Miliard euro na spalarnie odpadów
Unia Europejska przeznaczyła około miliarda euro na wybudowanie w Polsce spalarni odpadów. Stworzono listę około dziesięciu miast zainteresowanych i mogących sprostać temu projektowi.
Pierwszy krok to znalezienie odpowiedniej lokalizacji. Następnie trzeba przeprowadzić przetarg na przygotowanie studium wykonalności.
W wyniku procesu spalania odzyskuje się złom i żużel, który może być wykorzystywany do budowy autostrad. Otrzymuje się także prąd z pary wodnej oraz energię cieplną.
Unijne normy są bardzo zaostrzone w kwestii bezpieczeństwa kompleksów utylizacji. Stąd wymóg przeprowadzania przez te przedsiębiorstwa pomiarów zanieczyszczenia środowiska na terenie fabryki oraz w miejscach sąsiednich.
Przy wykorzystaniu najnowszych technologii, spalarnia odpadów nie powoduje uszczerbku na zdrowiu ludzi. Jeden człowiek może pracować w spalarni nawet 10 godzin bez szkody dla zdrowia.
Natomiast opary wydobywające się z kominów kompleksu utylizacji zawierają głównie parę wodną, ponieważ szkodliwe dla zdrowia tlenki azotu są poddawane redukcji w procesach chemicznych. Dlatego mieszkańcy przyległych do spalarni terenów są bezpieczni.
Przykład z Niemiec
Dzięki trzeciej co do wielkości spalarni śmieci w Niemczech, mieszczącej się w Berlinie od 1967 roku, można zapewnić energię cieplną dla ponad 100 tys. mieszkańców. Są to dodatkowe korzyści płynące z odejścia od składowania odpadów komunalnych.
Po zakończeniu procesu utylizacji, z 1 tys. kg śmieci pozostaje 29 kg odpadu. Pozostałości te są w Niemczech wywożone do nieczynnych i specjalnie zabezpieczonych kopalni soli.