko wtedy, gdy: ograniczy się ogólne zużycie pestycydów, w krajobrazie rolniczym odtworzy się półnaturalne siedliska, rolnictwo przesunie się z modelu „maksymalizacji plonów” w stronę zrównoważonego gospodarowania.

Niektóre strategie UE wspierają już takie działania, m.in. poprzez finansowanie tzw. zielonej infrastruktury.

Alebeek dodaje gorzko: „Od 50 lat powtarzamy ten sam schemat — dopuszczamy szkodliwe chemikalia, potem odkrywamy ich konsekwencje i wycofujemy je za późno. Musimy zacząć uczyć się z historii”.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. https://www.euronews.com/health/2025/10/21/france-raises-bird-flu-alert-to-high-risk-for-poultry-farms-amid-rise-in-cases-across-euro;
  2. https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0269749125015064;
5/5 - (2 votes)
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

gdzie jest źródło artykułu?